sportowy24
    4 liga piłkarska. OKS Olesno - LZS Starowice 1-1

    4 liga piłkarska. OKS Olesno - LZS Starowice 1-1

    Zdjęcie autora materiału
    Oliwer Kubus

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Ekipa z Olesna postawiła się faworyzowanym Starowicom.
    1/18
    przejdź do galerii

    Ekipa z Olesna postawiła się faworyzowanym Starowicom. ©Oliwer Kubus

    Mimo straty bramki w 82. min, remis mógł cieszyć oleśnian.
    OKS, który z racji na dwuetapowy remont stadionu jesienią gra tylko u siebie, nie miał ostatnio najlepszej passy i przegrał cztery mecze z rzędu. Dlatego punkt wywalczony w starciu z jednym z głównych faworytów ligi przyjmował z zadowoleniem.

    - W naszej sytuacji każdą zdobycz należy cenić, zwłaszcza w meczu z takim przeciwnikiem - podkreślał kapitan gospodarzy Andrzej Krzymiński. - Co cieszy, zagraliśmy naprawdę solidne zawody, szczególnie w defensywie. W poprzednich spotkaniach albo szczęście się do nas nie uśmiechało, albo traciliśmy bramki po frajerskich błędach.

    Z początku było widać, która z drużyn plasuje się w czołówce, a która w dolnej połowie tabeli. Piłkarze ze Starowic chcieli narzucić rywalom swój styl i starali się możliwie szybko przejąć piłkę. Jednak nawet kiedy im się to udawało, nie potrafili sfinalizować akcji. Stworzyli sobie dwie okazje, które powinny zakończyć się bramkami, lecz z pojedynków z Damianem Szpalą i Dawidem Rudnikiem obronną ręką wychodził bramkarz miejscowych Dawid Sładek.

    Konstruowaniu ciekawych akcji nie sprzyjał silny wiatr, ale z boiska wiało przede wszystkim... nudą. Zbyt dużo było chaosu, niedokładności i prostych technicznych błędów. I kiedy wszystko wskazywało na to, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, jeden z niewielu ataków przeprowadzili piłkarze OKS-u. Aktywny tego dnia Stanisław Dębski minął lewą stroną dwóch obrońców i wyłożył piłkę Wojciechowi Hoberowi, który bez problemów pokonał Grzegorza Czarneckiego.

    Zawodnicy Starowic schodzili na przerwę mocno poirytowani, ale po zmianie stron nie podnieśli jakości swojej gry i nadal atakowali wolno i przejrzyście. Niespodziewanie to zespół Dawida Nowackiego był po stałym fragmencie bliski podwyższenia. Przyjezdnym czas uciekał, wkradała się w ich poczynania coraz większa nerwowość, ale na siedem minut przed końcem zdołali wyrównać po strzale z dystansu Łukasza Bonara.

    - Myśląc o najwyższych pozycjach, nie możemy sobie pozwolić na stratę punktów w meczach taki jak ten czy ze Skalnikiem Gracze - twierdził pomocnik Starowic Paweł Boczarski. - Marnujemy szanse i zamiast kontrolować wydarzenia, przez brak czujności i koncentracji sami sobie komplikujemy sytuację. Potem próbujemy za wszelką cenę zdobyć gola i bijemy głową w mur. Niestety, nie zawsze udaje się go skruszyć.

    OKS Olesno - Starowice 1-1 (1-0)
    1-0 Hober - 45., 1-1 Bonar - 82.

    OKS: Sładek - Meryk, Ficek, Krzymiński, Jeziorowski - Hober, Świerc (68. Flak), Skowronek, Kaczor, Dębski - Setlak (76. Zug). Trener Dawid Nowacki.
    Starowice: Czarnecki - Sacha (73. Strząbała), Józefkiewicz, Śleziak, Mendak - Stencel, Boczarski, Salak (54. Babanskykh), Jaworski (60. Bonar), Rudnik - Szpala (83. Poważny). Trener Jakub Reil.

    Sędzia: Szymon Łężny (Kluczbork). Żółte kartki: Skowronek - Jaworski, Józefkiewicz, Boczarski.

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Warto zobaczyć

    Wiedza o samorządzie w pigułce

    Wiedza o samorządzie w pigułce

    Mistrzowie tańca irlandzkiego po raz pierwszy w Opolu!

    Mistrzowie tańca irlandzkiego po raz pierwszy w Opolu!

    Zapraszamy na jeździecki Hubertus 2018

    Zapraszamy na jeździecki Hubertus 2018