Awantura o orkiestrę w Gorzowie Śląskim. Instruktorzy oddali klucze

Mirosław Dragon
Mirosław Dragon
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Ciąg dalszy konfliktu w gminie. Instruktorzy z ogniska muzycznego oddali klucze i instrumenty. Nie przedłużono im umowy.

Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Gorzowie Śląskim nie przedłużył umowy z Joachimem, Tomaszem i Elżbietą Stefanami, którzy byli instruktorami w ognisku muzycznym.

Wszyscy troje oddali już klucze do ogniska oraz rozliczyli się z instrumentów muzycznych.

- Jaki jest konkretny powód zwolnienia dyrektora, bo nie wierzę, że to brak współpracy, skoro Elżbieta Stefan dostała nawet nagrodę od burmistrza na Dniach Gorzowa Śląskiego - pytał na sesji rady miejskiej Tomasz Stefan.

- Od początku roku słyszałam od instruktorów, że nie mam tutaj nic do gadania. Nikt na moim miejscu nie widziałby dalszej współpracy - odparła Urszula Keler, p.o. dyrektora domu kultury w Gorzowie Śląskim.

Wcześniej z domu kultury wyniosła się orkiestra dęta, którą prowadziła od 20 lat znana w mieście rodzina Stefanów: najpierw Zygfryd Stefan, potem jego syn Joachim, a teraz wnuk Paweł.

W orkiestrze gra także Tomasz Stefan (brat Pawła), który w tej kadencji został radnym, do tego opozycyjnym wobec burmistrza Artura Tomali.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 28

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

e
elaa
W dniu 08.08.2016 o 11:10, Elaa napisał:

 P. Stanislawie kazdy lubi ina forme muzyki. Nie przecze ze wystepy orkiestr ma swoj urok i trzeba duzo pracy wlozyc zeby zagrac na tak duza ilosc muzykow i instrumentow a czy trzeba bylo wokol narobic tyle zamieszania i afery wytykania jeden drugiemu, nie, skoro nie chce prowadzic orkiestry w domu kultury bo za male pieniadze to trudno bo im naprawde chodzi tylko o kase a prowadzenie i granie w orkiestrze to juz postawili na drugi plan. Tyle powstalo zlosci i bruduA po co pamietajmy ze mamy jedne zycie i w spokojnej atmosferze rozwijamy swoje pasje i dajmy juz spokoj temu tematowi na tym forum Świetna manipulacja ze strony burmistrza!! "Po analizie budżetu domu kultury zaproponowaliśmy dwadzieścia pięć złotych za godzinę, o dziesięć złotych więcej , niż wychodziło z wcześniejszej umowy na pół etatu. Pan Paweł propozycji nie przyjął". Oczywiście, że nie przyjąłem.Burmistrz zapomniał jedynie nadmienić, że w drugiej umowie (sam prosiłem o zmianę charakteru umowy, ponieważ w Teatrze Rozrywki dostałem umowę na pełen etat) Moja liczba godzin miała zostać zredukowana do godzin 10-12 na m-c, czyli miałem zarabiać z tego co pamiętam ok. 350zł brutto na miesiąc (jak znajdę gdzieś karteczkę z propozycją Pani dyrektor, to ją tutaj wkleję). Moja pierwsza umowa jaką miałem podpisać po zakończeniu stażu opiewała na kwotę 440zł przy wymiarze godzin 40. Nie zgodziłem się na te warunki. Jak pewnie większość z Państwa pamięta zrobiła się z tego niezła afera, pisały o tym również Kulisy Powiatu. W mojej ocenie po wielu starciach z naszymi władzami, po interwencji rodziców na sesji i zebraniach dostałem wynagrodzenie w wysokości 1200zł brutto. Było to na przełomie lutego i marca, krótko przed powtórzonymi wyborami, w których mój brat walczył z Panem Neugebauerem. Mój brat wybory wygrał i stał się kolejnym opozycjonistą w szeregach rady gminy. Niewygodnym zresztą. Umowę z marca miałem podpisaną do końca roku. Po tym czasie zaproponowano mi 1/4 wcześniejszego wymiaru godzin. Faktycznie nie zostałem zwolniony, ale otrzymałem tak podłe warunki wynagrodzenia, że stwierdziłem, że wolę to robić za darmo i nikt pod naszą pracą nie będzie się podpisywał. Kolejne sprostowanie - orkiestry nie przeniosłem. Wspólnie podjęliśmy decyzję o przeprowadzce, zapytałem orkiestrę o zdanie i zaproponowałem jej 2 opcje - przeprowadzkę do ośrodka zdrowia ze mną za sterem dyrygenta, lub czekanie na pomysł domu kultury. Zrobiliśmy tajne głosowanie, z którego wynikło, że 100% członków orkiestry chce się przenieść w inne miejsce. Od stycznia gramy w nowym miejscu, z nową nazwą, z nową energią  :)Nagraliśmy nawet ścieżkę dźwiękową do filmu , oraz scenę do filmu, ale to już chyba wszyscy wiedzą. Cieszę się, że tak to się wszystko potoczyło, szkoda tylko, że za mojego brata polityczne poczynania, czy też za mój niewyparzony język została zwolniona cała moja rodzina, która budowała markę ogniska muzycznego przez tyle lat. Ale jak to mówią, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Myślę, że ta podła intryga niebawem się zakończy i to z korzyścią dla obu stron  :)  :)  :): :) :)  :)  :)  proponuję        p 

informacja z facebooka 

e
elaa
W dniu 08.08.2016 o 11:10, Elaa napisał:

 P. Stanislawie kazdy lubi ina forme muzyki. Nie przecze ze wystepy orkiestr ma swoj urok i trzeba duzo pracy wlozyc zeby zagrac na tak duza ilosc muzykow i instrumentow a czy trzeba bylo wokol narobic tyle zamieszania i afery wytykania jeden drugiemu, nie, skoro nie chce prowadzic orkiestry w domu kultury bo za male pieniadze to trudno bo im naprawde chodzi tylko o kase a prowadzenie i granie w orkiestrze to juz postawili na drugi plan. Tyle powstalo zlosci i bruduA po co pamietajmy ze mamy jedne zycie i w spokojnej atmosferze rozwijamy swoje pasje i dajmy juz spokoj temu tematowi na tym forum Świetna manipulacja ze strony burmistrza!! "Po analizie budżetu domu kultury zaproponowaliśmy dwadzieścia pięć złotych za godzinę, o dziesięć złotych więcej , niż wychodziło z wcześniejszej umowy na pół etatu. Pan Paweł propozycji nie przyjął". Oczywiście, że nie przyjąłem.Burmistrz zapomniał jedynie nadmienić, że w drugiej umowie (sam prosiłem o zmianę charakteru umowy, ponieważ w Teatrze Rozrywki dostałem umowę na pełen etat) Moja liczba godzin miała zostać zredukowana do godzin 10-12 na m-c, czyli miałem zarabiać z tego co pamiętam ok. 350zł brutto na miesiąc (jak znajdę gdzieś karteczkę z propozycją Pani dyrektor, to ją tutaj wkleję). Moja pierwsza umowa jaką miałem podpisać po zakończeniu stażu opiewała na kwotę 440zł przy wymiarze godzin 40. Nie zgodziłem się na te warunki. Jak pewnie większość z Państwa pamięta zrobiła się z tego niezła afera, pisały o tym również Kulisy Powiatu. W mojej ocenie po wielu starciach z naszymi władzami, po interwencji rodziców na sesji i zebraniach dostałem wynagrodzenie w wysokości 1200zł brutto. Było to na przełomie lutego i marca, krótko przed powtórzonymi wyborami, w których mój brat walczył z Panem Neugebauerem. Mój brat wybory wygrał i stał się kolejnym opozycjonistą w szeregach rady gminy. Niewygodnym zresztą. Umowę z marca miałem podpisaną do końca roku. Po tym czasie zaproponowano mi 1/4 wcześniejszego wymiaru godzin. Faktycznie nie zostałem zwolniony, ale otrzymałem tak podłe warunki wynagrodzenia, że stwierdziłem, że wolę to robić za darmo i nikt pod naszą pracą nie będzie się podpisywał. Kolejne sprostowanie - orkiestry nie przeniosłem. Wspólnie podjęliśmy decyzję o przeprowadzce, zapytałem orkiestrę o zdanie i zaproponowałem jej 2 opcje - przeprowadzkę do ośrodka zdrowia ze mną za sterem dyrygenta, lub czekanie na pomysł domu kultury. Zrobiliśmy tajne głosowanie, z którego wynikło, że 100% członków orkiestry chce się przenieść w inne miejsce. Od stycznia gramy w nowym miejscu, z nową nazwą, z nową energią  :)Nagraliśmy nawet ścieżkę dźwiękową do filmu , oraz scenę do filmu, ale to już chyba wszyscy wiedzą. Cieszę się, że tak to się wszystko potoczyło, szkoda tylko, że za mojego brata polityczne poczynania, czy też za mój niewyparzony język została zwolniona cała moja rodzina, która budowała markę ogniska muzycznego przez tyle lat. Ale jak to mówią, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Myślę, że ta podła intryga niebawem się zakończy i to z korzyścią dla obu stron  :)  :)  :): :) :)  :)  :)  proponuję        p 

informacja z facebooka 

e
elaa
W dniu 08.08.2016 o 11:10, Elaa napisał:

 P. Stanislawie kazdy lubi ina forme muzyki. Nie przecze ze wystepy orkiestr ma swoj urok i trzeba duzo pracy wlozyc zeby zagrac na tak duza ilosc muzykow i instrumentow a czy trzeba bylo wokol narobic tyle zamieszania i afery wytykania jeden drugiemu, nie, skoro nie chce prowadzic orkiestry w domu kultury bo za male pieniadze to trudno bo im naprawde chodzi tylko o kase a prowadzenie i granie w orkiestrze to juz postawili na drugi plan. Tyle powstalo zlosci i bruduA po co pamietajmy ze mamy jedne zycie i w spokojnej atmosferze rozwijamy swoje pasje i dajmy juz spokoj temu tematowi na tym forum Świetna manipulacja ze strony burmistrza!! "Po analizie budżetu domu kultury zaproponowaliśmy dwadzieścia pięć złotych za godzinę, o dziesięć złotych więcej , niż wychodziło z wcześniejszej umowy na pół etatu. Pan Paweł propozycji nie przyjął". Oczywiście, że nie przyjąłem.Burmistrz zapomniał jedynie nadmienić, że w drugiej umowie (sam prosiłem o zmianę charakteru umowy, ponieważ w Teatrze Rozrywki dostałem umowę na pełen etat) Moja liczba godzin miała zostać zredukowana do godzin 10-12 na m-c, czyli miałem zarabiać z tego co pamiętam ok. 350zł brutto na miesiąc (jak znajdę gdzieś karteczkę z propozycją Pani dyrektor, to ją tutaj wkleję). Moja pierwsza umowa jaką miałem podpisać po zakończeniu stażu opiewała na kwotę 440zł przy wymiarze godzin 40. Nie zgodziłem się na te warunki. Jak pewnie większość z Państwa pamięta zrobiła się z tego niezła afera, pisały o tym również Kulisy Powiatu. W mojej ocenie po wielu starciach z naszymi władzami, po interwencji rodziców na sesji i zebraniach dostałem wynagrodzenie w wysokości 1200zł brutto. Było to na przełomie lutego i marca, krótko przed powtórzonymi wyborami, w których mój brat walczył z Panem Neugebauerem. Mój brat wybory wygrał i stał się kolejnym opozycjonistą w szeregach rady gminy. Niewygodnym zresztą. Umowę z marca miałem podpisaną do końca roku. Po tym czasie zaproponowano mi 1/4 wcześniejszego wymiaru godzin. Faktycznie nie zostałem zwolniony, ale otrzymałem tak podłe warunki wynagrodzenia, że stwierdziłem, że wolę to robić za darmo i nikt pod naszą pracą nie będzie się podpisywał. Kolejne sprostowanie - orkiestry nie przeniosłem. Wspólnie podjęliśmy decyzję o przeprowadzce, zapytałem orkiestrę o zdanie i zaproponowałem jej 2 opcje - przeprowadzkę do ośrodka zdrowia ze mną za sterem dyrygenta, lub czekanie na pomysł domu kultury. Zrobiliśmy tajne głosowanie, z którego wynikło, że 100% członków orkiestry chce się przenieść w inne miejsce. Od stycznia gramy w nowym miejscu, z nową nazwą, z nową energią  :)Nagraliśmy nawet ścieżkę dźwiękową do filmu , oraz scenę do filmu, ale to już chyba wszyscy wiedzą. Cieszę się, że tak to się wszystko potoczyło, szkoda tylko, że za mojego brata polityczne poczynania, czy też za mój niewyparzony język została zwolniona cała moja rodzina, która budowała markę ogniska muzycznego przez tyle lat. Ale jak to mówią, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Myślę, że ta podła intryga niebawem się zakończy i to z korzyścią dla obu stron  :)  :)  :): :) :)  :)  :)  proponuję        p 

informacja z facebooka 

E
Elaa

P. Stanislawie kazdy lubi ina forme muzyki. Nie przecze ze wystepy orkiestr ma swoj urok i trzeba duzo pracy wlozyc zeby zagrac na tak duza ilosc muzykow i instrumentow a czy trzeba bylo wokol narobic tyle zamieszania i afery wytykania jeden drugiemu, nie, skoro nie chce prowadzic orkiestry w domu kultury bo za male pieniadze to trudno bo im naprawde chodzi tylko o kase a prowadzenie i granie w orkiestrze to juz postawili na drugi plan. Tyle powstalo zlosci i brudu
A po co pamietajmy ze mamy jedne zycie i w spokojnej atmosferze rozwijamy swoje pasje i dajmy juz spokoj temu tematowi na tym forum

 

Świetna manipulacja ze strony burmistrza!! "Po analizie budżetu domu kultury zaproponowaliśmy dwadzieścia pięć złotych za godzinę, o dziesięć złotych więcej , niż wychodziło z wcześniejszej umowy na pół etatu. Pan Paweł propozycji nie przyjął". Oczywiście, że nie przyjąłem.
Burmistrz zapomniał jedynie nadmienić, że w drugiej umowie (sam prosiłem o zmianę charakteru umowy, ponieważ w Teatrze Rozrywki dostałem umowę na pełen etat) Moja liczba godzin miała zostać zredukowana do godzin 10-12 na m-c, czyli miałem zarabiać z tego co pamiętam ok. 350zł brutto na miesiąc (jak znajdę gdzieś karteczkę z propozycją Pani dyrektor, to ją tutaj wkleję). Moja pierwsza umowa jaką miałem podpisać po zakończeniu stażu opiewała na kwotę 440zł przy wymiarze godzin 40. Nie zgodziłem się na te warunki. Jak pewnie większość z Państwa pamięta zrobiła się z tego niezła afera, pisały o tym również Kulisy Powiatu. W mojej ocenie po wielu starciach z naszymi władzami, po interwencji rodziców na sesji i zebraniach dostałem wynagrodzenie w wysokości 1200zł brutto. Było to na przełomie lutego i marca, krótko przed powtórzonymi wyborami, w których mój brat walczył z Panem Neugebauerem. Mój brat wybory wygrał i stał się kolejnym opozycjonistą w szeregach rady gminy. Niewygodnym zresztą. Umowę z marca miałem podpisaną do końca roku. Po tym czasie zaproponowano mi 1/4 wcześniejszego wymiaru godzin. Faktycznie nie zostałem zwolniony, ale otrzymałem tak podłe warunki wynagrodzenia, że stwierdziłem, że wolę to robić za darmo i nikt pod naszą pracą nie będzie się podpisywał. Kolejne sprostowanie - orkiestry nie przeniosłem. Wspólnie podjęliśmy decyzję o przeprowadzce, zapytałem orkiestrę o zdanie i zaproponowałem jej 2 opcje - przeprowadzkę do ośrodka zdrowia ze mną za sterem dyrygenta, lub czekanie na pomysł domu kultury. Zrobiliśmy tajne głosowanie, z którego wynikło, że 100% członków orkiestry chce się przenieść w inne miejsce. Od stycznia gramy w nowym miejscu, z nową nazwą, z nową energią  :)Nagraliśmy nawet ścieżkę dźwiękową do filmu , oraz scenę do filmu, ale to już chyba wszyscy wiedzą. Cieszę się, że tak to się wszystko potoczyło, szkoda tylko, że za mojego brata polityczne poczynania, czy też za mój niewyparzony język została zwolniona cała moja rodzina, która budowała markę ogniska muzycznego przez tyle lat. Ale jak to mówią, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Myślę, że ta podła intryga niebawem się zakończy i to z korzyścią dla obu stron  :)  :)  :): :) :)  :)  :)  proponuję        

p

G
Gorzowianin

P. Stanislawie kazdy lubi ina forme muzyki. Nie przecze ze wystepy orkiestr ma swoj urok i trzeba duzo pracy wlozyc zeby zagrac na tak duza ilosc muzykow i instrumentow a czy trzeba bylo wokol narobic tyle zamieszania i afery wytykania jeden drugiemu, nie, skoro nie chce prowadzic orkiestry w domu kultury bo za male pieniadze to trudno bo im naprawde chodzi tylko o kase a prowadzenie i granie w orkiestrze to juz postawili na drugi plan. Tyle powstalo zlosci i brudu
A po co pamietajmy ze mamy jedne zycie i w spokojnej atmosferze rozwijamy swoje pasje i dajmy juz spokoj temu tematowi na tym forum

S
Stanisław
W dniu 06.08.2016 o 17:51, Gorzowianin napisał:

Chcialem do tych wdzystkich wypowiedzi dodac kilka moich punktow a mianowicie. We wszystkich wspolczesnych instytucjach, zakladach zachodza zmiany wprowadza sie nowe formy dzialalnosci to co robili przez 40 lat to bylo dobre w tamtych czasach dzisiaj ludzie chca sluchac i ogladac cos innego a nie tylko ich rzepolenia niech sobie graja w palacu i cwicza w osrodku zdrowia a ja czekam na cos nowego co chetnie poslucham

Drogi Gorzowianinie i pozostali negatywnie nastawieni do orkiestry , czytając te wpisy to widzę w was dużo nienawiści , złośliwości , chamstwa i takiego ludzkiego niezrozumienia . Być muzykiem to oprócz wiedzy naukowej jeszcze trzeba  mieć to coś - talent , takich ludzi jest niewiele i nie tak szybko zakłada się orkiestry , zespoły muzyczne - oczywiście grające na żywo , wiele gmin i miejscowości nie ma takiego szczęścia jak Gorzów śl. mieć u siebie taką orkiestrę .Mieszkam w sąsiednim Wołczynie(były członek zespołu Modrzewiacy) marzeniem naszym jest taka orkiestra , znając naszego burmistrza to i kasa by się znalazła na opłacenie dobrego kapelmistrza. W ostatnią niedzielę lipca miałem okazję wysłuchać koncertu orkiestry z Gorzowa śl , było to w Bazanach z okazji 90 lecia Bazańskiej orkiestry i nie było to żadne jak ty nazywasz (rzepolenie ) Gorzowska orkiestra otrzymała wielkie i to wielkie  brawa oczywiście musieli bisować . Nasuwa mi się takie przysłowie " Cudze chwalicie Swojego nie znacie " mieć takich muzyków to skarb , a co bardzo ważne nie każdy muzyk ma predyspozycje przewodzić grupie tzn. być kapelmistrzem -dyrygentem proszę was doceńcie to co macie . W niektórych wpisach jest coś o pieniądzach , powiem krótko koncert orkiestry dętej w ilości 30 muzyków jest nie do zapłacenia - trzeba jeszcze wliczyć kilka prób kilku godzinnych , wolałbym żeby głos w tej sprawie zajmowali muzycy a  nie zazdrośnicy.

G
Gorzowianin

Chcialem do tych wdzystkich wypowiedzi dodac kilka moich punktow a mianowicie. We wszystkich wspolczesnych instytucjach, zakladach zachodza zmiany wprowadza sie nowe formy dzialalnosci to co robili przez 40 lat to bylo dobre w tamtych czasach dzisiaj ludzie chca sluchac i ogladac cos innego a nie tylko ich rzepolenia niech sobie graja w palacu i cwicza w osrodku zdrowia a ja czekam na cos nowego co chetnie poslucham

G
Gosc
Mój syn gra w orkiestrze Gorzowskiej i nie tak jest jak ty tu piszesz , pieniądze nie są najważniejsze to jest pasja i chęć do muzykowania , ale ty tego nie zrozumiesz bo w życiu nic nie zrobiłeś . Gdyby w grę wchodziły tylko pieniądze to orkiestry by już nie było , to była ich wspólna decyzja czyli Pawła i wszystkich muzyków o zmianie miejsca siedziby orkiestry . Nikt z nich nie rościł swoich praw w sądzie jak to zrobił burmistrz gdy rada gminy na początku kadencji ustaliła mu mniejsze wynagrodzenie i to w przypadku burmistrza chodziło tylko o pieniądze . Puki co orkiestra ma się dobrze bierze udział w różnych koncertach i występach rozsławiając Gorzów Śl. najważniejsza jest dobra atmosfera . Co do porażki to poniósł ją dom kultury i burmistrz , dom kultury to nie tylko dyrektor , księgowa i cała administracja , to nasze gorzowskie młode talenty i nasi instruktorzy oni właśnie tworzą tą regionalną kulturę .[/quote. Kulture danej gminy nie tworzy jeden zespol ale tworza ja instytucje dzialajace na tym terenie a orkiestra dalej by dzialala w domu kultury gdyby panu p. Nie chodzilo o pieniadze bo wielki artysta...... Klan s.nie poszedl do sadu no bo z czym nie mieli racji poprostu czas zaczac zmiany a zaczeto od wywalenia wszechwladnego w gorzowie klanu a wy wszyscy idzecie za nimi jak cieleta za krowa. Macie klapki na oczach. Przejrzyscie wreszcie
r
rodzic
W dniu 05.08.2016 o 23:55, Zatroskany napisał:

faryzeuszem to jestescie wy wam chodzi tylko o pieniadze. Tak trudno pogodzic sie z porazka. To co bylo za pawlika to byla farsa w domu kultury nic i nikt soe nie liczyl dla niego tylko orkiestra i tak burmistrz mial duzo cierpliwosci ze pozwalal na taka sytuacje. A czy wy mozecie uczciwie i po katolicku spojrzec sobie i innym w oczy i ze zlozonymi rekami stac przed oltarzem. Kto mieczem wojuje od miecza ginie.

Mój syn gra w orkiestrze Gorzowskiej i nie tak jest jak ty tu piszesz , pieniądze nie są najważniejsze to jest pasja i chęć do muzykowania , ale ty tego nie zrozumiesz bo w życiu nic nie zrobiłeś . Gdyby w grę wchodziły tylko pieniądze to orkiestry by już nie było , to była ich wspólna decyzja czyli Pawła i wszystkich muzyków o zmianie miejsca siedziby orkiestry . Nikt z nich nie rościł swoich praw w sądzie jak to zrobił burmistrz gdy rada gminy na początku kadencji ustaliła mu mniejsze  wynagrodzenie i to w przypadku burmistrza chodziło tylko o pieniądze . Puki co orkiestra ma się dobrze bierze udział w różnych koncertach  i występach rozsławiając  Gorzów Śl.  najważniejsza jest dobra atmosfera . Co do porażki to poniósł ją dom kultury i burmistrz   , dom kultury to nie tylko dyrektor , księgowa i cała administracja , to nasze gorzowskie młode talenty i nasi instruktorzy oni właśnie tworzą tą regionalną kulturę .

o
oLA
W dniu 05.08.2016 o 23:55, Zatroskany napisał:

faryzeuszem to jestescie wy wam chodzi tylko o pieniadze. Tak trudno pogodzic sie z porazka. To co bylo za pawlika to byla farsa w domu kultury nic i nikt soe nie liczyl dla niego tylko orkiestra i tak burmistrz mial duzo cierpliwosci ze pozwalal na taka sytuacje. A czy wy mozecie uczciwie i po katolicku spojrzec sobie i innym w oczy i ze zlozonymi rekami stac przed oltarzem. Kto mieczem wojuje od miecza ginie.

Tak jak bym słuchał brata Mariana starszego ministranta ! śp. Pawlika zostaw ty zatroskany ale o swoją klasę, niech go osądzi sam Bóg . Za Pawlika bynajmniej coś się działo i pozostało ( ławostoły , namioty , parasole  itp ) a teraz w domu kultury zostanie tylko administracja bez kultury.

Z
Zatroskany
W dniu 05.08.2016 o 13:17, OLAF napisał:

Wybrany dyrektor powinien zarządzać samodzielnie a nie być zakładnikiem burmistrza tak jak jest nim obecna pani dyrektor p.o. , przecież się nie wychyli bo straci pracę i jej córka również . Przykładem jest dyrektor już śp. Kazimierz Pawlik który to nie zawsze słuchał burmistrza i wyleciał dwa miesiące przed wygaśnięciem umowy , burmistrz nawet nie brał tego pod uwagę że pół roku prędzej Pan Pawlik stracił syna - a wystarczyło poczekać tylko dwa miesiące aż umowa sama wygaśnie . To samo teraz robi z rodziną Stefan , na bruk bo inaczej myślą jak On . Szanowny Panie Burmistrzu czy zdaje pan sobie sprawę co pan robi ? Niszczy pan Naszą Gorzowską Kulturę , może jej pan ma mniej jak mieszkańcy ale to pana nie upoważnia do niszczenia czegoś co dobrze funkcjonuje od 40 lat . Burmistrzem się bywa a człowiekiem się jest i zostaje , jak pan umie spojrzeć w twarz tym ludziom , a to pana miejsce w pierwszych ławkach w kościele zastanawia czy to dla Boga czy ludzi - zwykła obłuda - faryzeusz .

faryzeuszem to jestescie wy wam chodzi tylko o pieniadze. Tak trudno pogodzic sie z porazka. To co bylo za pawlika to byla farsa w domu kultury nic i nikt soe nie liczyl dla niego tylko orkiestra i tak burmistrz mial duzo cierpliwosci ze pozwalal na taka sytuacje. A czy wy mozecie uczciwie i po katolicku spojrzec sobie i innym w oczy i ze zlozonymi rekami stac przed oltarzem. Kto mieczem wojuje od miecza ginie.
G
Gość

A zołza w Ośrodku kutury w Strzelcach Opolskich szarogęsi się w najlepsze. Konkursy, które wygrywają ludzie bez najmniejszego przygotowania i wykształcenia oraz mnożą się w 100% procentach zbyteczne etaty dla resortowców. Sama była jedyną kandydatką na stanowisko dyrektora - awans z funkcji sekretarki. W Strzelcach Opolskich jednak problemu NTO nie jest w stanie zauważyć.

 

O
OLAF
W dniu 05.08.2016 o 08:36, Helena napisał:

Tyle razy już był wybierany i co z tego wyszło, każdy szybko rezygnował (pytanie dlaczego?) i znowu mamy tego samego dyrektora p.o.

Wybrany dyrektor powinien zarządzać samodzielnie a nie być zakładnikiem burmistrza tak jak jest nim obecna pani dyrektor p.o. , przecież się nie wychyli bo straci pracę i jej córka również .   Przykładem jest dyrektor już śp. Kazimierz Pawlik który to nie zawsze słuchał burmistrza i wyleciał dwa miesiące przed wygaśnięciem umowy , burmistrz nawet nie brał tego pod uwagę że pół roku prędzej Pan Pawlik  stracił syna - a wystarczyło poczekać tylko dwa miesiące aż umowa sama wygaśnie . To samo teraz robi z rodziną Stefan , na bruk bo inaczej myślą jak On . Szanowny Panie Burmistrzu czy zdaje pan sobie sprawę co pan robi ? Niszczy pan Naszą  Gorzowską Kulturę , może jej pan ma mniej jak mieszkańcy ale to pana nie upoważnia do niszczenia czegoś co dobrze funkcjonuje od 40 lat . Burmistrzem się bywa a człowiekiem się jest i zostaje , jak pan umie spojrzeć w twarz tym ludziom , a to pana miejsce w pierwszych ławkach w kościele zastanawia czy to dla Boga czy ludzi - zwykła obłuda - faryzeusz .

H
Helena
W dniu 30.07.2016 o 23:22, Gosc napisał:

Dyrektor domu kultury zostanie wybrany ta pani pelni obowiazki dyrektora przed toba szansa moze zostaniesz dyrektorem..... Masz pole do popisu zycze skutecznych rzadow

Tyle razy już był wybierany i co z tego wyszło, każdy szybko rezygnował (pytanie dlaczego?) i znowu mamy tego samego dyrektora p.o.

G
Gosc

Dyrektor domu kultury zostanie wybrany ta pani pelni obowiazki dyrektora przed toba szansa moze zostaniesz dyrektorem..... Masz pole do popisu zycze skutecznych rzadow

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3