Baby blues czy depresja poporodowa, czyli co powinna wiedzieć młoda mama

Materiał informacyjny Samorządu Województwa Opolskiego

Rozmowa Mireli Mazurkiewicz z Joanną Wawrzyniak i Wiktorią Kubiec, psycholożkami z Klinicznego Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu.

Narodziny dziecka to rewolucja w życiu młodej mamy. Wiele kobiet nastawia się na magiczny czas, a bywa, że zamiast tego przychodzi baby blues.

Joanna Wawrzyniak: Ciąża i poród niosą ze sobą hormonalną burzę, która nie kończy się wraz z przyjściem dziecka na świat. Młoda mama, zwłaszcza gdy to jej pierwsza pociecha, jest najczęściej niepewna swoich umiejętności, co jest absolutnie normalne, bo wynika z braku doświadczenia. Do tego należy dodać spory stres. Nawet jeśli poród nastąpił w terminie, przebiegł bez komplikacji, a dziecko jest zdrowe, to w tym szczególnym czasie drobiazgi stają się powodem do zmartwień. Część mam ma prawo nie wiedzieć co jest normą, a co nie. Uczą się swojego dziecka i chcą dla niego jak najlepiej. Nałożenie się wielu elementów może powodować zmiany nastroju. Niektóre panie stają się płaczliwe, choć ktoś - patrząc z boku - mógłby powiedzieć, że nie mają powodu do płaczu.

Wiktoria Kubiec: Wbrew stereotypowi baby blues dotyczy nie tylko pań, które zaszły w nieplanowaną ciążę, czy takich, które mają trudną sytuację życiową. Z badań wynika, że obniżenia nastroju w okresie poporodowym doświadcza od 50 do 80 proc. kobiet. Jest to stan fizjologiczny i nie należy się nim martwić, pod warunkiem, że się on nie przedłuża. Wszystko przez wspomniany koktajl hormonalny, krążący w naszym organizmie. Podczas porodu istotną rolę pełni, obok innych hormonów, oksytocyna, która m.in. łagodzi ból. Później ich poziom spada, a razem z tym - nastrój młodej mamy ulega zmianie. Warto pamiętać, że dzisiejsza medycyna daje możliwości łagodzenia bólu, z których mogą skorzystać nawet panie karmiące. Dlatego jeśli to ból utrudnia nam funkcjonowanie i jest przyczyną rozdrażnienia warto – po konsultacji z położną czy ginekologiem – skorzystać z leków.

Baby blues tym się różni od depresji poporodowej, że powinien ustąpić po kilku dniach…

Joanna Wawrzyniak: Przyjmuje się, że trwa on do kilkunastu dni od porodu. Istotną rolę w pierwszym okresie odgrywa wsparcie personelu medycznego, którego towarzysząca postawa ma znaczenie dla budowania obrazu siebie w roli mamy. Należy pamiętać że nieadekwatna do potrzeb próba udzielania pomocy może przytłaczać mamę. To samo dotyczy również rodziny. Pomóżmy, gdy kobieta chce odespać nieprzespaną noc, wziąć prysznic, czy zwyczajnie się zrelaksować. Jeśli natomiast mama, teściowa, czy babcia – a więc osoby, które mają już wprawę w opiece nad dziećmi – dadzą jej odczuć, że zrobią to lepiej, efekt będzie odwrotny od zamierzonego Najlepiej w tym pierwszych dniach sprawdza się postawa towarzysząca, ale nie wyręczająca. Nabywająca wprawy mama jest dla dziecka najlepszą przewodniczką. Maluch też uczy się świata, a wolniej wykonywana pielęgnacja i delikatność sprzyjają jego adaptacji.

Czy to znaczy, że baby blues dotyka tylko te panie, które rodzą po raz pierwszy?

Joanna Wawrzyniak: Tu nie ma reguły. Smutek poporodowy dotyczy większości kobiet i mija w sposób naturalny, kiedy gospodarka hormonalna normalizuje się. Niestety u około 10-20 proc. kobiet zaburzenia nastroju nie mijają, spełniając kryteria pozwalające na diagnozę depresji poporodowej. Rodząc kolejne dziecko kobieta oczywiście będzie miała większe doświadczenie w opiece nad nim, ale burza hormonów towarzyszy zarówno przy pierwszej, jak i przy piątej ciąży. Podobnie jest z obawami i troską o każde kolejne dziecko.

Wiktoria Kubiec: Zdarza się, że kobieta w pierwszych dobach po porodzie płacze, ale zapytana dlaczego – nie potrafi tego racjonalnie wytłumaczyć. To jeden z najczęściej obserwowanych objawów baby blues, który jednocześnie najbardziej niepokoi rodzinę. Kobiety, poznając siebie w nowej roli, nabywają doświadczenia nie tylko w opiece nad dzieckiem, ale również w trosce o siebie i swoje emocje. Wiele kobiet, doświadczając smutku poporodowego, po urodzeniu kolejnego dziecka lepiej potrafi rozpoznać swoje potrzeby i zrozumieć reakcje. Przekaz w mediach czasem przeczy wewnętrznym odczuciom i intuicji mam.

Patrząc na instagramowe mamy można uwierzyć, że macierzyństwo to sielanka. Te panie pojawiają się w sieci pół godziny po porodzie, w perfekcyjnym makijażu, promieniejąc ze szczęścia...

Wiktoria Kubiec: Oczekiwania kreowane w oparciu o przekaz medialny często narażają nas na rozczarowanie. Naturalne jest to, że pragniemy dla siebie i dla naszej rodziny tego, co najlepsze, a wykreowane i dopracowane przez sztab specjalistów zdjęcia w sieci mogą wywierać presję, by być lepszą, czyli piękniejszą, uśmiechniętą, silniejszą, spełnioną. Młode mamy mówią mi czasami, że odkąd urodziły dziecko czują taki lęk, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczały. Ten lęk, paradoksalnie ma też funkcję ochronną. Niejednokrotnie to właśnie mamy zauważają niepokojące symptomy prędzej, niż specjaliści. To jest druga strona medalu miłości – jeśli kogoś kochamy, to się o niego martwimy. Tu warto obalić kolejny mit - miłość – wbrew temu co wiele osób sądzi – nie musi pojawić się od razu wtedy, gdy po raz pierwszy bierzemy swoją pociechę w ramiona. Narodziny tej miłości to proces, w którym zachodzi wiele zmian.

Sprawa robi się poważniejsza, gdy pojawiają się sygnały świadczące o depresji poporodowej. Czasami ona daje o sobie znać nawet kilka miesięcy po przyjściu dziecka na świat.

Joanna Wawrzyniak: To prawda. Mijają tygodnie od porodu, a kobieta nadal czuje się niekompetentna w roli mamy, jest często smutna, rozdrażniona, lub dręczy ją poczucie winy. Czasami towarzyszą temu bezsenność oraz zaburzenia apetytu – od niejedzenia, po wilczy głód. Kobieta może nie potrafić cieszyć się z pierwszych sukcesów swojego malucha, bywa apatyczna lub nadmiernie pobudzona. Rodzina powinna zwrócić uwagę na takie sygnały. Rozpoznanie tego czy mamy do czynienia z depresją poporodową nie jest łatwe. Symptomy depresji kobieta, jak również jej bliscy, często wyjaśniają zmęczeniem i przytłoczeniem wieloma obowiązkami.

Wiktoria Kubiec: Objawy depresji mogą być różne, poza smutkiem mogą to być zaburzenia koncentracji i uwagi, których nie należy bagatelizować. Depresja wymaga kompleksowego leczenia. Poza wsparciem i pomocą psychologiczną konieczne może okazać się wprowadzenie farmakoterapii, o czym decyduje lekarz psychiatra. Nasilenie depresji może być różne, w skrajnych przypadkach może pojawić się chęć wyrządzenia krzywdy sobie lub dziecku.

Skąd bierze się depresja poporodowa? Niektóre kobiety są na nią bardziej podatne od innych?

Joanna Wawrzyniak: Jeśli chodzi o przyczyny depresji poporodowej możemy mówić o komponentach: biologicznym, psychologicznym i społecznym. W grupie ryzyka są panie, które wcześniej zmagały się z depresją lub z innymi zaburzeniami psychicznymi. Ale nie tylko. Podobnie jest, gdy ciąża przebiegała z komplikacjami, konieczny był pobyt w szpitalu, poród odbył się przedwcześnie, a przyszła mama przeżywała silny stres drżąc, czy dziecko będzie zdrowe. Sytuacja rodzinna i materialna również nie jest bez znaczenia. Przykładowo, jeśli kobieta została z maleństwem sama i boi się, czy podoła nowej roli, to takie perturbacje również zwiększają ryzyko depresji.

Gdzie szukać pomocy, gdy mamy podejrzenia, że bliska nam osoba zmaga się z depresją poporodową?

Joanna Wawrzyniak: Diagnozowaniem depresji zajmuje się lekarz psychiatra. Namówienie świeżo upieczonej mamy do skorzystania z pomocy takiego specjalisty może być trudne, zwłaszcza gdy taka propozycja wyjdzie od kogoś bliskiego, na przykład od męża czy partnera. Mamy, ze strachu przed stygmatyzacją, jak ognia unikają wizyty u psychiatry. Dlatego dużą rolę odgrywają tu panie położne środowiskowe, które – w trakcie wizyt patronażowych - widzą jak młoda mama się czuje, reaguje, nabywa umiejętności. Położne spędzając czas z mamą nawiązują z nią relację, która daje przestrzeń do tego aby zachęcić ją do skorzystania z pomocy. Jeśli bliscy mają swoje obawy, dobrze, aby opowiedzieli o nich położnej – najlepiej w cztery oczy. Nie wystarczy powiedzieć kobiecie cierpiącej na depresję: „głowa do góry, przestań się martwić”.

Wiktoria Kubiec: Dbając o kondycję psychiczną kobiety, tak naprawdę dbamy o dobrostan całej rodziny. Bo jeśli młoda mama jest nieszczęśliwa, to jej stan rzutuje na sytuację w domu. W naszym szpitalu przyjmujemy pacjentki z województwa opolskiego – zarówno w ciąży, w okresie poporodowym, jak i później, nim ich dziecko nie ukończy 2 roku życia. Wsparcie jest bezpłatne i nie wymaga skierowania. Wcześniej należy umówić się dzwoniąc na numer 669 812 632. Każda kobieta może skorzystać również z pomocy w Poradni Zdrowia Psychicznego w pobliżu swojego miejsca zamieszkania. Nie obowiązuje tu rejonizacja, więc można wybrać dowolną poradnię. Należy pamiętać że z pomocy psychiatry w PZP skorzystać można bez skierowania, a lekarz ten, jeśli zachodzi taka potrzeba, kieruje pacjentkę do psychologa lub psychoterapeuty.

Pokój relaksacyjny na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym,w którym odbywają się m.in. rozmowy z psychologiem
Pokój relaksacyjny na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym,
w którym odbywają się m.in. rozmowy z psychologiem

Dodaj ogłoszenie