19-letni perkusista z Kluczborka gra w prestiżowym konkursie

Fragment konkursowej prezentacji
Wojtek Sitnik
Wojtek Sitnik Fragment konkursowej prezentacji
Wojtek Sitnik dostał się do kolejnego etapu konkursu Shure Drum Mastery. Ma szansę na wyjazd do Reykjaviku, gdzie najzdolniejsi perkusiści wezmą udział w pojedynku.

Shure Drum Mastery to europejski konkurs dla najzdolniejszych perkusistów. Składa się z kilku etapów. Pierwszy etap jest krajowy.

Perkusiści umieszczają na oficjalnej stronie konkursu filmy ze swoimi popisami, a internauci głosują.

- Każdy musiał zagrać do tego samego tematu muzycznego, który narzucili organizatorzy konkursu - wyjaśnia Wojtek Sitnik.

Perkusista z Kluczborka jako jeden z 5 muzyków z Polski dostał się do drugiego etapu Shure Drum Mastery.

Teraz zespół jurorów, złożony z profesjonalnych muzyków, wybierze spośród perkusistów z całej Europy pięciu muzyków, którzy dostaną się ścisłego finału konkursu.
W marcu 5 finalistów pojedzie do Reykjaviku, stolicy Islandii. Najpierw wezmą udział w mistrzowskich warsztatach z perkusistą Darrenem Ashfordem, który grał m.in. z The Black Eyed Peas i który na co dzień jest nauczycielem w Londyńskim Instytucie Muzyki Współczesnej.

Warsztaty będą rozgrzewką przed Drum Battle, czyli bitwą na bębnach.

W klubie muzycznym w Reykjaviku 5 finalistów rywalizować będzie każdy z każdym, grając jednocześnie na dwóch perkusjach. Zwycięzcę bitwy na bębny wskaże publiczność. Triumfator dostanie sprzęt perkusyjny o wartości 5 tysięcy euro.

- Zawsze są szanse na wygraną, ale dla mnie ważniejsze jest to, że jestem poddany ocenie profesjonalnych perkusistów - mówi Wojtek Sitnik.

Wojtek Sitnik znany jest z dwóch zespołów: pierwszy z nich to Dżamejka, zespół reggae z Kluczborka, drugi to KODA, rockowy zespół z Wrocławia.

KODY można będzie posłuchać na koncercie w Kluczborku już w niedzielę, 8 stycznia na finale Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy.

- W jaki sposób Wojtek Sitnik dostał dziką kartę
- Jak wygląda życie perkusisty: dwa domy, trzy perkusje i godziny bębnienia.
Czytaj więcej w piątek (30 grudnia) w papierowym wydaniu "Nowej Trybuny Opolskiej".

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Noo .... ten na filmie to normalnie "miszcz" az mnie zatkalo jak patrzylem na rękodzielo i nogodzielo rownoczesnie

Dodaj ogłoszenie