3 liga piłkarska. Ruch Zdzieszowice - Śląsk II Wrocław 2-0

Mirosław Szozda
W pomarańczowej koszulce zdobywca drugiej bramki dla zespołu ze Zdzieszowic Dariusz Zapotoczny.
W pomarańczowej koszulce zdobywca drugiej bramki dla zespołu ze Zdzieszowic Dariusz Zapotoczny. Mirosław Szozda
Po tym zwycięstwie zawodnicy Ruchu tracą już tylko punkt do lidera tabeli z Jastrzębia.

Dla piłkarzy Ruchu przed meczem z rezerwami Śląska nie mogło być lepszej motywacji niż dobre wieści z Brzegu, gdzie Stal pokonała lidera z Jastrzębia 4-3. Ta nowina dotarła na stadion w Zdzieszowicach tuż przed pierwszym gwizdkiem arbitra dając impuls do ofensywnej gry.

Potworny upał nie ułatwiał zadania i choć obydwa zespoły rozsądnie gospodarowały siłami znacznie groźniejsi w ataku byli zdzieszowiczanie. Na lewym skrzydle wielką ochotę do gry wykazywał Mateusz Marzec, który w pierwszej próbie tylko postraszył golkipera gości minimalnie pudłując z kilkunastu metrów. Drugie podejście było już udane. W 19. min pomocnik „Zdzichów” przełożył sobie futbolówkę z lewej nogi na prawą gubiąc tym samym obrońcę i z okolicy narożnika pola karnego przymierzył w krótki róg obok nieco spóźnionego z interwencją Adriana Mynarskiego.

Właśnie ze skrzydeł przyjezdnym groziło największe niebezpieczeństwo. Kilka chwil później przed szansą stanął bowiem Dariusz Zapotoczny, niestety nie sięgnął piłki dogrywanej przez Mateusza Szatkowskiego. Za moment Marzec z tego samego miejsca co przy trafieniu na 1-0 zdecydował się na próbę lewą nogą, lecz nieco zabrakło mu precyzji.

Kiedy obie ekipy szykowały się na przerwę ponownie dał o sobie znać duet Szatkowski - Zapotoczny. Akcję w środkowej strefie boiska zapoczątkował Dawid Czapliński, a „Szato” podaniem w tempo otworzył koledze drogę do bramki. Zapotoczny nie mógł tego nie wykorzystać i w sytuacji sam na sam z bramkarzem podwyższył wynik spotkania.

W przerwie wrocławski szkoleniowiec dokonał trzech zmian, a z trójki wprowadzonych piłkarzy wyróżniał się Daniel Łuczak, który dzień wcześniej zaliczył kwadrans w meczu ekstraklasy przeciwko Wiśle Płock. To właśnie 20-latek w 57. min dośrodkowywał z rzutu wolnego, a Paweł Kohut omal nie zdobył kontaktowego gola. Skończyło się na wybiciu piłki przez zdzieszowickich obrońców z linii bramkowej i była to praktycznie jedyna groźna sytuacja w wykonaniu przyjezdnych pod bramką Grzegorza Kleemanna.

Dużo więcej roboty miał za to jego vis a vis - Mynarski. Bramkarza Śląska kolejno próbowali pokonać Konrad Kostrzycki, Dawid Czapliński i Jakub Czajkowski, lecz żadnemu ta sztuka się nie udała. Stoper Ruchu w 63. min najwyżej wyskoczył do dośrodkowania Zapotocznego z rzutu rożnego, ale główką „ostemplował” jedynie spojenie słupka z poprzeczką. Podobnie rzecz miała się z „Czaplą”, któremu futbolówka spadła na głowę po centrze Czajkowskiego. Snajper Ruchu z bliska przeniósł jednak piłkę tuż nad poprzeczką. Celna była za to próba technicznego uderzenia Czajkowskiego z 86. min, jednak tym razem z bardzo dobrej strony pokazał się golkiper przyjezdnych wyciągając się jak struna i odbijając futbolówkę na rzut rożny.

Brawa należały się gospodarzom także za akcję w doliczonym czasie gry, gdy zagranie Czaplińskiego na krótki słupek przeciął uderzeniem z pierwszej piłki Denis Sotor. Strzał pomocnika Ruchu został jednak w ostatniej chwili zablokowany. W końcówce spotkania goście szukali honorowego trafienia, ale obrona Ruchu spisała się bez zarzutu, a w jednym przypadku na wysokości zadania stanął Kleemann.

- Tym zwycięstwem zbliżyliśmy się do lidera, ale jeszcze sporo pracy przed nami - podsumował Marzec. - Dopiero teraz zaczyna się bój o pierwsze miejsce w tabeli premiowane awansem. Trzy ostatnie kolejki zadecydują o ostatecznych rozstrzygnięciach.

Ruch Zdzieszowice - Śląsk II Wrocław 2-0 (2-0)
1-0 Marzec - 19., 2-0 Zapotoczny - 45.
Ruch: Kleemann - Kolanko, Bachor, Kostrzycki, Nowak - Zapotoczny (68. Sotor), Czajkowski, Damrat, Szatkowski (80. Wieczorek), Marzec (83. Kiliński) - Czapliński. Trener Adam Nocoń.
Śląsk II: Mynarski - Poprawa, Wiech (46. Sobczak), Wrótny, Repski - Kotfas (46. Pałaszewski), Kohut (68. Bergier), Danielik, Stempin – Kubacki (46. Łuczak), Scalet. Trener Dariusz Sztylka..
Sędziował Marek Kukier (Zielona Góra). Żółte kartki: Nowak, Szatkowski - Wrótny. Widzów 200.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3