ASPR Zawadzkie. Zamiast wzmocnień straty

Sławomir Jakubowski
Sławomir Jakubowski
Paweł Dutkiewicz był mocnym punktem ASPR-u Zawadzkie, ale nie pomoże mu w walce o utrzymanie. Odszedł bowiem do Ostrowa Wlkp.
Paweł Dutkiewicz był mocnym punktem ASPR-u Zawadzkie, ale nie pomoże mu w walce o utrzymanie. Odszedł bowiem do Ostrowa Wlkp. Sławomir Jakubowski
I-ligowcy z Opola i Zawadzkiego wrócili do treningów, ale na razie nie pojawili się awizowani nowi zawodnicy. Co więcej, gwardziści zmagają się z urazami, a ASPR straciła lidera.

Nominalny rozgrywający, a ostatnio występujący w ekipie z Zawadzkiego na skrzydle Paweł Dutkiewicz wrócił do Ostrowa. Tym samym zasilił ligowego rywala naszych drużyn - Ostrovię, która w tabeli jest na 6. miejscu.

- Paweł się ożenił i chyba względy osobiste sprawiły, że poprosił o zgodę na zmianę klubu - tłumaczy Ryszard Maśniak, prezes ASPR-u. - Był zdeterminowany i podjęliśmy decyzję, że go puścimy, choć to dla nas osłabienie przed trudną rundą rewanżową.

Dutkiewicz w obecnym sezonie był jednym z kluczowych zawodników ASPR-u, a na początku sezonu pierwszym strzelcem zespołu. Średnio trafiał do siatki sześć razy w meczu, a na parkiecie lidera w Przemyślu zdobył nawet 10 goli. To jednak nie jedyna strata w i tak wąskiej kadrze zespołu. Kontuzja wykluczyła aż na pięć tygodni obrońcę Michała Morzyka. W tej sytuacji działacze usilnie poszukują wzmocnień, o których mówili po zakończeniu pierwszej rundy.

- W zimie ciężko znaleźć dobrych zawodników, ale z kilkoma klubami rozmawiamy o ewentualnych wypożyczeniach - przyznaje prezes Maśniak. - Mam nadzieję, że w najbliższych dniach dołączy do nas dwóch, może nawet trzech szczypiornistów.

Dotychczasowi trenują już od początku stycznia, a trener Janusz Bykowski zaplanował sprawdziany z OSiR-em Komprachcice i MOSM-em Bytom. Tydzień przed ligą ASPR weźmie udział w międzynarodowym turnieju o Puchar Marszałka, którego jest organizatorem.

W Zawadzkiem wystąpi także Gwardia, którą wcześniej czekają sparingi z MTS-em Chrzanów, Powenem Zabrze oraz być może zespołem z Czech. Także opolanie już normalnie ćwiczą i choć w zajęciach nie uczestniczy wcale tylko Krzysztof Bujak, to kilku zawodników ma kłopoty. Na kontuzje narzekają: Mateusz Kostrzewa, Oskar Serpina i Wojciech Zych (naciągnięcie mięśni), Andrzej Matyszok (uraz dłoni) oraz Bogumił Baran (złamany nos).

- Oprócz Bujaka pozostali mimo rehabilitacji starają się pracować i mamy nadzieję, że na pełne obroty wejdą w ciągu najbliższego tygodnia - wyjaśnia Janusz Maksym, prezes Gwardii.

Tak jak w Zawadzkiem, także w Opolu nie pojawili się nowi zawodnicy. Gwardia chciała pozyskać Aleksandra Kowalskiego z Zabrza, ale ten wybrał ofertę Miedzi Legnica.

- Prowadzimy cały czas rozmowy i równie dobrze może dojść dwóch szczypiornistów, ale możemy też zostać w dotychczasowym składzie - przyznaje Maksym. - Jeżeli kogoś pozyskamy, to niewykluczone, że kogoś wypożyczymy, ale na razie żadnych konkretów nie ma.

Działacze cały czas pracują także nad budżetem i w obu przypadkach prezesi są optymistami co do przyszłości. Gwardia ma mieć pieniądze na ekstraklasę, a ASPR na skuteczną walkę w I lidze.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
oh Grzesiek

Hmmm.To ciekawe!Pawła znam jak własną kieszeń,jego Anię zresztą,też a o ślubie nic nie wiem.Wydaje mi się,że mnie zaprosiłby w pierwszym rzędzie.Pana Maśniaka poniosła chyba wyobraźnia.A swoją drogą wiem,że Paweł narzekał na traktowanie w zespole.Drugi sezon był rzucany po całej szerokości boiska,i, grając wszędzie,przestał byc skrzydłowym!A pomimo tego nazwano go powyżej liderem,Podwójnie ciekawe!

:/

W Zabrzu gra jak Kowalski ale Arkadiusz, a nie Aleksander. Natomiast grę w Legnicy wybrał inny zawodnik z Zabrza Łukasz Achruk, a nie Kowalski. Widać, że tradycyjnie redaktorowi nie chciało się poszperać w internecie choć chwili. A szkoda, bo traci na tym zarówno on, jak i gazeta dla której pisze.

Dodaj ogłoszenie