A w "Mrowisku" znowu szaleją

Łukasz Wojtkiewicz
Sobota wieczór. Zaczyna się mrowiskowa "Saturday Night Fever", niczym z utworu Bee Gees.

SŁOWNIK DLA NIE-STUDENTÓW:
Hanna Banaszak - wokalistka starszego pokolenia, wylansowała m.in. przebój "W moim magicznym domku"
Ciągnąć ze słoja - pić wysoko stężone napoje
Tropiciel węży - odurzony powyższymi trunkami osobnik idący zygzakiem
Tygrysek - jedna z całodobowych stacji benzynowych opodal akademików
Skippensiaki i Hydranciaki - bywalcy znanych opolskich lokali
Barabaszyć (od bara-bara) - działania mające w zamyśle zachowanie ciągłości gatunku
Rozmawiać z tygrysem - zwracać spożyte dobra
Tankować - zapełniać zbiornik. Patrz ciągnąć ze słoja
Rozlewnia - prywatna firma, najczęściej jednoosobowa, dostarczająca na konkurencyjnych warunkach towar deficytowy, jakim są trunki spożywane na prywatkach, balach, bankietach
Łubu-dubu - muzyka nieklasyczna
Wkuwacze - osoby uczące się

Wkuwacze dawno już pojechali do domów. O 20 zaczyna się ruch. Przemykają ludzie z pełnymi reklamówkami z hipermarketu. Każda obowiązkowo brzęczy szkłem lub aluminium. Na pierwszym piętrze łubu-dubu w rytmie dance. Drugie milczy, a na najwyższym można pokiwać się przy Hannie Banaszak.
Najwięcej tu imprez, na których celebruje się nadejście weekendu. Słychać toasty "za tych, co na morzu". Całe grupy rozsiadły się na korytarzach. Też ciągną ze słoja. Do Wielkiej Ciszy (WC) suną zygzakiem pierwsi tropiciele węży. Odgłosy zza drzwi na pierwszym piętrze oznaczają, że nieobca jest parze w środku troska o przyszłych studentów uczelni.
Koło jedenastej szkło wydaje boleśnie pusty dźwięk. Nie trzeba wychodzić do Tygryska. Kilka pokoi dalej jest rozlewnia. Koło północy wędrówka ludów się nasila. Niektórym mylą się pokoje - zawierane są nowe znajomości. "W moim magicznym domku..." - zawodzi Banaszakowa.
Po drugiej wracają brygady Skippensiaków i Hydranciaków. Gwar narasta, imprezy odżywają. Hałas musiał obudzić zmęczoną parę z pierwszego piętra. Jęki barabaszenia wracają. Młodzież o słabych żołądkach siedzi w ubikacji i rozmawia z tygrysem. Dla nich wieczór się już skończył. Pozostali też już nie tankują.
Idziemy spać. Tylko czemu drzwi od pokoju uciekają, a korytarz się chwieje?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie