Alimenty wyższe i na nowych zasadach

fot. Artur Janowski
Szacuje się, że na Opolszczyźnie z pomocy funduszu skorzysta 28 tys. osób.
Szacuje się, że na Opolszczyźnie z pomocy funduszu skorzysta 28 tys. osób. fot. Artur Janowski
Udostępnij:
Można już składać wnioski o pieniądze z Funduszu Alimentacyjnego.

Choć fundusz rusza od października to już teraz urzędy miast i gmin przyjmują wnioski o wypłatę świadczeń alimentacyjnych.

- Powrót funduszu, zlikwidowanego w 2004 roku, to mała rewolucja - przyznaje Anna Koska, naczelnik wydziału świadczeń Socjalnych opolskiego urzędu miasta. - Pomoc trafi do szerszej grupy osób. Ponadto wypłaty mają być wyższe.

Maksymalnie z Funduszu Alimentacyjnego można będzie otrzymać 500 zł. W tej chwili zaliczka alimentacyjna wynosi do 170 zł, a gdy sytuacja finansowa rodziny jest zła do 300 zł.

- Do tej pory pomoc przysługiwała osobom samotnie wychowującym dziecko, teraz mogą się o nią starać również mężatki - mówi Koska.

Choć wnioski o świadczenia można składać przez cały rok, to warto już teraz dostarczyć odpowiednie dokumenty do urzędu gminy lub miasta.

- Dzięki temu pieniądze mogą być wypłacane już od października - tłumaczy Koska. - Warto także wiedzieć, że nie płacimy wstecz. Jeśli więc ktoś złoży wniosek w listopadzie, to dopiero od tego miesiąca otrzyma pieniądze.
Przypomnijmy, że świadczenie alimentacyjne są kwotą przyznawaną na dzieci wówczas, gdy sąd przyznał alimenty, ale nie ma możliwość ich wyegzekwowania. Pieniądze dostaną rodziny, w których dochód na osobę nie przekracza 725 zł netto. Tymczasem do końca września jest to kwota 583 zł netto.

Szacuje się, że na Opolszczyźnie z pomocy funduszu skorzysta 28 tys. osób.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sos
Dobrze,że wrócił Fundusz Alimentacyjny,to dla dobra dzieci,których rodzice zapomnieli,że mają obowiązek alimentacyjny.Jednakże uważam,że należy pomyśleć nad skuteczną egzekucją od tych rodziców za które płaci państwo. I wtedy to ma sens,bo państwo zapłaci i owszem z naszych podatków,ale sobie to odbierze z nawiązką. Są kraje,które nie mają takiego problemu,bo jak rodzic nie płaci na dziecko,ponosi za to pełną odpowiedzialność.
G
Gość
czemu za alimenciarzy? a za alimenciary?
c
celestyn
zamiast scigac kierowcow i przedsiebiorcow moze poli9cja i skarbowa wzielaby sie za alimenciarzy zawsze mozna sprywatyzowac wiezienia i zapedzic te bande dzieciorobow do roboty
B
Baltazar
W dniu 22.08.2008 o 20:46, Jacenty napisał:

Przepraszam Cię Baltazarze, ale to był jedyny sposób byś odczuł na własnej skórze, niewybredny bezpodstawny atak na kogoś. Zrobiłeś to wobec mnie, a ja pokazałem Ci jak się to odczuwa na własnej skórze, zgodnie ze słowami wieszcza ? gwałt niech się gwałtem odciska.Myślę, że dotrzymasz słowa i zaprzestaniemy tych "popisów".



Przeprosiny przyjęte

Chętnie też przeprosiłbym za niewybredny i bezpodstawny atak na Ciebie tylko mam niestety problemy ze znalezieniem go (chociaż przejrzałem wymianę postów między nami). Mógłbyś mi wskazać w którym miejscu tak Cię pierwszy zaatakowałem?

Owszem, ostro odpowiedziałem na Twój post do Adasia, jednak mieściło się to w dopuszczalnych granicach (nie była to ostrzejsza odpowiedź niż wcześniejsza Twoja do Adasia i nie było w niej epitetów ani personalnych wycieczek). Zaraz później to Ty mnie zaatakowałeś - niewybrednie i bezpodstawnie. Oczywiście odpowiedziałem na Twój atak niemniej starałem się (i chyba mi wyszło) by każda moja odpowiedź była mniej agresywna niż Twoje posty kierowane do mnie.

Ten post jest bez podtekstów i złośliwości, jeśli chcesz odpowiedzieć to odpowiedz. Jeśli jednak miałoby to rozpocząć nową falę ataków to wycofam się z dyskusji z Tobą.
a
andrzej z pakosławic
nie ma to jak powielanie i utrwalanie stereotypów
nto jak widać wychodzi to doskonale
J
Jacenty
W dniu 22.08.2008 o 17:51, Baltazar napisał:

Wybacz, poziom który sobą reprezentujesz uniemożliwia mi dalszą dyskusję z Tobą.


Przepraszam Cię Baltazarze, ale to był jedyny sposób byś odczuł na własnej skórze, niewybredny bezpodstawny atak na kogoś.
Zrobiłeś to wobec mnie, a ja pokazałem Ci jak się to odczuwa na własnej skórze, zgodnie ze słowami wieszcza ? gwałt niech się gwałtem odciska.

Myślę, że dotrzymasz słowa i zaprzestaniemy tych "popisów".
B
Baltazar
W dniu 22.08.2008 o 17:40, Jacenty napisał:

Tylko buraczku nie zauważyłeś, że dziecko do pełnoletności jest pod "skrzydłami" jego prawnego opiekuna, a więc rodzica, czy tego chce czy tez nie. Pomoc alimentacyjna, która jest udzielana dziecku trafia do niego poprzez ręce rodziców. Jak sobie wyobrażasz - co jo godom - buraczek i wyobraźnia - ale nie mam wyjścia, może tym razem... - wypłatę alimentów 3 letniemu dziecku? Kupi sobie samo ubranie i pójdzie do restauracji na obiad?Łopatologicznie, to wyłożyłeś swój bezmiar tępoty, dzięki że mnie "oświeciłeś", ale naprawdę nie musiałeś! Już od dawna nie było to dla mnie tajemnicą!



Wybacz, poziom który sobą reprezentujesz uniemożliwia mi dalszą dyskusję z Tobą.
J
Jacenty
W dniu 22.08.2008 o 14:39, Baltazar napisał:

Co zrobić z tymi do których alimenty bezpośrednio nie trafiają? To o czym już pisałem a czego uparcie starasz się nie zauważyć dziecinko! Mają dostać pomoc od państwa na takich samych zasadach jak inni! Refundację (w granicach rozsądku) kosztów poniesionych na utrzymanie dziecka i ulgi podatkowe. Pomoc ta ma być jednak faktycznie na dziecko a nie na jego rodziców/rodzica. W ten sposób alimenty nie byłyby na dziecko lecz na drugiego rodzica (któremu należny byłby zwrot kosztów związanych z pracą poświęconą na wychowanie dziecka). Nie widzę jednak uzasadnienia by to państwo było gwarantem tych roszczeń. Zastanawiam się czy napisałem to na tyle łopatologicznie że dasz radę zrozumieć.


Tylko buraczku nie zauważyłeś, że dziecko do pełnoletności jest pod "skrzydłami" jego prawnego opiekuna, a więc rodzica, czy tego chce czy tez nie.
Pomoc alimentacyjna, która jest udzielana dziecku trafia do niego poprzez ręce rodziców.
Jak sobie wyobrażasz - co jo godom - buraczek i wyobraźnia - ale nie mam wyjścia, może tym razem... - wypłatę alimentów 3 letniemu dziecku?
Kupi sobie samo ubranie i pójdzie do restauracji na obiad?

Łopatologicznie, to wyłożyłeś swój bezmiar tępoty, dzięki że mnie "oświeciłeś", ale naprawdę nie musiałeś!
Już od dawna nie było to dla mnie tajemnicą!
B
Baltazar
W dniu 22.08.2008 o 14:17, Jacenty napisał:

Jeśli obowiązki rodzicielskie nie wypełniają oboje rodzice, to odbierane są im prawa rodzicielskie i opiekę przejmuje państwo., biorąc do domów dziecka, oddając do rodzin zastępczych i wyszukując poprzez specjalne agendy nowe rodziny.A co zrobić z tymi do których alimenty "bezpośrednio nie trafiają" do których NIGDY NIE TRAFIAJĄ? Na bruk chcesz dzieciaka i niech radzi sobie sam. No cóż, wielokrotnie już udowodniłeś, że myślenie to nieznane Ci pojęcie.



Co zrobić z tymi do których alimenty bezpośrednio nie trafiają? To o czym już pisałem a czego uparcie starasz się nie zauważyć dziecinko!

Mają dostać pomoc od państwa na takich samych zasadach jak inni! Refundację (w granicach rozsądku) kosztów poniesionych na utrzymanie dziecka i ulgi podatkowe. Pomoc ta ma być jednak faktycznie na dziecko a nie na jego rodziców/rodzica.

W ten sposób alimenty nie byłyby na dziecko lecz na drugiego rodzica (któremu należny byłby zwrot kosztów związanych z pracą poświęconą na wychowanie dziecka). Nie widzę jednak uzasadnienia by to państwo było gwarantem tych roszczeń.

Zastanawiam się czy napisałem to na tyle łopatologicznie że dasz radę zrozumieć.
J
Jacenty
W dniu 22.08.2008 o 13:54, Baltazar napisał:

A ściągane z pensji alimenty mogą bezpośrednio trafiać do zainteresowanych, nie muszą iść za pośrednictwem FA.



Jeśli obowiązki rodzicielskie nie wypełniają oboje rodzice, to odbierane są im prawa rodzicielskie i opiekę przejmuje państwo., biorąc do domów dziecka, oddając do rodzin zastępczych i wyszukując poprzez specjalne agendy nowe rodziny.

A co zrobić z tymi do których alimenty "bezpośrednio nie trafiają" do których NIGDY NIE TRAFIAJĄ?
Na bruk chcesz dzieciaka i niech radzi sobie sam.

No cóż, wielokrotnie już udowodniłeś, że myślenie to nieznane Ci pojęcie.
B
Baltazar
W dniu 22.08.2008 o 13:37, Jacenty napisał:

I tu też bredzisz - buraczku??? To bezkrytyczne zachowanie się do tyczy tylko jednego rodzica - "światły człowieku" - zwany buraczkiem."Fundusz" - to absolutnie nie znaczy, że cały ciężar jego finansowanie spoczywa na państwie.O tym tez nie wiedziałeś - buraczku? Ten fundusz, to ściągane z pensji alimenty, to wyroki sądowe, które mogą zasądzać od skazanych obowiązek wpłat na jego konto, dotacje z innych źródeł, no i oczywiście dotacje państwowe też.... i tu właśnie jest ta pomoc państwa w utrzymaniu dziecka, którą uważasz za "należną" - dla dzieci których wychowujący go, obowiązkowy rodzic nie ma środków na jego utrzymanie. To dziecko chcesz skazać na głód?Państwo właśnie udawania swoją troskę o życie swoich najmłodszych i najbardziej bezbronnych obywateli, przyjmując na siebie ściganie niepłacących na ich utrzymanie nieobowiązkowych "rodziców"



Bezkrytyczne zachowanie dotyczy obu rodziców, nie wiem czy wiesz (o szczegóły zapytaj rodziców, nie zamierzam uświadamiać nieletnich) ale dzieci nie pojawiają się na tym świecie za sprawą tylko jednego z nich. Jeżeli ten „bardziej odpowiedzialny” był zbyt zaślepiony by wpierw zobaczyć z kim się wiąże to dlaczego za jego błędną ocenę ma płacić państwo?

A poza tym nie skazuję takich dzieci na głód - o czym wiedziałbyś dziecinko gdybyś przeczytał ze zrozumieniem to o czym pisałem.
Państwo ma łożyć na wszystkie dzieci, rodzice mają mieć ulgi podatkowe a wydatki na dziecko (w granicach rozsądku) mają być refundowane.

A ściągane z pensji alimenty mogą bezpośrednio trafiać do zainteresowanych, nie muszą iść za pośrednictwem FA.
J
Jacenty
W dniu 22.08.2008 o 09:07, Baltazar napisał:

Aż chciałoby się powiedzieć "widziały gały co brały". Dlaczego państwo (my wszyscy) mamy ponosić odpowiedzialność za bezkrytyczne zachowanie dwójki ludzi (nie tylko "tatusia", sam do tego nie starczy). Żadnego funduszu alimentacyjnego!!! Jeżeli matka (lub ojciec) nie może dogadać się ze swoim (byłym) partnerem to ich problem! Inną sprawą jest pomoc państwa w utrzymaniu dziecka. Ta uważam należy się każdemu i niezależnie od dochodów. Pomoc taką widzę jednak przede wszystkim jako ulgi podatkowe i refundację (oczywiście w granicach rozsądku) kosztów poniesionych na dziecko.


I tu też bredzisz - buraczku???

To bezkrytyczne zachowanie się do tyczy tylko jednego rodzica - "światły człowieku" - zwany buraczkiem.
"Fundusz" - to absolutnie nie znaczy, że cały ciężar jego finansowanie spoczywa na państwie.
O tym tez nie wiedziałeś - buraczku?

Ten fundusz, to ściągane z pensji alimenty, to wyroki sądowe, które mogą zasądzać od skazanych obowiązek wpłat na jego konto, dotacje z innych źródeł, no i oczywiście dotacje państwowe też.
... i tu właśnie jest ta pomoc państwa w utrzymaniu dziecka, którą uważasz za "należną" - dla dzieci których wychowujący go, obowiązkowy rodzic nie ma środków na jego utrzymanie.
To dziecko chcesz skazać na głód?

Państwo właśnie udawania swoją troskę o życie swoich najmłodszych i najbardziej bezbronnych obywateli, przyjmując na siebie ściganie niepłacących na ich utrzymanie nieobowiązkowych "rodziców"
z
zbulwersowany
W dniu 22.08.2008 o 10:52, hogata napisał:

ciekawi:) w takim razie jaki tytuł miał ten artykuł w wydaniu papierowym?



Tytuł ze strony 6: "Za wyrodnego tatusia zapłaci państwo"

Uważam za wielce niestosowny ten tytuł. Oczywiście, jak alimenciarz to facet. Co za bzdura. A jeszcze mnie bardziej dziwi, że ten tytuł popełnił facet!!!
t
tomekw
Polecam zatem piątkowe wydanie papierowe lub jego wersję elektroniczną na www.nto.pl/e-wydanie :D:D:D:D
h
hogata
ciekawi:) w takim razie jaki tytuł miał ten artykuł w wydaniu papierowym?
Więcej informacji na stronie głównej Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie