1. liga siatkarek. Porażka Uni Opole po bardzo ciekawym meczu

Oliwer Kubus
Oliwer Kubus
W tym thrillerze zabrakło tylko happy endu dla opolanek. Przegrały one z liderem tabeli ze Świecia 2:3, a ich passa zakończyła się na siedmiu wygranych z rzędu.

Mimo porażki nasze zawodniczki zostały pożegnane brawami. Kibice docenili ich ambitną postawę oraz fakt, że w starciu z faworytem kilkakrotnie wychodziły z głębokich opresji i wywalczyły punkt. Same, świadome tego, że zwycięstwo było naprawdę blisko, nie ukrywały rozczarowania.

- Każdy sportowiec trenuje po to, żeby wygrywać, więc jest żal, że tym razem nie udało się tego dokonać - mówiła atakująca Uni Sandra Szczygioł. - Mimo wszystko zagrałyśmy całkiem dobrze, a mecz mógł się podobać publiczności.

Rzeczywiście mało który z fanów opuszczał Stegu Arenę niezadowolony. Spotkanie na szczycie nie zawiodło i było w nim to, co dla żeńskiej siatkówki charakterystyczne, czyli dużo zwrotów akcji i długich wymian, a także emocje do samego końca.

- Niektóre mecze w wyższej lidze stoją na słabszym poziomie - uważał trener Uni Nicola Vettori. - Ale zawsze chce się zwyciężać. Jeszcze kilka elementów mamy do poprawy.

Zespół z Opola walczył ze zdecydowanym liderem tabeli jak równy z równym, co przed zbliżającą się fazą play-off może napawać optymizmem. Miał szansę wygrać nawet za trzy punkty.

- Dwa pierwszy sety zaczęłyśmy jednak niemrawo i to przeważyło na późniejszym niepowodzeniu. Chyba brakowało nam koncentracji - przyznawała Szczygioł.

Dość powiedzieć, że w inauguracyjnej partii Joker prowadził 7:0 i choć miejscowe po tak kiepskim otwarciu szybko się otrząsnęły, to nie odrobiły wszystkich strat. Druga odsłona przebiegała podobnie. Drużyna ze Świecia wypracowała pięciopunktową zaliczkę (8:3), opolanki zerwały się do boju, ale przy stanie 23:23 zostały dwa razy z rzędu zablokowane.

Trzeci set miały za to pod pełną kontrolą. Pierwszy raz w meczu wyszły na prowadzenie i spokojnie je utrzymały, w czym głównie zasługa Szczygioł, która rzadko myliła się w ataku, a w końcówce przy jej silnej zagrywce Uni zanotowało kapitalną serię i triumfowało 25:14.

Kolejna partia była bardziej interesująca, choć kiedy Joker wygrywał 16:12, wydawało się, że mecz zmierza niechybnie ku końcowi. Podopieczne trenera Vettoriego raz jeszcze pokazały charakter. Doprowadziły do remisu 20:20, a następnie wygrały pięć kolejnych piłek. Cichą bohaterką została Marta Ciesiulewicz. Z powodzeniem zastąpiła na przyjęciu Ilonę Gierak, kończąc przy tym trzy trudne ataki.

W tie-breaku powtórzył się scenariusz z pierwszych setów. Opolskie siatkarki popełniały na początku sporo błędów, a ich zryw nastąpił zbyt późno. W konsekwencji przyjezdne mogły świętować zwycięstwo, na które z perspektywy całego spotkania zasłużyły, bo grały równiej i były bardziej opanowane w końcówkach.

- Mieliśmy takie momenty, że zatrzymaliśmy się w jednym ustawieniu na 3-4 piłki, co z trudnym rywalem jest trudno nadrobić - oceniał Nicola Vettori. - Przyjęcie i zagrywka to te aspekty, nad którymi musimy najbardziej popracować. Dziewczyny są jednak tak zmotywowane i pracowite, że jesteśmy w stanie pokonać każdego.

- Mamy ogromny potencjał i tylko musimy go w pełni wykorzystać - dodawała Szczygioł. - Wszystko w naszych rękach. Jeśli zaprezentujemy odpowiedni poziom, żaden przeciwnik nie musi nam być straszny.

Uni Opole - Joker Świecie 2:3 (-22, -23, 14, 20, -12)
Uni: Makarowska, Gierak, Janiuk, Szczygioł, Stronias, Witowska, Szczygłowska (libero) - Wołodko, Sobiczewska, Ciesiulewicz. Trener Nicola Vettori.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Nie żyje Diego Maradona

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Były emocje.

Ale brew temu co mówi pseudo trener z Opola mecz nie stał na wysokim poziomie. U Jokera widać budowanie formy na playofy. Opole pewnie szczyt formy ma teraz i będzie zejście pod koniec sezonu tak jak rok temu. Gdyby nie atakująca Uni gładko by przegrało 0:3. Do tego sędziowie liniowi pokazywali pod gospodynie, a sędzia główny puszczał bardzo nieczyste wystawy rozgrywającej. Wyniku w tym sezonie nie będzie a zarząd i miasto i tak będą się podniecać. Taki to sport w Opolu.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3