Agnieszka Zagola ma być prezesem szpitala w Namysłowie. Umocnienie koalicji PiS z PSL

Piotr Guzik
Piotr Guzik
Od lewej: Konrad Gęsiarz (starosta namysłowski - PiS), Agnieszka Zagola (wiceprezes opolskiego PSL), Tomasz Wiciak (wicestarosta namysłowski - PSL)
Od lewej: Konrad Gęsiarz (starosta namysłowski - PiS), Agnieszka Zagola (wiceprezes opolskiego PSL), Tomasz Wiciak (wicestarosta namysłowski - PSL) Facebook - Konrad Gęsiarz
Agnieszka Zagola, wiceprezes opolskiego PSL, nie była długo bez pracy. Po zwolnieniu z zamku w Mosznej została przyjęta do zarządu szpitala powiatowego w Namysłowie. Ma zostać jego prezesem. Ludowcy postrzegają ten ruch jako utarcie nosa Platformie. - Przynajmniej w województwie będzie spokój - komentują w PO.

Zamieszanie wokół odwołania Agnieszki Zagoli z funkcji wiceprezesa spółki prowadzącej zamek w Mosznej wybuchło w połowie lutego. Oficjalnie ruch ten uzasadniano oszczędnościami wynikającymi z trudnej sytuacji zamku związanej z mocno ograniczonym funkcjonowaniem powodowanym epidemią koronawirusa. Nieoficjalnie natomiast zwolnienie to wynikało z tarć pomiędzy Agnieszką Zagolą a Tomaszem Ganczarkiem, prezesem zamku w Mosznej.

Opolski PSL ruch ten odebrał jako działanie polityczne. Wśród części ludowców zapanowały bojowe nastroje. Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu z PSL, zarzucił marszałkowi Andrzejowi Bule, że jednostronnie zerwał współpracę z ludowcami w regionie. Szymon Ogłaza, członek zarządu województwa z PO odpowiadał, że umowa koalicyjna nigdy nie wskazywała konkretnie, że Agnieszka Zagola ma być wiceprezesem zamku w Mosznej.

Przed tygodniem na posiedzeniu kilkudziesięcioosobowego zarządu wojewódzkiego Stanisław Rakoczy, szef opolskiego PSL, otrzymał od partyjnych kolegów zgodę na zerwanie koalicji, jaką w sejmiku ludowcy mają z Koalicją Obywatelską oraz Mniejszością Niemiecką. W samej partii nie brakowało jednak osób, których zdaniem zrywanie tej współpracy przyniosłoby PSL na Opolszczyźnie więcej szkody, niż pożytku.

Mimo tych głosów, bojowa frakcja PSL stawiała sprawę jasno: albo Agnieszka Zagola będzie przyjęta z powrotem do zamku w Mosznej, albo koniec koalicji z PO.

Ale problem najwyraźniej rozwiązał się sam. Agnieszka Zagola ma bowiem już nową pracę. Rada nadzorcza Namysłowskiego Centrum Zdrowia postanowiła ją bowiem przyjąć do zarządu spółki. 13 marca ma zostać jej prezesem.

- Mirosław Wójciak, dotychczasowy prezes, złożył rezygnację. Obowiązki będzie pełnił do 12 marca. W tej sytuacji musieliśmy do tego czasu znaleźć osobę, która przejmie od niego stery. Pani Agnieszka Zagola to dobry menedżer. Stąd jej zatrudnienie. Liczymy na jej świeże spojrzenie na kierowanie placówką - mówi Konrad Gęsiarz, starosta namysłowski z PiS.

**W tym powiecie PiS ma koalicję z PSL.[/b ]Konrad Gęsiarz przekonuje, że kwestie polityczne nie miały jednak wpływu na zatrudnienie wiceprezes opolskiego PSL w szpitalu podległym namysłowskiemu starostwu powiatowemu.
Należy jednak pamiętać, że sami ludowcy postrzegali zwolnienie Agnieszki Zagoli z zamku w Mosznej jako ruch, który miał wywrzeć presję na ludowców, by ci zerwali koalicję z PiS w Namysłowie.

- To się nie udało. Zamiast tego widać, że PiS wyciągnął do nas rękę. To umocnienie koalicji i prztyczek w nos dla Platformy - słyszymy.

W PO przypominają, że Agnieszka Zagola kiedyś po linii politycznej kierowała Agencją Rynku Rolnego w Opolu, a gdy PiS ją stamtąd usunął po tej samej linii dostała kierownicze stanowisko w Mosznej.

- Była ekspertem od rolnictwa, później od kwestii kultury, a teraz okazuje się specjalistką od służby zdrowia. Takie kadry tylko w PSL! - ironizuje nasz rozmówca.

- Dla nas nie jest problemem, że PiS jej pomógł. Liczy się to, że PSL powinien się teraz uspokoić na poziomie województwa - mówi polityk PO.
[b]Ale w PSL przekonują, że to jeszcze nie koniec.** - W piątek odbędzie się spotkanie naszego kierownictwa z szefostwem Platformy. Będziemy rozmawiać o przyszłości naszej współpracy. To, że będzie ona trwać w sejmiku, nie jest jeszcze przesądzone - słyszymy.

Bodnar nie może pełnić funkcji RPO

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
3 marca, 23:24, Gość:

Nie mam pojęcia czy to dobrze czy źle, ale Pan były dyrektor Domu Kultury komentujący wybór... To przynajmniej nie smaczne.

3 marca, 23:30, Zmiana pokoleniowa:

Nie smaczny to jest Buła i spóła? Czas rozwalić ten dziwny twór!

twór tworem ale koryto jest dla każdej partii co w sali kraju widać i niżej też !

Z
Zmiana pokoleniowa
3 marca, 23:24, Gość:

Nie mam pojęcia czy to dobrze czy źle, ale Pan były dyrektor Domu Kultury komentujący wybór... To przynajmniej nie smaczne.

Nie smaczny to jest Buła i spóła? Czas rozwalić ten dziwny twór!

G
Gość

Nie mam pojęcia czy to dobrze czy źle, ale Pan były dyrektor Domu Kultury komentujący wybór... To przynajmniej nie smaczne.

G
Gość

I super!

G
Gość

To wszystko jest chore do szpiku tych nominatów

O
Obojętny

Niech już PO nikomu nic nie wypomina. Zachowali się wobec starego koalicjanta po chamsku to mają za swoje. Nie lubię PiSu ale PO to jeszcze większe cwaniaki.

A
Andrzej

mój monż jest z zawodu dyrektor !

z filmu Poszukiwany poszukiwana

he he hi hi

Dodaj ogłoszenie