4. liga piłkarska. Starowice - Polonia Nysa 2-3

Łukasz Baliński
Łukasz Baliński
Koniec końców piłkarze z Nysy ograli tych ze Starowic...
Koniec końców piłkarze z Nysy ograli tych ze Starowic... Oliwer Kubus
Ogromnej szansy na wskoczenie na pozycję lidera nie wykorzystał team spod Grodkowa.

Na 10 minut przed końcem swojego spotkania zespół ten prowadził bowiem 1-0, a w tym samym czasie w Ozimku Polonia Głubczyce przegrywała 2-4. Gospodarze jednak w samej końcówce stracili dwa gole i na samej górze tabeli mamy status quo.

- Patrząc na ten mecz można było odnieść wrażenie, że to nysanie walczą o awans, a nie my - nie krył szkoleniowiec miejscowych. - Im się chciało, nam nie. Nie wiem jak to wszystko interpretować. Graliśmy sobie w piłkę, zupełnie "na spokojnie", jakbyśmy w ogóle nie zdawali sobie sprawy z wagi spotkania, tak nie przystoi. To co wyprawiała czasami nasza defensywa to przechodzi moje pojęcie. Wiem na co stać ten zespół i tego dziś poza małymi wyjątkami nie było w ogóle widać - denerwował się i trudno mu się dziwić.

Tym bardziej, że jego podopieczni po niespełna 100 sekundach gry znaleźli drogę do siatki, a pisząc ściślej uczynił to Tomasza Jaworski. Potem gospodarze długo kontrolowali wydarzenia na boisku, ale nie byli w stanie postawić przysłowiowej "kropki nad i", co się na nich w konsekwencji zemściło. Bardzo dobrze w bramce rywali spisywał się także Piotr Kowalczyk.

- Cały zespół zasłużył na wyróżnienie - przyznawał trener gości Marcin Krótkiewicz. - Dziękuje chłopakom, za grę i walkę do końca. Szybko straciliśmy bramkę, ale to "nie podcięło nam skrzydeł". Podnieśliśmy się i graliśmy swoje, co się potem opłaciło. Naprawdę fajnie się patrzyło na ich poczynania i zaangażowanie - podsumowywał.

- To zupełnie inaczej niż u nas, jestem bardzo rozczarowany postawą mojej drużyny - oceniał rozgoryczony Reil. - Mamy wszystko żeby wygrać ważny mecz, między innymi żeby prowadzić 2-0, potem 3-1, potem i tak dwa razy prowadzimy, a dajemy sobie wydrzeć zwycięstwo w takich okolicznościach - zaznaczał

Starowice - Polonia Nysa 2-3 (1-0)
Bramki:
1-0 Jaworski - 2., 1-1 Setla - 60. (karny), 2-1 Elton 67., 2-2 Setla - 80., 2-3 Pisula - 86.
Starowice: Kleemann - Strząbała, Rzepka, Józefkiewicz, Poważny - Rudnik (80. Wąsek), Bonar (80. Śleziak), Elton, Pawlus, Babanskyh (65. Stencel) - Jaworski (65. Jaroszyński).
Polonia N.: P. Kowalczyk - Karwat (60. Pisula), T. Kowalczyk, Perkowski, Dworowenko - M. Bajor, Majerski, Dro Narcisse, Bobiński, Oladoja (80. Ściański) - Setla.
Żółte kartki: Józefkiewicz - Majerski, Setla.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Brawo Nysa zasłużone zwycięstwo martwi jednak fakt że źle się dzieje w tym klubie trener dyrektor nie potrafił utrzymać nerwów na wodzy pierwszy raz spotkałem się z takim zachowaniem że trener wbiega na boisko podczas meczu i uderza zawodnika przeciwnej drużyny a jeszcze dokłada się do tego dziadek kierownik drużyny ciekawe jaka kara będzie nałożona na tego pana de facto wychowawcy i trenera młodzieży SZOK I NIEDOWIERZANIE!!! najlepsze jest to że pan prezes patrzył i...

Dodaj ogłoszenie