reklama

Alek schudł aż 40 kilogramów! Jak to zrobił? Poznaj jego niezwykłą historię

Izabela MortasZaktualizowano 
Alek Piekarski schudł 40 kilogramów. Na zdjęciach - przed i po archiwum
Poznajcie historię Alka Piekarskiego, który zanim trafił do dietetyka, ważył 117 kilogramów. Podpowiada, jak skutecznie schudnąć i zmienić styl życia.

Zanim przeszedł na dietę, nie był wzorem zdrowego stylu życia - biesiadnik, lubiący i dobrze zjeść, i coś wypić. Gdy zaczął się gorzej czuć, podjął decyzję o odchudzaniu. Teraz jest entuzjastą sportów, nie wyobraża sobie życia bez regularnych ćwiczeń. Co więcej - zaczął to wszystko zwyczajnie lubić.

Alek Piekarski ma 37 lat, gdy trafił pod fachową opiekę, ważył 117 kilogramów. - Pamiętam, że przyszedł pewny siebie i rzucił nam wyzwanie: „niech ktoś spróbuje mnie odchudzić”. Rzeczywiście nie było to łatwe, bo Alek jest wegetarianinem. Pamiętam, że bardzo wahałam się, czy zacząć z nim współpracę, ale skoro rzucił mi wyzwanie... - wspomina z uśmiechem Olga Chaińska.

Dietetyczka i trenerka nie ukrywa, że miała dużo obaw. - Ułożenie diety dla wegetarianina nie jest proste. Co więcej, mam świadomość, że pewnych produktów nie należy eliminować z diety, bo są nam zwyczajnie potrzebne. Tłumaczyłam to Alkowi, ale nie chciał iść na żaden kompromis. Nie namawiałam go, dostosowałam się. Na szczęście Alek chudł po prostu książkowo - mówi Olga Cha-ińska, właścicielka Expert Fitness.

Czuł się nie najlepiej

Myśl, że wypadałoby ze sobą coś zrobić, pojawiła się w jego głowie, bo po prostu źle się czuł, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. - Miałem zgagę, chrapałem, problem stanowiło wejście po schodach, byłem ciągle zmęczony, nie miałem siły żyć. W pewnym momencie pojawił się u mnie impuls, że należy coś z tym zrobić. Znalazłem specjalistę i tak się zaczęło - opowiada.

Mówi, że najtrudniejsza w całym odchudzaniu była rezygnacja z dekadencko-biesiadnego życia, które prowadził. Nie oznacza to, że z rozrywkami pożegnał się na stałe.

- Lubiłem chodzić na imprezy, zabawić się, napić, coś dobrego zjeść. W momencie redukcji musiałem zaprzestać tych rozrywek, ale gdy minął najważniejszy etap odchudzania, pozwalałem sobie raz na jakiś czas na imprezę i robię to do dziś. Myślę, że warto to podkreślić - odchudzanie wcale nie oznacza, że potem z pewnych rzeczy musimy radykalnie zrezygnować, to da się pogodzić. Na wszystko jest czas i miejsce. W dalszym ciągu wyjdę, zabawię się, a potem wracam do dobrych nawyków. Tym bardziej że życie z dietą na karku wcale nie jest karkołomne, zdrowe jedzenie i aktywność fizyczna zaczynają sprawiać po prostu przyjemność. Jak czasem wyskoczę na piwo, pizzę czy inny fast food, to mi nawet bardziej smakuje, ale też bez żalu z tego rezygnuję na co dzień - przyznaje Alek.

Nie zrezygnował ze swojego życia, lecz je udoskonalił

Dzisiaj waży 40 kilogramów mniej, przestał odczuwać zmęczenie i czuje się po prostu zdrowy. Wcześniej nie uprawiał sportu, teraz, już po zakończeniu odchudzania, chodzi regularnie na siłownię i myśli o sportach sezonowych. - Załapałem bakcyla, aktywność fizyczna dodaje mi animuszu. Ćwiczę trzy razy w tygodniu, a gdy rezygnuję z treningów, to się z tym źle czuję. Ale w tej chwili rzadko mi się to zdarza - nawet gdy początkowo nie chce mi się wyjść z domu, wiem, że gdy tylko wejdę na bieżnię, od razu nabiorę sił. I tak się zawsze dzieje, co więcej - po treningu czuję się dużo lepiej. Teraz zacząłem odczuwać potrzebę uprawiania jakichś konkretnych sportów. Myślę, by zimą zacząć jeździć na snowboardzie, a latem może wziąć się za wspinaczkę, piesze wycieczki?

Alka bardzo cieszy to, że dieta nie wymagała od niego rezygnacji z własnych przekonań i znaczących dla niego przyzwyczajeń. - Pozostałem wegetarianinem. Myślę, że jestem dobrym przykładem na to, że nasze preferencje czy życiowa filozofia wcale nas nie ograniczają i nie przeszkadzają w osiągnięciu celu. Jak się chce, to można - mówi.

Decyzję podjął samemu

Nasz bohater przyznaje również, że w jego przypadku wiele zrobiła kontrola ekspertów.

- Pomoc specjalistów jest fundamentalna i nieoceniona, szczególnie na początku. Same te momenty, kiedy jest się ważonym i mierzonym powodują, że człowiek się trochę wstydzi, ale jednocześnie też motywuje. Zaczyna się bardziej starać, bo pojawia się ocena drugiej osoby. To jest bardzo dobre. Wiedza kliniczna, motywowanie przez trenerów, dobieranie właściwych ćwiczeń tak, żeby nie „zamordować” na początku, to są sprawy, z którymi laik sobie sam nie poradzi - stwierdza Alek.

Sama decyzja o odchudzaniu należała do Alka, który mocno podkreśla - takie postanowienie można podjąć tylko i wyłącznie samemu, a gdy pojawi się taka myśl, od razu wcielić w życie.

- Musi być impuls, a potem trzeba pójść za ciosem - mówi. - I nie warto podchodzić do odchudzania jak do przykrej konieczności czy obowiązku. Najlepiej zrobić sobie z tego fajny styl życia. Oczywiście pewne zasady muszą z nami zostać, ale to dzieje się samo i staje się zwyczajnie przyjemne. I to nie po jakimś długim czasie. Już po dwóch tygodniach człowiek zaczyna podchodzić do tego inaczej - dodaje.

EFEKT JO-JO - JAK GO UNIKNĄĆ?

Wiele osób, podejmując decyzję o odchudzaniu, podejmuje bardzo radykalne kroki, aby osiągnąć swój cel. Wtedy nietrudno o efekt jo-jo, czyli szybki przyrost wagi po wcześniejszym odchudzaniu. Aby uniknąć efektu jo-jo, należy nie tylko przejść na dietę, lecz także trwale zmienić nawyki żywieniowe i styl życia. Regularne posiłki i aktywność fizyczna powinny na stałe wpisać się w nasz porządek dnia.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Alek schudł aż 40 kilogramów! Jak to zrobił? Poznaj jego niezwykłą historię - Echo Dnia Świętokrzyskie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

I
Inga

miałam mało ruchu i to nie było dobre... teraz zamiast siedzieć na kanapie ćwiczę, piję więcej wody.. Średnio 2 butelki cisowianki wypije duże oczywiście. Jem zdrowsze rzeczy i w mojej kuchni pojawiło się więcej warzyw i owoców. 

D
Dziod

Mniej żreć, więcej się ruszać. Tyle.

A
Aleksandra
 
Odp: chudnąć od stycznia

Branie Foreverslimu rzeczywiście pomaga wprowadzić zmiany w sposobie odżywiania.Ale prawda jest taka że bez diety i ruchu efekty odchudzania będą znacznie gorsze niż jak będziemy się trzymać ściśle zasad kuracji.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3