Będzie wsparcie dla rodzin zaginionych osób

    Będzie wsparcie dla rodzin zaginionych osób

    Itaka

    Nowa Trybuna Opolska

    Nowa Trybuna Opolska

    Rocznie w Polsce ginie około 15000 osób. Jedna piąta z nich się nie znajduje, a najbliżsi mają z tego powodu spore kłopoty.

    Rocznie w Polsce ginie około 15000 osób. Jedna piąta z nich się nie znajduje, a najbliżsi mają z tego powodu spore kłopoty. ©Itaka

    Co roku na Opolszczyźnie znika pół tysiąca ludzi. Ich rodziny potrzebują porady i wsparcia. Będą je mieli.
    Rocznie w Polsce ginie około 15000 osób. Jedna piąta z nich się nie znajduje, a najbliżsi mają z tego powodu spore kłopoty.

    Rocznie w Polsce ginie około 15000 osób. Jedna piąta z nich się nie znajduje, a najbliżsi mają z tego powodu spore kłopoty. ©Itaka

    Henryk Żak, 61-letni mieszkaniec Niemysłowic koło Prudnika, zniknął w lipcu ubiegłego roku. Mieszkał sam. Pewnego dnia po prostu wyszedł z domu i nie wrócił.

    - Od tego czasu wykorzystaliśmy wszystkie możliwości, żeby go znaleźć - opowiada brat zaginionego. - Las, do którego lubił chodzić, kilka razy został przeszukany. Nie znalazł się żaden świadek, który go widział.
    Zgłosiliśmy jego zniknięcie do fundacji Itaka, przekazaliśmy próbki do bazy danych DNA w Warszawie. Byliśmy nawet u znanego jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego. Powiedział, że brat nie żyje i że jego ciało znajduje się w stawie. Straż przeszukała ten staw bosakami. Bez efektu.

    Rodzina zaginionego boryka się z życiowymi problemami. Musi regulować rachunki za jego opuszczony dom. I tak przez 10 lat, dopóki formalnie trwają poszukiwania.

    - Nie mamy pojęcia, co się z nim mogło stać. Chcielibyśmy, żeby ta tajemnica wreszcie się wyjaśniła, ale nie mamy na to żadnego wpływu - przyznaje brat zaginionego.

    Rocznie w Polsce ginie ok. 15 tys. ludzi. 80 procent jest odnajdywanych przez policję, rodzinę. Poszukiwania 20 procent ciągną się latami. Stale przybywa tzw. porwań rodzicielskich, gdy skonfliktowani rodzice ukrywają przed sobą dzieci.

    - Na Opolszczyźnie w 2012 roku wszczęto 591 poszukiwań, a 587 odwołano - mówi nadkom. Maciej Milewski, rzecznik prasowy KWP - W poprzednim roku wszczęliśmy 334 poszukiwania. Wzrost wynika jednak z innego sposobu kwalifikowania w statystyce części zaginięć. Generalnie liczba zaginionych się nie zmienia.

    Czasem wystarczy tylko szybka reakcja przypadkowego świadka. Dwa tygodnie temu kierowca kursowego autobusu z Głuchołaz do Opola zorientował się, że z jedną z pasażerek coś jest nie w porządku. Poprosił policję o interwencję. Okazało się, że kobieta wymknęła się niezauważona z ośrodka pomocy społecznej dla ludzi starszych.

    Ogólnopolska fundacja Itaka, zajmująca się pomocą w poszukiwaniu zaginionych i wsparciem ich rodzin, zamierza w każdym województwie utworzyć regionalny klub wsparcia dla rodzin zaginionych. Liczą na zaangażowanie miejscowych specjalistów. W każdym mieście wojewódzkim raz w miesiącu wyspecjalizowany psycholog miałby udzielać porad psychologicznych czy prawnych. Itaka chce mieć w terenie wolontariuszy, którzy pomagaliby rozwieszać plakaty z fotografiami poszukiwanych albo wręcz chodzili na akcje poszukiwawcze w teren.

    Obecnie takie kluby działają tylko w Warszawie i Lublinie. Swoją propozycję władze Itaki przedstawiły w sejmie. Dotychczas nikt nie zwracał się z tą inicjatywą ani do urzędu marszałkowskiego w Opolu, ani do komendy wojewódzkiej policji.

    - To dobry pomysł, choć może akurat naszej rodzinie wsparcie psychologa nie jest już potrzebne - komentuje brat zaginionego Henryka Żaka.

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Warto zobaczyć

    Wideo