15 lat temu umarł Jan Paweł II, polski papież, który został świętym

Anna Gronczewska
15 lat temu, 2 kwietnia 2005 roku świat wstrzymał na chwilę oddech. Z Watykanu napłynęła wiadomość, że umarł Jan Paweł II, wielki papież i człowiek.

Jan Paweł II zaczął się źle czuć już na początku lutego 2005. Wydano komunikat, że z powodu dolegliwości grypowych odwołuje się wszystkie audiencje polskiego papieża. Podjęto decyzję o przewiezieniu go do kliniki Gemelli. Tam przebył kurację antybiotykową. Stan zdrowia Jana Pawła II był na tyle stabilny, że powrócił do Watykanu. Jednak choroba postępowała. Co rusz następowały kryzysy. W końcu stan Jana Pawła II na tyle się pogorszył, że 23 lutego jego przyjaciel kardynał Marian Jaworski udzielił mu sakramentu ostatniego namaszczenia. Następnego dnia papież znów został przewieziony do szpitala. Przeszedł tam zabieg tracheotomii. Polski papież zdawał sobie sprawę, że może po tym stracić głos. Przed zabiegiem kardynał Stanisław Dziwisz nagrał krótkie przesłanie Jana Pawła II. Jednak świat nigdy go nie usłyszał. Po operacji papież zaczął wykonywać ćwiczenia dzięki którym miał się nauczyć mówić z rurką tracheotomiczną. Napisał też na kartce znamienne słowa.
- Co wy mi zrobiliście! Ale... Totus Tuus ! - stwierdził papież.
13 marca Jan Paweł II powrócił do Watykanu. Jednak stan jego zdrowia stopniowo się pogarszał. 27 marca, w pierwszy dzień Wielkanocy nie był w stanie wypowiedzieć choć słowa, do zebranych na Placu św. Piotra uczestników mszy świętej.. Ostatni raz wierni zobaczyli papieża 30 marca. Podczas audiencji generalnej ostatkiem sił pozdrowił ich w milczeniu. Dzień później rozpoczęła się agonia polskiego papieża. Lekarze stwierdzili, że Jan Paweł II doznał wstrząsu septycznego, miał niewydolność krążenia. Świat szybko obiegła wiadomość, że to ostatnie godziny życia Karola Wojtyły. Na Placu św. Piotra zbierały się tłumy ludzi. Modlili się o jego zdrowie, ale też spokojną śmierć...
Abp Georg Gänswein, osobisty sekretarz papieża Benedykta XVI opowiadał na antenie TVP info, że 1 kwietnia był z kardynałem Józefem Ratzingerem na konferencji. Przed jej zakończeniem otrzymali telefon z Watykanu, by natychmiast wrócić, bo Jan Paweł czuje się bardzo źle..
- Wróciliśmy samochodem, Plac Świętego Piotra około godziny 22.30 był już wypełniony ludźmi wspominał abp Georg Gänswein- Modlili się, inni płakali, niektórzy byli pogrążeni w skupieniu, panowała tam atmosfera bardzo podniosła, a także powodująca duże zaangażowanie wszystkich, bo wiadomo było, że to ostatnie dni, a może i godziny Ojca Świętego Jana Pawła II. Czuć było wielkie zaangażowanie wewnętrzne i wielką obecność na zewnątrz.
W końcu nadszedł 2 kwietnia 2005 roku. Jan Paweł II zaczął tracić przytomność. Gdy na chwilę odzyskał świadomości wypowiedział pamiętne słowa.
- Pozwólcie mi odejść do Pana! - wyszeptał polski papież.
O godz. 20 w pokoju, w którym leżał Ojciec Święty zaczęto odprawiać mszę świętą. Przewodniczył jej obecny kardynał Stanisława Dziwisz. Koncelebrowali ją kardynał Marian Jaworski, arcybiskup Stanisław Ryłko i ksiądz Mieczysław Mokrzycki. Jeszcze raz Jan Paweł II otrzymał ostatnie namaszczenie. W chwili śmierci Ojca Świętego oprócz księży odprawiających mszę św. obecni byli też: ksiądz Tadeusz Styczeń, trzy polskie zakonnice służebnice Najświętszego Serca Jezusowego, które pracowały w papieskich apartamentach, ich przełożona siostra Tobianą Sobódką. osobisty lekarz dzisiejszego świętego doktor Renato Buzzonetti wraz z dwoma lekarzami: Alessandro Barellim i Ciro D'Allo i dwaj dyżurujący pielęgniarze.
- O godzinie 21.37 nasz Ojciec Święty powrócił do domu Ojca! - powiedział do ponad 60 tysięcy wiernych zebranych na Placu św. Piotra arcybiskup Leonardo Sandri
Zebrani tam ludzie zaczęli krzyczeć, że umarł święty...
Bardzo szybko informację o śmierci Jana Pawła II podała Telewizja. Przekazał ją ks. Andrzej Majewski, jezuita. Kilka minut później we wszystkich niemal polskich kościołach rozległy się dzwony. Ks. Andrzej Blewiński był wtedy proboszczem w parafii pw. św. Stanisława w Szczawinie koło Zgierza.
- Gdy usłyszałem w telewizji wiadomość o śmierci Jana Pawła II natychmiast poszedłem do kościoła – opowiada ks. Blewiński. - Otworzyłem kościół, włączyłem dzwony. W ciągi kilku minut świątynia była pełna!Ludzie płakali, modlili się. Nigdy tego nie zapomnę. Była to tak wzruszająca chwila, że na modlitwie trwaliśmy kilka godzin.
Tłumy wiernych zaczęły się też gromadzić przed łódzką katedrą. Ludzie palili znicze przed pomnikiem Jana Pawła II. Śpiewali „Barkę”.
- Chodziłam przed katedrę do pogrzebu Jana Pawła II – wspomina Elżbieta Kaczmarek, księgowa z Łodzi. - Zbierały się tam tłumy. O 21.37 zapalaliśmy świecie, śpiewaliśmy „Barkę”. Czuło się wielką jedność, solidarność. Wiedzieliśmy, że umarł wielki człowiek, którego będzie nam brakować...
W tych trudnych chwilach ludzie zaczęli jednać się ze sobą. Na wspólnej mszy św. zebrali się nawet kibice ŁKS-u i Widzewa. Podobnie było w Krakowie, gdzie jednali się fani Cracovii i Wisły. To pojednanie nie trwało jednak długo..
W związku z panującą w kraju sytuacją nie będzie w Łodzi uroczystości upamiętniających 15 rocznicę śmierci Jana Pawła II. Ale do świętego polskiego papieża będzie się na pewno modlił podczas mszy św. odprawianej w prywatnej kaplicy i transmitowanej w Internecie abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki.

Na polskim rynku drożeje piwo

Wideo

Materiał oryginalny: 15 lat temu umarł Jan Paweł II, polski papież, który został świętym - Dziennik Łódzki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3