4 liga piłkarska: KS Krasiejów - MKS Gogolin 4-2

Łukasz Baliński
Piłkarze z Krasiejowa zrobili ważny krok w walce o utrzymanie.
Piłkarze z Krasiejowa zrobili ważny krok w walce o utrzymanie. Sławomir Jakubowski
Z walki o utrzymanie nie rezygnuje Krasiejów, który dość niespodziewanie pokonał rewelację wiosny.

- Trzy punkty przybliżają nas mocno do naszego celu, jakim jest utrzymanie - cieszył się Grzegorz Bronder, kierownik KS-u. W zupełnie innym nastroju był z kolei trener gości. - Wstyd mi za taki obrót sprawy - nie krył Adrian Pajączkowski, który porównywał to spotkanie do przegranego całkiem niedawno 3-5 starcia z również niżej notowanym TOR-em Dobrzeń Wielki.

- Wygrał zespół, który bardziej chciał wygrać – dodał szkoleniowiec z Gogolina. - Jego gracze byli bardziej zdeterminowani i lepiej zorganizowani, z kolei braki w umiejętnościach nadrabiali walką i chwała im za to.

Początek należał do miejscowych. Nie minął kwadrans, a prowadzenie dał im stoper Bonk, który wykorzystał fakt, że był zupełnie niepilnowany.

– I właśnie przez takie karygodne błędy indywidualne przegraliśmy ten pojedynek - denerwował się Pajączkowski. - Przed meczem rozmawiam z chłopakami, uczulam ich, że ten gracz jest groźny przy stałych fragmentach, a gdy dochodzi co do czego to zupełnie odpuszczono mu krycie.

Zaraz po zmianie stron jego podopieczni wyrównali, a uczynił to Dyczek. 15 minut później znowu gospodarze mieli gola przewagi, tym razem za sprawą Zmudy. Gogolinianie jednak nie rezygnowali i Dyczek raz jeszcze doprowadził do wyrównania, tym razem skutecznie egzekwując „jedenastkę”. Nie minęło 200 sekund, gdy trafił - rezerwowy tego dnia - Kostka.

- Po tym wydarzeniu MKS zaatakował odważniej, nam się udało skontrować i było po meczu - dodał Bronder. - Wcześniej my cały czas uciekaliśmy, oni gonili. Po czwartej bramce już jednak nie podjęli walki - tłumaczył Bronder, a dzieła dokończył Słupik.

- Gdy zrobiło się 2-2 wydawało się, że pójdziemy za ciosem, ale stało się zupełnie inaczej – podsumowywał trener gości.

KS Krasiejów - MKS Gogolin 4-2 (1-0)
1-0 Bonk - 15., 1-1 Dyczek - 49., 2-1 Zmuda - 65., 2-2 Dyczek - 73. (karny), 3-2 Kostka - 77., 4-2 Słupik - 88.

Krasiejów: Górecki - Serwuszok, Bonk, Blozik, Świerc - Sobota (75. Kostka), Wręczycki, Pinkawa, Zmuda - Machnik (83. Foks), Słupik (90. Winiarski ). Trener Mateusz Pinkawa.

MKS: Nikołajczyk - Szydłowski, Ofiera, Dyczek, Czabanowski - Pogrzeba (46. D. Mikołajczyk), Sobek (70. Schichta), Kapłon, Botta (85. Gajda) - Kaczmarek, Jaszkowic (46. M. Mikołajczyk). Trener Adrian Pajączkowski.

Sędziował Przemysław Dudek (Opole).
Żółte kartki: Wręczycki – Kaczmarek.
Widzów 100.

ZOBACZ film "STADIONOWE HISTORIE"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie