reklama

3. liga piłkarska. Widmo spadku oddala się od Stali Brzeg

Oliwer Kubus
Oliwer Kubus
Zaktualizowano 
Stal wygrała na własnym boisku z Pniówkiem Pawłowice 5-1 i jest coraz bliżej utrzymania.

Ostatnie tygodnie są bardzo udane dla Stali, która po pokonaniu Ruchu Zdzieszowice awansowała do finału regionalnego Pucharu Polski, a następnie wygrała trzy mecze ligowe z rzędu. Wciąż nie może być pewna utrzymania, ale widmo spadku znacznie się oddaliło.

- Urosły za to morale - mówił napastnik brzeskiej drużyny Damian Celuch. - Wreszcie bardziej uwierzyliśmy w siebie, do czego była nam potrzebna taka zwycięska seria. Czasem jest problem z młodzieżowcem, zdarzają się też kontuzje, lecz każdy, kto wchodzi z ławki, umie zawyżyć poziom gry.

Pewną wygraną nad Pniówkiem Stal potwierdziła wysoką formę. Co prawda nie uniknęła indywidualnych błędów, które mogły nieść poważne konsekwencje, jednak w jej grze było zdecydowanie więcej plusów niż minusów. Gospodarzy chwalić można choćby za skuteczność. Ich dwa pierwsze uderzenia, które leciały w światło bramki Pniówka, wylądowały w siatce. Najpierw z gapiostwa obrońców gości skorzystał Jakub Horański, a po niespełna kwadransie podwyższył Michał Kuriata, któremu asystował Tomasz Gajda. W pierwszej połowie wynik już się nie zmienił, ale nie do końca oddawał on to, co działo się na boisku.

Przewagę w posiadaniu piłki i strzałach miał Pniówek, jednak precyzji w wykończeniu mógł tylko Stali pozazdrościć i nie potrafił znaleźć sposobu na dobrze dysponowanego Amina Stitou. Po przerwie dalej napierał i wreszcie za sprawą Mateusza Szatkowskiego zdobył gola kontaktowego, a po chwili był bliski wyrównania.

Trener Stali Piotr Jacek zareagował szybko i przeprowadził dwie zmiany. Dość zaskakujące, bo nie zdecydował się tylko bronić korzystnego rezultatu, a wprowadził dwóch ofensywnych, zawodników: Łukasza Żeglenia i Piotra Stępnia. Ten manewr się powiódł. Brzeżanie wygrywali więcej pojedynków powietrznych, łatwiej konstruowało im się akcje, z kolei Pniówek pod presją zaczął popełniać coraz więcej błędów. Po jednym z nich do prostopadłego podania doszedł Kuriata, zagrał na piąty metr, a po olbrzymim zamieszaniu piłkę do bramki wepchnął Stępień.

- Przy tej akcji było widać, że Pniówek jest zdezorganizowany w obronie - komentował Stępień. - Długo czekałem na to trafienie, a że napastnika rozlicza się z liczb, to jestem bardzo zadowolony.

Rezerwowy Stali w 79. min znów wystąpił w jednej z głównych ról. Z prawej strony dośrodkował idealnie na głowę Damiana Celucha, a ten pokonał Bartosza Gocyka. Wtedy Pniówek stracił wiarę w jakąkolwiek zdobycz, a w końcówce został pogrążony przez Celucha, który wykorzystał rzut karny po faulu na Mateuszu Dychusie.

- Patrząc na ostatnie spotkanie, nasza gra w defensywie bardzo się poprawiła - podkreślał Stępień. - Nie tracimy głupio bramek i to pokazaliśmy też tym razem, wytrzymując ciężki moment i radząc sobie z licznymi dośrodkowaniami rywali.

Stal Brzeg - Pniówek Pawłowice 5-1 (2-0)
Bramki: 1-0 Horański - 6., 2-0 Kuriata - 13., 2-1 Szatkowski 55., 3-1 Stępień - 65., 4-1 Celuch - 79., 5-1 Celuch - 90. (karny)
Stal: Stitou - Krupnik, Pożarycki, Przystalski, Szubertowski - Gajda (76. Kolanko), Danielik, Chodyga (55. Żegleń), Kuriata (85. Dychus), Horański (60. Stępień) - Celuch.
Żółte kartki: Kuriata, Pożarycki.

Młodzi piłkarze "dokończyli" mistrzostwa Polski z 1939 r.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3