2 liga: Limanovia Limanowa - MKS Kluczbork 0-1

Marcin Sabat
Marcin Sabat
Obrońca MKS-u Adam Orłowicz zdobył gola na wagę trzech punktów.
Obrońca MKS-u Adam Orłowicz zdobył gola na wagę trzech punktów. Sławomir Jakubowski
W spotkaniu dwóch niepokonanych zespołów, które nie straciły dotychczas choćby bramki swoją passę podtrzymał nasz II-ligowiec. Gola na wagę wygranej zdobył Adam Orłowicz.

Choć sezon dopiero się zaczął to było to dla MKS-u kolejne spotkanie na szczycie. A w nim ekipa z Kluczborka potrzebowała ledwie ośmiu minut, aby pokonać bramkarza gospodarzy, który do tego momentu był niepokonany. Po strzale z dystansu Ariana źle zachował się Sotnicki, który odbił piłkę przed siebie, a z okazji skorzystał obrońca MKS-u Orłowicz i z bliska trafił bez kłopotów doi siatki. Chwilę później mógł być remis, le po główce Chmiesta w dogodnej okazji piłka minęła bramkę. Ten sam zawodnik kolejną szansę miał w 11. minucie, ale Rudnicki spisał się bardzo pewnie.

Podopieczni trenera Andrzeja Konwińskiego zostali zepchnięci do defensywy, ale w niej nie po raz pierwszy spisywali się bez zarzutu. Sami próbowali gry z kontry, ale nie kończyły ich strzały. Dopiero w 30 minucie po wzorowym ataku sam na sam ze Sotnickim znalazł się Reinhard, ale górą w tym pojedynku był bramkarz Limanovii. Kolejną szansę MKS miał po kolejnych 8. minutach. Uderzał Hober, ale zbyt słabo.

Gospodarze, którzy mieli w tym okresie kłopot z oddaniem dobrego strzału dopiero w 40. minucie stworzyli sobie stuprocentowa okazję, ale chybił Mysiak. Limanowia od początku drugiej części atakowała, ale bezowocnie. Tymczasem w 54. minucie miała ogrom szczęścia. Po akcji Niziołka przed idealną szansą stanął Hober, ale nie zdołał pokonać Sotnickiego. Kolejna okazja na podwyższenie nadarzyła się w 68. minucie. Tym razem Niziołek wyszedł na czystą pozycję, ale posłał piłkę nad poprzeczką.
Nie mogąc przedrzeć się w pole karne MKS-u gospodarze zaczęli uderzać z dystansu, a najgroźniej było w 78. minucie, kiedy strzał oddał Serafin, a piłka odbiła się od słupka. Gospodarze przycisnęli w końcówce i byli bliscy wyrównania. Po strzale Majchera piłka zmierzała do bramki, ale niemal z linii bramkowej wybił ją Gierak, a w 89. minucie strzał głową Skiby z trudem obronił Rudnicki.

Limanovia Limanowa - MKS Kluczbork 0-1 (0-1)
0-1 Orłowicz - 8.
Limanovia: Sotnicki - Niechciał, Mysiak, Kulewicz, Gryźlak - Waksmundzki (58. Serafin), Pietras, Skiba, Wilk, Piwowarczyk (58. Majcher) - Chmiest (70. Kozieł).
MKS Kluczbork: Rudnicki - Orłowicz, Ganowicz, Gierak, Uszalewski - Hober (69. Wolkiewicz), Niziołek, Arian, Swędrowski (76. Kojder), Reinhard (79. Tomaszewski) - Burski (70. Grzegorzewski).
Sędziował: Michał Zając (Sosnowiec). Żółte kartki: Wilk, Kulewicz, Piwowarczyk - Burski. Widzów 600.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

100pa

Brawo MKS. Teraz nie tylko zachodnia, ale cała Polska patrzy na lidera z Kluczborka. Aż dziw, że nikt z regionu nie chce zainwestować  w drużynę z Kluczborka i reklamować się na terenie całej Polski.

Dodaj ogłoszenie