Albo woda zdrożeje, albo wodociągi ograniczą jej produkcję. To nas czeka po nowym roku

Milena Zatylna
Milena Zatylna
Albo ceny wody pójdą w górę, albo będzie płynąć w kranie tylko przez kilka godzin na dobę.
Albo ceny wody pójdą w górę, albo będzie płynąć w kranie tylko przez kilka godzin na dobę. freeimages.com
W związku z ogromnymi podwyżkami cen energii elektrycznej, po nowym roku czeka nas też albo znaczący wzrost opłat za wodę, albo zakłady wodociągowe będą dostarczać ją tylko przez kilka godzin w ciągu doby.

Ponad 100 podmiotów z województwa opolskiego, w tym 35 gmin, zakłady wodociągowe, domy kultury, muzea itp. w ramach grupy zakupowej utworzonej przez Związek Gmin Śląska Opolskiego stara się wyłonić dostawcę energii elektrycznej na przyszły rok. Najniższa cena w niedawno ogłoszonym przetargu była aż o ponad 450 procent wyższa od ceny obowiązującej dotychczas. Przetarg został więc unieważniony i kolejny ma być rozstrzygnięty pod koniec września. Nic jednak nie zapowiada, by było taniej. Wobec tego potężny problem stoi przez zakładami wodociągowymi.

- Wszystkie nasze urządzenia, takie jak pompownie, przepompownie, stacje uzdatniania wody, działają na prąd. Jeśli więc rocznie za energię elektryczną płaciliśmy w zaokrągleniu dwa miliony złotych, to po podwyżce 500-procentowej byłoby to o 8 milionów więcej – mówi Artur Witek, prezes spółki Wodociągi i Kanalizacja Hydrokom, która dostarcza wodę ponad 50 tysiącom mieszkańców gmin Kluczbork, Byczyna i Lasowice Wielkie. – Musimy skądś wziąć pieniądze, aby płacić rachunki zakładowi energetycznemu, bo inaczej odetnie nam prąd.

Scenariusze są dwa. Pierwszy z nich zakłada wzrost taryf za wodę tak, aby były one realne z rachunkiem ekonomicznym.

- Jeśli cena prądu podskoczy o 500 procent, to my też musielibyśmy podnieć cenę metra sześciennego wody o mniej więcej 80 procent – tłumaczy Artur Witek. – Trzeba tu zaznaczyć, że mamy jedną z najniższych cen wody i ścieków na Opolszczyźnie. Cena za dostarczenie metra sześciennego wody i odprowadzenie ścieków kosztuje nieco ponad 10 zł.

Problem polega na tym, że Wody Polskie, które są regulatorem cen, nie zgadzają się na podwyżki.

- Niedawno proponowaliśmy taryfy na trzy kolejne lata, które zakładały wzrost o 5 procent w każdym roku. To nie są duże wzrosty, ale konieczne, abyśmy mogli bezpiecznie obsługiwać mieszkańców i nie generować strat, co teraz robimy, ale otrzymaliśmy odpowiedź odmowną. Jednak taryfa ta nie uwzględniała aż takiego wzrostu cen prądu, bo jeszcze nie było takich prognoz– informuje Artur Witek. – Z tego co wiem, odpowiedzi odmowne otrzymało 90 procent zakładów wodociągowych w Polsce, a 70 procent z nich wygenerowało stratę za 1. kwartał. We wrześniu będziemy jeszcze raz wnioskować do Wód Polskich o zaakceptowanie nowej taryfy i urealnienie cen.

Jeśli jednak Wody Polskie nie zgodzą się na takie taryfy, które uwzględniałyby faktyczne koszty produkcji i dostarczania wody, zakłady wodociągowe będą musiały szukać oszczędności.

- Zakładamy taki scenariusz, że po nowym roku będziemy pracować na poziomie 30 procent tego, co teraz, czyli dwie godziny rano, dwie w południe i dwie wieczorem – wyjaśnia Artur Witek. – Będzie to sytuacja skrajnie trudna, bo przyzwyczailiśmy się wszyscy, że woda w kranie płynie cały dzień. Ponadto co ze szpitalami, przedszkolami itp.? Ale nie widzę innej możliwości na zbilansowanie dochodów i wydatków, chyba że rząd wprowadzi system wsparcia dla branży wodociągowej np. polegający na rekompensatach lub dopłatach do m3 wody i ścieków.

Pod koniec września planowane jest spotkanie spółek wodociągowych z wojewodą i marszałkiem w tej sprawie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku pracy w 2023 roku

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Darek
11 września, 13:37, czarek:

Rok 2025 cena 1 m3 wody i ścieków - 800zł, cena 1 kWh - 50zł, cena 1m3 gazu 35 zł i tyle w temacie!!! A potem wyjdzie jakiś deb.. z PiSu i będzie bredził że to wina Tuska!!!

11 września, 16:13, Gość:

Trzeba było zamknąć Turów, jak kazał wasz jewrokołchoz, to prąd byłby tańszy. Tak przecież chciał Tusk, Trzaskowski i Hołownia. Podziękujcie jeszcze kołchozowi za prawa do emisji CO2, które podniszą cenę energii. Paradne jest, kiedy idiota wyzywa innych od debili.

11 września, 17:06, opolanin:

Wystarczy uderzyć w stół żeby odezwał się deb..

11 września, 17:20, Antypopis:

Zaraz zaraz ale czy to przypadkiem nie Kopacz zobowiązała się w 2014 roku zmniejszyć emisję CO2 o połowę? Fakt, że obecna drożyzna wynika z głupoty PiSu, który wprowadził sankcje nie mając zapasu surowców energetycznych. Teraz będą sie chwalić, że z UA bedzie węgiel, tak tylko po ile??? Niestety za Tuska by było tak samo. Polska to stan umysłu.

To PIS wprowadził sankcje??? Chyba cała UE i inne kraje świata. To po pierwsze. Po drugie na szczęście dzięki działaniom obecnego rządu i chociaż częściowemu uniezależnieniu się od dostaw z Rosji nie jesteśmy dzisiaj w czarnej ... Po trzecie rozumiem, że nie interesuje Ciebie los Ukrainy i Ukraińców. Co tam ludzie, którym na głowy lecą bomby. Ważne, żebyśmy my, a w szczególności deutsche Industrie mieli tani gaz. Nawet, jeżeli tak myślisz, to nie zaprzeczysz, że Ukraińcy przelewają krew również za naszą wolność. Chyba nikt nie wątpi, że gdyby Ukraina upadła w kilka dni, to Rosja z Białorusią weszłyby do Polski. Jak wtedy zachowaliby się Niemcy. To można sobie tylko wyobrazić. Obecna sytuacja, związana z horrendalnymi cenami surowców energetycznych jest spowodowana przez Putina, który planował to od dawna i Niemców, którzy go w tym wspierali. Pamiętam, kiedy Lech Kaczyński mówił o imperialiźmie Rosji, jak wszyscy wtedy z Niego szydzili. Jak zachowywał się Sikorski i Tusk. Jak wyzywano PIS od rusofobów. Dzisiaj okazało się, kto miał rację. szkoda tylko, że płacimy z to taką ceną, a największą ceną płaci Ukraina.

A
Andrzej
Wody tzw.polskie już pokazały jak można truć rzekę i nie wiadomo kto!

a ceny ooooo a co ich to obchodzi oni to pączki w masełku !
f
fefe
Zlikwidować ETSy. Zredukować populację. Zacząć korzystać z OZE.

Wyplewić chwasty.
A
Antypopis
11 września, 13:37, czarek:

Rok 2025 cena 1 m3 wody i ścieków - 800zł, cena 1 kWh - 50zł, cena 1m3 gazu 35 zł i tyle w temacie!!! A potem wyjdzie jakiś deb.. z PiSu i będzie bredził że to wina Tuska!!!

11 września, 16:13, Gość:

Trzeba było zamknąć Turów, jak kazał wasz jewrokołchoz, to prąd byłby tańszy. Tak przecież chciał Tusk, Trzaskowski i Hołownia. Podziękujcie jeszcze kołchozowi za prawa do emisji CO2, które podniszą cenę energii. Paradne jest, kiedy idiota wyzywa innych od debili.

11 września, 17:06, opolanin:

Wystarczy uderzyć w stół żeby odezwał się deb..

Zaraz zaraz ale czy to przypadkiem nie Kopacz zobowiązała się w 2014 roku zmniejszyć emisję CO2 o połowę? Fakt, że obecna drożyzna wynika z głupoty PiSu, który wprowadził sankcje nie mając zapasu surowców energetycznych. Teraz będą sie chwalić, że z UA bedzie węgiel, tak tylko po ile??? Niestety za Tuska by było tak samo. Polska to stan umysłu.

o
opolanin
11 września, 13:37, czarek:

Rok 2025 cena 1 m3 wody i ścieków - 800zł, cena 1 kWh - 50zł, cena 1m3 gazu 35 zł i tyle w temacie!!! A potem wyjdzie jakiś deb.. z PiSu i będzie bredził że to wina Tuska!!!

11 września, 16:13, Gość:

Trzeba było zamknąć Turów, jak kazał wasz jewrokołchoz, to prąd byłby tańszy. Tak przecież chciał Tusk, Trzaskowski i Hołownia. Podziękujcie jeszcze kołchozowi za prawa do emisji CO2, które podniszą cenę energii. Paradne jest, kiedy idiota wyzywa innych od debili.

Wystarczy uderzyć w stół żeby odezwał się deb..

G
Gość
11 września, 13:37, czarek:

Rok 2025 cena 1 m3 wody i ścieków - 800zł, cena 1 kWh - 50zł, cena 1m3 gazu 35 zł i tyle w temacie!!! A potem wyjdzie jakiś deb.. z PiSu i będzie bredził że to wina Tuska!!!

Trzeba było zamknąć Turów, jak kazał wasz jewrokołchoz, to prąd byłby tańszy. Tak przecież chciał Tusk, Trzaskowski i Hołownia. Podziękujcie jeszcze kołchozowi za prawa do emisji CO2, które podniszą cenę energii. Paradne jest, kiedy idiota wyzywa innych od debili.

D
Darek
11 września, 13:37, czarek:

Rok 2025 cena 1 m3 wody i ścieków - 800zł, cena 1 kWh - 50zł, cena 1m3 gazu 35 zł i tyle w temacie!!! A potem wyjdzie jakiś deb.. z PiSu i będzie bredził że to wina Tuska!!!

11 września, 14:01, Ja:

Mało tego, będzie darł ryja- jarosław, jarosław.

Debilami to niestety jesteście Wy. Wzrost cen energii dotyczy całego świata, a w szczególności Europy. Poczytajcie, jak straszą np. w ukochonych przez Was Niemczech, na marginesie głownie przez których cała Europa znalazła się w takiej sytuacji. Używajcie proszę głowy nie tylko do noszenia czapki. Jedyne, co wychodzi Wam bezbłędnie, to obrażania. Później lamentujecie zaś o hejcie.

J
Ja
11 września, 13:37, czarek:

Rok 2025 cena 1 m3 wody i ścieków - 800zł, cena 1 kWh - 50zł, cena 1m3 gazu 35 zł i tyle w temacie!!! A potem wyjdzie jakiś deb.. z PiSu i będzie bredził że to wina Tuska!!!

Mało tego, będzie darł ryja- jarosław, jarosław.

c
czarek
Rok 2025 cena 1 m3 wody i ścieków - 800zł, cena 1 kWh - 50zł, cena 1m3 gazu 35 zł i tyle w temacie!!! A potem wyjdzie jakiś deb.. z PiSu i będzie bredził że to wina Tuska!!!
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie