100 lat po plebiscycie. Zobacz, jak głosowali mieszkańcy Kluczborka, Wołczyna i Byczyny

Mirosław Dragon
Mirosław Dragon
Przekazanie miasta po plebiscycie burmistrzowi Kluczborka Waldemarowi Reche. fot. Muzeum im. Jana Dzierżona w Kluczborku
Najpierw w 1921 roku był plebiscyt. Mieszkańcy całego Górnego Śląska głosowali, czy chcą należeć do Polski czy do Niemiec. Potem wybuchło III powstanie śląskie, które nie przyniósł zmian. Kreuzburg, Konstadt i Pitschen pozostały niemieckie aż do 1945 roku.

Po zakończeniu I wojny światowej odrodziła się Polska. Granice odrodzonego państwa nie od razu jednak zostały ustalone.

Los Śląska nie był przesądzony. Alianci postanowili, że to Ślązacy sami zdecydują, do którego państwa chcą przynależeć. W tym celu zorganizowano plebiscyt narodowościowy.

Czasy były niespokojne, stosunki między Polakami a Niemcami napięte, a na Śląsk wkroczyły wojska francuskie, brytyjskie i włoskie.

Do Kluczborka 6 lutego 1921 roku wkroczył oddział francuskiej piechoty.

Wojska francuskie stacjonujące w Kluczborku podczas plebiscytu. Francuska piechota była w naszym mieście od 6 lutego do 5 maja. Po wybuchu powstania
Wojska francuskie stacjonujące w Kluczborku podczas plebiscytu. Francuska piechota była w naszym mieście od 6 lutego do 5 maja. Po wybuchu powstania Francuzi opuścili miasto. fot. Muzeum im. Jana Dzierżona w Kluczborku

Angielsko-francusko-włoska Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa na Górnym Śląsku miała za zadanie pilnować pokoju i nadzorować przebieg plebiscytu.

Rozpoczęła się za to walka propagandowa. Polacy przejęli gazetę „Kreuzburger Zeitung” (Gazeta Kluczborska), a Niemcy założyli własną „Kreuzburger Nachrichten” (Wieści Kluczborskie).

18 marca 1920 roku komisja aliancka odwołała starostę Alfreda von Baerensprunga. W ciągu 12 godzin musiał opuścić miasto.

Jego stanowisko przejął Bertram von Cramon-Taubadel. Alfred von Barensprung później zresztą wrócił, starostą kluczborskim był aż przez 2 lat (w latach 1913–1933 ).

Szefem komisji plebiscytowej w Kluczborku był dr Heinrich Menz, który aż do rozstrzygnięcia plebiscytu musiał zrezygnować z pracy z Państwowym Gimnazjum w Kluczborku.

Plebiscyt narodowościowy przeprowadzono na 20 marca 1921 roku. Frekwencja była imponująca, głosowało aż 97,5 procent uprawnionych.

95,8 procent głosujących wybrało Niemcy. Bastionami niemieckości były miasta w powiecie kluczborskim: Kluczbork (96,3 procent), Byczyna (97,3 procent) i Wołczyn (98,8 procent).

W wioskach więcej osób głosowało za przynależnością do Polski, ale i tak wszędzie z dużą przewagą wygrała opcja niemiecka. Najwięcej głosów za Polską było w Brzezinkach (35,7 procent), Czaplach Starych (26,9 procent), Kujakowicach Dolnych (22,9 procent) i Markotowie Małym (21,9 procent).

- Mieszkańcy wiosek byli pod silną presją niemieckich właścicieli majątków ziemskich - tłumaczył to Walter Wicclair (prawdziwe nazwisko Walter Weinlaub), żydowski aktor i reżyser z Kluczborka, żyjący w latach 1901-1998.

- We wschodniej części Śląska w plebiscycie głosowano za Polską – przypomniał Dawid Smolorz, regionalista i znawca historii Śląska podczas debaty z okazji 100. rocznicy plebiscytu. - Im dalej na Zachód, tym sytuacja jest bardziej skomplikowana. Tam też mówiło się po polsku, a właściwie godało się po śląsku, ale głosowano zdecydowanie za niemiecką przynależnością Śląska. Tak było w ewangelickim rejonie kluczborskim, gdzie w niektórych miejscowościach wynik plebiscytu wynosił tysiąc do dziesięciu za Niemcami.

W skali całego Śląska za Polską zagłosowało 40,4 procent głosujących (479 tysięcy osób), a za Niemcami 59,5 procent (707 tysięcy osób).

Wyniki plebiscytu z 1921 roku na Śląsku. Na zielono zaznaczono powiaty głosujące za Polską, na brązowo - za Niemcami.
Wyniki plebiscytu z 1921 roku na Śląsku. Na zielono zaznaczono powiaty głosujące za Polską, na brązowo - za Niemcami. fot. Wikipedia

Polacy nie uznali wyników plebiscytu.

Wybuchło III powstanie śląskie.

W nocy 3/4 maja 1921 roku powstańcy wysadzili tory między Smardami a Wołczynem. 5 maja powstańcy zajęli Olesno, tego samego dnia żołnierze francuscy opuścili Kluczbork. Powstańcy zajęli Kostów, skąd chcieli ruszyć na Kluczbork.

Niemcy utworzyli jednak niemieckie siły Freikorpsu i Selbstschutzu, wzmocnione posiłkami z Niemiec i odparły atak powstańców.

Do 1945 roku Kreuzburg pozostał w granicach Niemiec, tak samo jak sąsiednie miasta Konstadt i Pitschen.

Wyniki plebiscytu z 1921 roku:

Kluczbork - Kreuzburg

  • Niemcy - 7315 osób (96,34 procent)
  • Polska - 278 osób (3,66 procent)

Byczyna - Pitschen

  • Niemcy - 2103 osoby (97,27 procent)
  • Polska - 59 osób (2,73 procent)

Wołczyn - Konstadt

  • Niemcy - 2684 osoby (98,75 procent)
  • Polska - 34 osoby (1,25 procent)

Podczas pisania tego artykułu korzystałem m.in. z książki „Kreuzburg. Stadt und Kreis in Oberschlesien. Geschichte und Errinerungen”.

Znamy nową listę obostrzeń

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gerard Witek

Nigdy nie było żadnego powstania śląskiego!!! Było tylko powstanie polskie na Śląsku!!! Zorganizowali je głównie przyjezdni Polacy, po za paroma wyjątkami jak Korfanty czy jeszcze parę innych oszołomów głównie z wiosek, którzy nawet nie byli do końca świadomi o co idzie gra. Wystarczy tylko spojrzeć na nazwiska i gdzie byli urodzeni ci rzekomo śląscy powstańcy...

Dodaj ogłoszenie