Barbórka nie będzie już taka wesoła

Krzysztof Ogiolda
Górnik, który na Opolszczyźnie straci pracę, często nie ma dokąd odejść - mówili na dzień przed swoim świętem "biali" gwarkowie.

Na Opolszczyźnie pracuje kilkuset "białych" górników. Nie zjeżdżają pod ziemię, by wyrąbywać węgiel, ale metodą odkrywkową wydobywają surowiec potrzebny do produkcji cementu i wapna.
Dzisiejsza Barbórka obchodzona będzie jak zawsze: górnicy na uroczystych mszach będą się modlić do swojej patronki, a potem zasiądą do karczmy piwnej, biesiady górniczej albo spotkania przy pieczonej świni. Poleje się piwo, a po nim gromko zabrzmią piosenki i żarty. Niektórzy zapomną o troskach codzienności, inni będą się cieszyć przez łzy.

Pracownicy Kopalni Folwark, która jest częścią zakładów Górażdże Cement SA, na własnej skórze czują, że branża cementowa przeżywa w Polsce trudności. Mają też świadomość, że tu jest mimo wszystko lepiej niż gdzie indziej, a zwłaszcza w górnictwie węglowym.
- Nawet młodzi ludzie rozumieją dziś, że w kapitalizmie obniża się koszty, że pracę trzeba szanować, a wydajność musi rosnąć na równi z oszczędnością - mówi nadsztygar Józef Kolarz, zastępca kierownika Kopalni Folwark.
Wydajność rośnie stale. W Folwarku nie ma już równoczesnej dla wszystkich pracowników przerwy śniadaniowej, bo to oznacza stratę czasu. Obsługa koparek i kierowcy pracują i jedzą na zmianę, żeby nie było przestojów. Co mają z tego ludzie? - zastanawia się Józef Kolarz:
- Mają pracę. Myślę, że kiedyś, gdy koniunktura się poprawi, będą też bardziej odczuwać to finansowo.

Kiedyś biali górnicy zarabiali wyraźnie mniej niż ich "czarni" koledzy. Dziś porównują swoje wypłaty nie z górnikami z Bytomia czy Katowic, lecz z kolegami z innych branż.
- Na rękę maksymalnie mogę zarobić jakieś 1500 złotych - mówi jeden z nich. - Chciałoby się zarabiać więcej i byłoby to możliwe, gdyby nie przestoje i gdyby stale był zbyt na cement. Ale cieszę się, że w ogóle mam pracę. Wielu kolegów spoza górnictwa nie ma roboty lub zarabia mniej niż ja - dodaje.
Joachim Wilczek, kierownik Kopalni Folwark, ocenia, że zapotrzebowanie na cement w Polsce spadło o 30-40 procent. "Górażdże" i tak dotknęło to słabiej niż inne zakłady branży.
- Nie płacimy najlepiej w Polsce czy w regionie, ale co roku są podwyżki nieco wyższe od inflacji. Nie każdy zakład może się tym pochwalić.
"Biali" gwarkowie nie pasują do stereotypu górnika, który wydobywa urobek pracą własnych rąk. Praktycznie cała robota przy urabianiu wapiennego kamienia jest zmechanizowana. Z pomocą maszyn miesza się nawet materiał wybuchowy i zakłada ładunki. Pracownicy ciągle zwiększają kwalifikacje na kursach. Dziś pracownik musi umieć obsługiwać każdą maszynę, która pracuje w kopalni. Dlatego kompletne wyszkolenie górnika trwa około dziesięciu lat.
Krzysztof Ochota, operator maszyny podstawowej, ma uprawnienia do pracy na koparce i na spycharce. Może też pracować jako strzałowy, ale o swoich szansach na rynku pracy woli się nie wypowiadać.
- Młody człowiek, który nauczył się tego wszystkiego, nie musi się obawiać utraty pracy. Jeśli kopalnia w kogoś zainwestowała, to pochopne zwalnianie byłoby błędem - uważa Józef Kolarz.

Gwarkowie czują, że kiedyś byli bardziej cenieni.
- Zaczynałem pracę w górnictwie węglowym w latach 1989-1990 i wtedy ten zawód miał społeczne poważanie. Widziałem to po reakcjach ludzi, gdy mówiłem komuś, że jestem górnikiem, i czytając swój pasek przy wypłacie - mówi Czesław Socała, od czterech lat pracownik "Folwarku".
Niezbyt wesoło było podczas wczorajszej górniczej akademii w Opolwapie, choć jak zawsze orkiestra grała z werwą, rozdawano górnicze odznaczenia i dyplomy, goście przemawiali, a stoły były zastawione.
- Należy do tradycji Barbórki, że ten dzień fetuje się radosną zabawą i zapomina o troskach. Jesteśmy jednak jako zakład w trudnej sytuacji. Musimy temu stawić czoło. To jest dysonans, ale troskami też trzeba się dzielić - mówił górnikom przed złożeniem życzeń wiceprzewodniczący zarządu Tomasz Laskowski.
Przed dwudziestu pięciu laty pracowało tu kilka tysięcy ludzi, dziś czterystu pięćdziesięciu.
- Problem polega na tym, że górnik w naszym regionie, kiedy straci pracę, właściwie nie ma dokąd odejść. Mam nadzieję, że za rok, dwa gospodarka się ożywi i nawet jeśli już nie wrócą ci, którzy musieli odejść, to przynajmniej znajdą u nas pracę nowi, młodzi ludzie - mówi pragnący zachować anonimowość pracownik średniego szczebla dozoru.
W czasach Gierka problemem górników było wydobyć tyle, ile żądali klienci. Norbert Lysek, przed laty kierujący Opolwapem, dziś wiceprzewodniczący rady nadzorczej, pamięta kolejkę samochodów po wapno przed bramą. Dziś nie wystarczy wyprodukować, trzeba jeszcze sprzedać.
- Nie ograniczają nas zdolności techniczne ani jakość złoża - mówi Tomasz Laskowski. - Nasze wapno powinno być potrzebne do budowy dróg, dla budownictwa i dla hutnictwa, ale wszystkie te gałęzie przeżywają olbrzymi regres. Z jednej strony nie sprzyja nam więc stagnacja gospodarki, z drugiej - nowe technologie (np. płyty gipsowo-kartonowe) wypierają nasz podstawowy produkt. Dotychczas wapno było wypalane i potrzebne zawsze, począwszy od starożytnego Egiptu, teraz zapotrzebowanie na nie jest mniejsze. Ale nie poddajemy się i szukamy sposobów na wyjście z trudności.

Gwarkowie mają nadzieję, że dla białego górnictwa przyjdą lepsze dni. Ale sama ich pracowitość i kompetencja nie wystarczą. Potrzebne jest ożywienie całej gospodarki. A to już leży poza nimi.
- W ciągu dwóch lat okaże się, czy zapotrzebowanie na cement w Polsce wzrośnie. Jeśli tak się stanie, być może trzeba będzie uruchomić trzecią zmianę i będzie można przyjąć nowych ludzi - mówi Joachim Wilczek.

Kościoły zdrowego ciała, siłownie obeszły przepisy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3