4 liga piłkarska. Piast Strzelce Opolskie - KS Krasiejów 3-0

Sławomir Jakubowski
Sławomir Jakubowski
Piłkarz Piasta Patryk Sowiński (z tyłu) nie miał większych kłopotów z zatrzymaniem Edmunda Machnika. Sławomir Jakubowski
Na zakończenie piątej serii gier W Strzelcach Opolskich gospodarze łatwo wygrali, ale jest mały niedosyt bo powinni zwyciężyć jeszcze wyżej.

- Interesowały nas tylko trzy punkty, bo w spotkaniach z ekipami z dołu tabeli to nasz obowiązek - nie krył Patryk Sowiński, obrońca Piasta . Początek był dość niemrawy, ale zwykle tak bywa, że trzeba zrobić rozpoznanie sił. Tym bardziej, że rywale mają doświadczenie na tym poziomie i kilka opracowanych schematów gry. Koniec końców jednak w miarę szybko przejęliśmy inicjatywę, której już nie oddaliśmy, a po drugiej bramce stało się jasne, że ten mecz wygramy.

Sygnał do ataku na półmetku pierwszej odsłony dał Przemysław Korchut, którego niezła próba z okolic 25. metra zaskoczyłaby golkipera rywali, gdyby nie to, że minimalnie chybiła celu.

Zaraz potem swoje okazję mieli Denis Gordzielik i Przemysław Karabin, jednakże fatalnie kiksowali. Po blisko pół godzinie gry na zaskakujący strzał z dystansu zdecydował się Tomasz Olewicz, sprawiając iż piłka wpadła bramkarzowi gości „za kołnierz”. Później wynik mógł podwyższyć każdy ze wspomnianego duetu Gordzielik - Karabin, ale obaj znowu nie grzeszyli precyzją. Wśród przyjezdnych natomiast jedyną dobrą okazję miał Edmund Machnik, ale został w porę zastopowany przez strzeleckich defensorów.

Po zmianie stron napór podopiecznych trenera Macieja Kułaka jeszcze się zwiększył. Szybko mogli podwyższyć prowadzenie, ale najpierw szczęśliwie bombę Korchuta - Ksawery Jarosiński sparował... klatką piersiową na rzut różny, a po tym stałym fragmencie gry tylko centymetrów zabrakło Gordzielikowi by wepchnąć piłkę do siatki.

Co się jednak odwlecze to nie uciecze i w 65. min ten zawodnik wreszcie dopiął swego. Otrzymał wówczas futbolówkę na 11. metrze i precyzyjnym uderzeniem lewą nogą umieścił ją w bramce KS-u.

- Już było wcześniej kilka takich sytuacji, że Przemek Karabin szedł na pierwszy słupek, przez co skupiał na sobie uwagę obrońców rywali, a ja miałem więcej miejsca, jednak czegoś brakowało, tym razem już wszystko poszło zgodnie z planem - wyjaśniał Gordzielik. - Ten gol cieszy mnie tym bardziej, że wszyscy w klubie życzyli mi go, co w pewien sposób wywierało na mnie presję. Teraz mam nadzieje, że ciśnienie zejdzie, worek z bramkami się rozwiąże i będzie ich coraz więcej i więcej.

Niespełna kwadrans przed końcem starcia wynik ustalił Piotr Strzelecki, który wychodząc sam na sam z Jarosińskim popisał się pięknym, technicznym lobem.

- Chcieliśmy powalczyć o trzy punkty, ale nic z tego nie wyszło - przyznawał Andrzej Bonk, obrońca KS-u Krasiejów. - W każdym spotkaniu mamy defensywną taktykę i tak też było tym razem. Plan na ten mecz był taki, żeby skupić się na obronie i spróbować gry z kontry, ale nie zawsze się tak da. Tym bardziej, że zabrakło nam dyscypliny taktycznej i dobrego rozegrania piłki. Rywale byli od nas dużo lepsi. Cały czas prowadzili grę, kontrolowali wydarzenia boisku i zasłużenie wygrali.

Warto odnotować, iż w ekipie miejscowych zadebiutował wreszcie zatwierdzony jakiś czas temu do gry Andre Gwaze, mający doświadczenie z ekstraklasy, w której grał w Górniku Zabrze. Wszedł jednak na boisko dopiero w samej końcówce.

- Jest świeżo po kontuzji i trener postanowił, że jeszcze za wcześnie by grał w pełnym wymiarze czasu - mówił jeszcze przed meczem Ryszard Becella, prezes strzelczan. - Zresztą na pewno nie zamierzam mówić mu, że ktoś ma grać, a ktoś inny nie, bo do szatni mu się nie mieszam, a zawsze rozliczam trenerów na koniec sezonu.

Piast Strzelce Opolskie - KS Krasiejów 3-0 (1-0)
Bramki: 1-0 Olewicz - 29. 2-0 Gordzielik - 65., 3-0 Strzelecki - 77.
Piast: Łazarek - Sowiński (81. Weiss), Jys, Krawczyk, Kaczmarek - Strzelecki (79. Gwaze), Olewicz, Korchut (68. Chojnowski), Gordzielik, Glinka - Karabin (73. Wastag). Trener Maciej Kułak.
KS Krasiejów: Jarosiński - Słowik (73. Winiarski), T. Mainka, Bonk, Świerc - Kokot (81. Konop), Pinkawa, Ozimek, Wręczycki (68. Plucik) - Słupik (86. Szwugier), Machnik. Trener Mateusz Pinkawa.
Sędziował Dymitr Zubal (Brzeg). Żółte kartki: Wastag - Bonk, Pinkawa. Widzów 180.

TopSportowy24

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3