25 proc. Opolan pochodzi z kresów

Redakcja
- Noszę Wilno w sercu. Choć śladów dawnej Polski wciąż tam ubywa - mówi prof. Maria Kalczyńska.
- Noszę Wilno w sercu. Choć śladów dawnej Polski wciąż tam ubywa - mówi prof. Maria Kalczyńska. Sławomir Mielnik
Rozmowa z prof. Marią Kalczyńską, kierownikiem Katedry Badań nad Komunikacją i Społeczeństwem Wielokulturowym PO.

- Była pani moderatorką konferencji "Kresowianie na świecie" zorganizowanej przez Politechnikę Opolską i Towarzystwo Polonia-Kresy. Jakie ustalenia przyniosło sympozjum?
- Nawiązaliśmy do ubiegłorocznej konferencji "Kresowianie na Śląsku". Uczestnicy badający sprawy Polonii i migracji pokazali m.in., że kresowianie są na całym świecie: w Bibliotece Polskiej w Londynie i w polskich instytucjach w Ameryce. Ciekawe były referaty przybliżające kresowian żyjących w Zagłębiu Ruhry, w Australii, tam działa stowarzyszenie Kresy-Syberia i w Afryce. Towarzystwo Polonia-Kresy założyłam razem z Krystyną Rostocką. Chcemy kontakty z kresowiakami podtrzymywać nadal.

- Od wojny kresy są poza granicami Polski, a mit kresowy trwa. Czym to pani profesor tłumaczy?
- Przez wiele lat w PRL-u kresowianom zabraniano mówić całą prawdę o ich tożsamości. Ale - dotyczy to i mojej rodziny - ludzie przenieśli kresy i swą tożsamość, także na Śląsk, w sercach. W historii wiele faktów przemilczano, za to w literaturze mit kresowy był bardzo żywy. Trzeba wciąż przypominać i dokumentować, że to były miejsca bardzo bogate kulturotwórczo i naukowo, materialnie również. Humanistyczne wychowanie Polaków powinno być osadzone także na wiedzy o tamtych wartościach i na pamięci o tym, co tam zostało.

- Młodzi pamiętają?
- Takie konferencje tę pamięć podtrzymują. Studenci europeistyki PO gromadnie włączyli się w jej przygotowanie. W sympozjum brali też udział uczniowie II LO z Kędzierzyna-Koźla. Młodzież chce odkrywać swą tożsamość. Powstają prace licencjackie, magisterskie i doktorskie o tematyce kresowej. Nic dziwnego, skoro co czwarty mieszkaniec regionu pochodzi stamtąd. Ludzie chętnie tam jeżdżą. A jak ktoś raz pojedzie, pozostaje pod urokiem kresowego ducha. Ta moda na kresy cieszy.

- Pani profesor nawet w adresie mailowym ma słowo Wilno...
- Jak wyjechaliśmy stamtąd do Polski ostatnim transportem, miałam roczek. Rodzice byli nauczycielami i czuli się na różne sposoby prześladowani. Zwłaszcza za wiarę, która jest w duszy kresowej ważna. W czasach mego dzieciństwa jeździliśmy pod Wilno do babci prawie co roku, choć czasy były ciężkie. Przywoziłam stamtąd zabawki i one zawsze w domu były. Mieliśmy poczucie, że tam jest nasza rodzina, ogródek, koleżanki i koledzy. Pamiętam Wilno z czasów radzieckich pełne kontrastów. Na ulicach i w domach biednie, a w teatrze szampan i kanapki z kawiorem. Noszę Wilno w sercu. Choć śladów dawnej Polski wciąż tam ubywa.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3