1 liga koszykarzy. Weegree AZS Politechnika Opolska bliżej play off, Pogoń Prudnik bliżej spadku

Łukasz Baliński
Łukasz Baliński
Opolanie (na biało) są w tabeli na siódmym miejscu, prudniczanie na 14.
Opolanie (na biało) są w tabeli na siódmym miejscu, prudniczanie na 14. Łukasz Baliński
Z różnym szczęściem grały na wyjeździe nasze dwa zespoły rywalizujące w 1 lidze koszykarzy. Weegree AZS Politechnika Opolska wygrał w Łańcucie, Pogoń Prudnik poległa we Wrocławiu.

W tym pierwszym przypadku jest to tym większy sukces, iż zdecydowanym faworytem był tamtejszy Sokół. Niemniej od samego początku spotkanie było bardzo wyrównane i żadna z drużyn nie mogła uzyskać wyraźnej przewagi, bo albo jedno, albo drudzy natychmiast odrabiali straty. Tak czy inaczej po inauguracyjnej odsłonie miejscowi prowadzili tylko 24:22.

Na początku kolejnej obraz gry niewiele się zmienił i cały czas trwała wymiana ciosów. Aż wreszcie przyjezdni złapali odpowiedni rytm. Po rzutach Adamów Brenka i Kaczmarzyka oraz Patryka Piszczatowskiego udało im się zbudować nawet niezłą przewagę, bo na 200 sekund przed przerwą prowadzili 41:31, a do tego utrzymali niejako status quo schodząc do szatni (47:37).

Po zmianie stron wydawało się przez pewien czas, że opolanie będą kontrolować wydarzenia na parkiecie, bo nie minęły trzy minuty, a dystans nad rywalem był mniej więcej taki sam. Miejscowi jednak nie rezygnowali i stopniowo zaczęli odrabiać straty i to na tyle, że 39 sekund przed końcem trzeciej odsłony wyszli na prowadzenie 65:63.

Zgodnie z przewidywaniami w ostatniej kwarcie oba zespoły zaciekle walczyły, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Aż na dwie minuty przed finiszem regulaminowego czasu gospodarze odskoczyli na sześć punktów (82:76), co jednak nie zniechęciło akademików, którzy ponownie odrobili starty. Wydawało się jednak, że ekipie Sokoła uda się minimalnie wygrać, bo jeszcze na pięć sekund przed końcem prowadziła. Jeszcze raz jednak charakter pokazali goście, którzy po celnych rzutach wolnych Kaczmarzyka doprowadzili do dogrywki.

Ta, rzecz jasna, była dosyć nerwowa. Oba zespoły popełniały sporo błędów, ale jednak to nasi koszykarze wykazali się nie tyle lepszą skutecznością, co odpornością psychiczną. Dzięki czemu potrafili wypracować sobie pięć punktów przewagi, a to ostatecznie okazało się decydujące na finiszu.

Sokół Łańcut - Weegree AZS Politechnika Opolska 92:94 (24:22, 13:25, 28:18, 18:18, d. 9:11)
AZS:
Brenk 25, Kaczmarzyk 20, Jankowski 18, Piszczatowski 11, Krajewski 10, Szymański 8, Skiba 2, Lewiński.

Dzięki tej wygranej awans opolan do play off jest już tylko w ich rękach. To zupełnie inaczej jeśli chodzi o prudniczan i kwestię utrzymania. Jeśli bowiem Pogon ma osiągnąć ten cel to nie wystarczy zwycięstwo w ostatniej kolejce z liderującym Górnikiem Wałbrzych, ale swój mecz musi przegrać także Decka Pelplin, a mierzy się będzie ze zdegradowaną właśnie Wisłą Kraków. Tą samą, którą tydzień temu podopieczni Dominika Tomczyka ograli po walce do samego końca.

Tym razem jednak byli zupełnie innym zespołem. We Wrocławiu praktycznie od początku nie mieli prawa zbytnio myśleć o zwycięstwie. Jakżeby inaczej skoro na półmetku pierwszej kwarty przegrywali 0:14, a w całej tej odsłonie zostali wręcz zdemolowani 12:30. Zresztą tak dużą przewagę miejscowi jeszcze powiększyli przed przerwą na którą schodzili prowadząc 59:31!

Trochę emocji było jednak w trzeciej odsłonie, którą prudniczanie wygrali 17 punktami i zbliżyli się do rywala na 11 „oczek” (60:71). W finałowej części wrocławianie jednak znowu zwarli szeregi i nie tylko kontrolowali wydarzenia na parkiecie, ale i znowu znacząco zwiększyli przewagę.

W ekipie gości bardzo dobrze zaprezentował się Karol Kutta, który zdobył aż 30 punktów (6/6 za dwa i 5/12 za trzy). Miał też siedem zbiórek i cztery asysty. Mocno wspierał go Wojciech Pisarczyk, który dodał od siebie 19 „oczek” i był bezbłędny z rzutów wolnych (11/11)… co niestety nie było regułą w Pogoni, wszak jego koledzy łącznie na 19 tego typu prób trafili tylko osiem!

WKK Wrocław - Pogoń Prudnik 103:82 (30:12, 29:19, 12:29, 32:22)
Pogoń:
Kutta 30, Pisarczyk 19, Madziar 12, Nowakowski 12, Sanny 6, Garwol 3, Kapuściński, Sroka.

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie