Bakterie uodparniają się na antybiotyki

Redakcja
Antybiotyki działają tylko na bakterie i nie można ich zażywać na własną rękę.
Antybiotyki działają tylko na bakterie i nie można ich zażywać na własną rękę. sxc
Każdego roku oporność na antybiotyki jest przyczyną śmierci kilku tysięcy Europejczyków. Dotyczy to też coraz częściej polskich pacjentów.

Coraz częściej wszelkie zakażenia u chorych wywołują wielooporne szczepy bakterii chorobotwórczych, wykazujące oporność na kilka lub niemal wszystkie grupy leków jednocześnie. Antybiotyki są coraz mniej skuteczne,a my stajemy się coraz bardziej bezbronni wobec nawet drobnych infekcji.

- Już od pewnego czasu z niepokojem obserwujemy, że antybiotyki coraz szybciej tracą swoją efektywność, co jeszcze pięć lat temu wydawało się niemożliwe
- alarmuje dr Józef Bojko, ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Szpitala Wojewódzkiego w Opolu, inicjator programu leczenia sepsy na Opolszczyźnie. - Zignorowanie problemu antybiotyko oporności może doprowadzić do sytuacji sprzed kilkudziesięciu lat, kiedy proste zakażenie rany u człowieka mogło skończyć się śmiercią. Chyba nie chcemy do tego powrócić?

Przyczyn nadużywania antybiotyków jest kilka. Źle dobrany antybiotyk potrafi przynieść więcej szkody niż pożytku. Bakterie "uczą się" go bowiem rozpoznawać i bardzo szybko się na niego uodparniają. Po drugie - pacjenci sami wymuszają na lekarzach przepisywanie im tych leków, wierząc, że tylko one najlepiej i najszybciej ich uzdrowią. Po trzecie, zarówno wśród lekarzy, jak i pacjentów, panuje często przekonanie, że antybiotyki jako takie będą zawsze skuteczne. A w razie potrzeby farmaceuci wymyślą nowsze, skuteczniejsze.
- Jest to błędne rozumowanie - podkreśla dr Józef Bojko. - Niech poprze je fakt, że gdy w latach 1945-65 pojawiło się na świecie 14 grup antybiotyków, to przez ostatnie 20 lat firmy farmaceutyczne wprowadziły do sprzedaży tylko... dwie nowe grupy tych leków.

Okazuje się bowiem, że wymyślenie nowego antybiotyku jest niezwykle pracochłonne i kosztowne. Według danych, jakimi dysponuje nasz Narodowy Program Ochrony Antybiotyków (którym kieruje prof. Waleria Hryniewicz), cały proces, od momentu wytypowania jakiejś nowej substancji jako potencjalnego leku przeciwbakteryjnego, do jej wprowadzenia na rynek, kosztuje dzisiaj ponad... 800 milionów dolarów. Firmy farmaceutyczne są już więc coraz mniej zainteresowane opracowywaniem nowych antybiotyków.

Ważne

Ważne

antybiotyki leczą tylko zakażenia bakteryjne
antybiotyki nie działają w zakażeniach wirusowych takich jak przeziębienie czy grypa
antybiotyki nie zapobiegają przenoszeniu się przeziębienia czy wirusa grypy na inne osoby
antybiotyki są bezpieczne, jeśli przyjmujemy je zgodnie z zaleceniami lekarza
niedopuszczalne jest samoleczenie przy pomocy nieprzepisanego przez lekarza antybiotyku
doprowadzaj antybioty-koterapię do końca - nie odstawiaj antybiotyku, jeśli poczujesz się lepiej - przyjmuj wszystkie przepisane przez lekarza dawki
nie namawiaj lekarza, by przepisał Ci antybiotyk - zaufaj jego wiedzy
jeśli w aptece otrzymasz więcej dawek antybiotyku, niż przepisał Ci lekarz - spytaj farmaceutę, co zrobić z pozostałością leku.
Źródło: hasła Europejskiego Dnia Wiedzy o Antybiotykach, który od tego roku będzie obchodzony zawsze 18 listopada.

Wśród innych przyczyn szerzenia się oporności na antybiotyki, wymienianych przez specjalistów z Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków, wymienia się też:

starzenie się społeczeństwa, przez co wzrasta liczba pacjentów narażonych na zakażenia i poddawanych długotrwałej terapii antybiotykowej;
rozwój inwazyjnych metod diagnostycznych i leczniczych (z jednej strony zapewniających postęp medycyny, ale z drugiej - zwiększających ryzyko wprowadzenia drobnoustroju do organizmu człowieka);
zbyt niski poziom wykorzystywania diagnostyki mikrobiologicznej (ograniczającej zakres racjonalnej antybiotykoterapii);
>dostęp do antybiotyków bez recepty i samoleczenie;
intensywne podróże i globalizacja handlu, co sprzyja przemieszczaniu się opornych szczepów bakterii.

Rozprzestrzenianiu się oporności przyczynia się też stosowanie antybiotyków w rolnictwie. Dodaje się je do pasz, aby przyspieszyć przyrost masy kurcząt, świń, cieląt i owiec oraz wykorzystuje się je w sadownictwie do opryskiwania roślin.

Największe spożycie antybiotyków (i najwyższe liczby lekoopornych bakterii) jest odnotowywane we Francji, gdzie dziennie aż 35 osób na 1000 przyjmuje te leki.

Na liście rekordzistów znajdują się też: Hiszpania, Portugalia, Belgia, Francja i Włochy. Niskie ich spożycie występuje w Szwecji, Niemczech i Holandii. W tym ostatnim kraju antybiotyk otrzymuje tylko 8 osób na 1000. Polska już niestety zaczyna doganiać rekordzistów.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Małgosia

Oczywiście, że się uodparniają. Przy takiej ilości antybiotyków, jaką bierze przeciętny człowiek nie ma szans, żeby było inaczej .Pytanie brzmi, po co sami sięgamy po antybiotyk, skoro należy zacząć od większej ilości snu, odpoczynku oraz zrezygnowania na ten czas z pracy. Ludzie chcą chorować szybko i do tego nie w domu. Dlatego antybiotyk to najłatwiejsze rozwiązanie. A gdzie naturalne metody, czarny bez, maliny, imbir, kurkuma. Dlaczego nie sięgamy po probiotyk, typu acidolac walcząc z wirusami. Antybiotyk na wirusy nie działa, tu trzeba leków wspomagających odporność. Weźmy leki przeciwzapalne, witaminy, zmieńmy dietę ale unikajmy antybiotyków. W końcu, kiedy człowiek naprawdę zachoruje, żaden antybiotyk nie zadziała bo bakterie zdąża się na nie uodpornić. 

Dodaj ogłoszenie