33-latka spod Kluczborka z zazdrości nękała znajome chłopaka

Sławomir Draguła
Sławomir Draguła
Policjanci zatrzymali 33-latkę spod Kluczborka, która przez trzy lata prześladowała telefonami o dwa lata starszą kobietę. To pierwszy na Opolszczyźnie przypadek stalkingu.

W połowie października do Komendy Miejskiej Policji w Opolu zgłosiła się 35-letnia kobieta. Powiedziała, że od trzech lat ktoś nęka ją uporczywymi telefonami.

- Na początku były to głuche telefony. Potem zaczęły się pogróżki - mówiła policjantom 35-latka. - Jestem wulgarnie wyzywana i straszona.

Kobieta poczuła się osaczona i zastraszona. W końcu nie wytrzymała i poszła na policję. Po trzech dniach od zgłoszenia, kryminalni z wydziału do walki z przestępstwami przeciwko mieniu Komendy Miejskiej Policji w Opolu, zatrzymali kobietę podejrzaną o nękanie 35-letniej opolanki. To o dwa lata młodsza mieszkanka jednego z miast powiatu kluczborskiego.

Podczas przesłuchania kobieta przyznała się do winy. Śledczym powiedziała, że robiła to z zazdrości. Przeglądała telefony swojego przyjaciela, który jest przedstawicielem handlowym i sprawdzała, gdzie dzwonił oraz jakie kontakty ma zapisane w książce telefonicznej swojej komórki.

- Jeśli jakiegoś numeru nie znała, bądź w książce telefonicznej znalazła numery do kobiet, dzwoniła do nich podejrzewając, że mają one romans z jej przyjacielem - wyjaśnia nadkomisarz Maciej Milewski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

Szybko okazało się, że 35-letnia mieszkanka Opola nie jest jedyną ofiarą telefonicznego nękania.

- Sprawa jest rozwojowa - mówią policjanci, którzy podejrzewają, że ofiarą zazdrosnej 33-latki mogło paść nawet 40 osób.

- Siedem z nich już zasygnalizowało, że złożą doniesienie o popełnieniu przestępstwa - dodaje nadkomisarz Milewski.

Zatrzymana kobieta jest pierwszą osobą na Opolszczyźnie, która usłyszała zarzut tzw. stalkingu, przestępstwa polegającego za uporczywym nękaniu, które wzbudza u ofiary poczucie zagrożenia lub w istotny sposób narusza jej prywatność.

- Nękanie może być prowadzone na przykład przez uporczywe telefonowanie do ofiary, wysyłanie jej SMS-ów, maili, listów, a nawet przez obdarowywanie prezentami, których ona sobie nie życzy - wyjaśnia Maciej Milewski.

Stalking do kodeksu karnego wszedł w połowie tego roku. Wcześniej było to wykroczenie. Teraz grozi za to nawet do 3 lat więzienia. Jeśli jednak w wyniku takiego nękania ofiara targnie się na swoje życie, wówczas górna granica kary wynosi nawet 10 lat więzienia.

- Nowelizacja prawa dała nam narzędzie do skutecznej walki z takimi przestępstwami - mówi Maciej Milewski.

Jest tylko jedno ale. Ofiara musi złożyć zgłoszenie na policji lub w prokuraturze. Policjanci namawiają więc osoby, które padają ofiarami stalkingu, by zgłaszały się na komendy.

- Przykład 33-latki z powiatu kluczborskiego pokazuje, że z tym przestępstwem można walczyć skutecznie - kończy Maciej Milewski.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jest takie przyslowie " każdy sądzi sam po sobie" skoro ona uważa ze mąż ja zdradza to pewnie sama zadaje sie z zonatymi facetami.

A
Aneta

To jakaś głupia kobieta. Powinna mieć pretensje do swojego kochanka jeśli ją zdradza ale to musi wiedzieć na pewno. Podejrzenia nie wystarczają aby telefonować do innych kobiet.

I
Igma

Bóg widzi wszystko.
Nasi sąsiedzi widzą więcej.

A
Adaś

Wsadza ja na 10 lat do wiezienia, a ...

h
heloł

Problem jest bardziej powszechny niż by się wydawało...

Dodaj ogłoszenie