Agnieszka Holland w opolskim teatrze

Iwona Kłopocka-Marcjasz
Iwona Kłopocka-Marcjasz
Na przeniesienie filmowego scenariusza do teatru namówił Agnieszkę Holland dyrektor "Kochanowskiego" Tomasz Konina.
Na przeniesienie filmowego scenariusza do teatru namówił Agnieszkę Holland dyrektor "Kochanowskiego" Tomasz Konina. fot. Sławomir Mielnik
Udostępnij:
Holland poprowadziła z zespołem "Kochanowskiego" pierwszą próbę czytaną "Aktorów prowincjonalnych". Premiera sztuki 6 grudnia.

Holland wystawi w Opolu "Aktorów" wspólnie z Anną Smolar, młodą reżyserką. Na wczorajszej próbie (4 września) obecni byli też pozostali realizatorzy - scenograf, kompozytor, operator światła i adaptatorki filmowego scenariusza sprzed 30 lat.

Rzecz dzieje się w prowincjonalnym teatrze, do którego z Warszawy przychodzi nowy dyrektor-reżyser i zamierza wystawić "Wyzwolenie" Wyspiańskiego.

- To tekst o teatrze i o czymś więcej: o kondycji ludzkiej, o artystycznych ambicjach i tęsknotach, które zderzają się z szarą rzeczywistością, artystyczną hochsztaplerką i konformizmem - wprowadziła opolskich aktorów w ideę scenariusza Agnieszka Holland.

To była jej trzecia wizyta w Opolu, a drugie spotkanie z opolskim zespołem artystycznym. Przed kilkoma dniami odbyły się przesłuchania aktorów, wczoraj została ogłoszona obsada spektaklu.
Główną rolę - Krzysztofa - otrzymał Maciej Namysło. Jego żonę, Ankę, zagra Aleksandra Cwen, a dyrektora-reżysera - Norbert Kaczorowski, który od tego sezonu jest etatowym aktorem "Kochanowskiego".

Po pierwszym wspólnym czytaniu tekstu realizatorzy i wykonawcy dyskutowali o znaczeniu poszczególnych postaci i całej opowieści.

- To ma być przedstawienie bardzo aktorskie - powiedziała Agnieszka Holland. - Chcę, aby aktorzy byli współtwórcami tego, co się dzieje na scenie.

Bohaterem inscenizacji ma być także przestrzeń Teatru Kochanowskiego.
- Ten budynek i jego możliwości są zachwycające - oceniła Holland.
Widownię zamierza usadzić na obrotówce, co według niej da możliwości filmowego przechodzenia z sekwencji w sekwencję.

Film "Aktorzy prowincjonalni" z 1978 roku - pełnometrażowy debiut Agnieszki Holland - uważany jest za jedno z najważniejszych osiągnięć kina moralnego niepokoju. Autorka otrzymała za niego na festiwalu w Cannes nagrodę FIPRESCI.

- Opolska realizacja to dla mnie powrót do młodości i do teatru, choć w teatrze nigdy nie czułam się zupełnie swobodnie - przyznała szczerze artystka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

s
stefan
dokładnie jak w aktorach prowincjonalnych, kto ma męża dyrektora gra główną rolę, namysła i tak słabo zagra, szkoda tego teatru
Przejdź na stronę główną Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie