3. liga piłkarska. MKS Kluczbork - Ślęza Wrocław 2-4

Łukasz Baliński
Łukasz Baliński
Piłkarze MKS-u rozegrali dobry mecz, ale niestety przegrali.
Piłkarze MKS-u rozegrali dobry mecz, ale niestety przegrali. Oliwer Kubus
Po bardzo dobrym i emocjonującym boju w Kluczborku nie było happy endu dla gospodarzy. Boli to tym bardziej, że mogli oni ten mecz wygrać, a zamiast tego remis stracili w samej końcówce.

Wcześniej spotkanie toczyło się w dobrym tempie praktycznie od samego początku. Pierwsi na prowadzenie mogli wyjść goście, ale Konrad Skuza popisał się świetną paradą przy próbie Szymona Lewkota zza „szesnastki”. Niebawem z kolei po rzucie rożnym minimalnie chybił Aleksander Jelonek.

Kolejna dobra okazja została już wykorzystana, a zrobił to Mateusz Kluzek pewnie wykorzystując rzut karny. Za to miejscowi wyrównali po kapitalnej akcji, którą sfinalizował jeszcze piękniejszym uderzeniem z woleja Dominik Lewandowski.

Co z tego jednak skoro niebawem po zmianie stron przyjezdni ponownie prowadzili. Najwyżej do dośrodkowania z kornera wyskoczył Hubert Muszyński i pewnie skierował głową piłkę do siatki. Nieco ponad kwadrans później mieliśmy za to znowu remis, a to za sprawą Kamila Nykiela, który zwiódł defensywę rywala i zakończył wszystko technicznym strzałem po ziemi.

Wtedy to kluczborczanie poczuli, że mogą wygrać ten mecz. Najpierw z dystansu huknął Norbert Jaszczak, a golkiper rywali musiał bronić na raty. Z kolei parę minut później po strzale Bartosza Szepety uratował go słupek. Zaraz natomiast Dominik Lewandowaki fatalnie przestrzelił stojąc już w „piątce” wrocławian.

To wszystko zemściło się na biało-niebieskich w ostatnich 300 sekundach gry. Najpierw z bliska futbolówkę do bramki posłał Adrian Niewiadomski, a wynik zamknął już doliczonym czasie gry Filip Olejniczak.

MKS Kluczbork - Ślęza Wrocław 2-4 (1-1)
Bramki:
0-1 Kluzek - 28. (karny), 1-1 Lewandowski - 36., 1-2 Muszyński - 54., 2-2 Nykiel - 71., 2-3 Niewiadomski - 87. 2-4 Olejniczak - 90.
MKS: Skuza - Dyr, Krawczun, Jelonek, Nitkiewicz - Lewandowski, Szepeta, Nykiel, Jaszczak, Jantos - Krauz (62. Zatorski).
Żółta kartka: Jaszczak.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Piłkarze Mks-u nie wiedzą co zrobić z piłką w obrębie pola karnego,po prostu żenada.Należy natychmiast wysłać piłkarzy na mecz A klasy aby zobaczyli wolę walki u piłkarzy i zaangażowanie.Szacunek dla kibiców ,którzy jeszcze chodzą na mecze.
Dodaj ogłoszenie