reklama

Będziemy pracować do 67 roku życia

Tomasz GdulaZaktualizowano 
Będziemy pracować dłużej, tym samym statystycznie mniej z nas może dożyć emerytury, na którą składamy się przez dziesiątki lat. fOT. scx.hu
Będziemy pracować dłużej, tym samym statystycznie mniej z nas może dożyć emerytury, na którą składamy się przez dziesiątki lat. fOT. scx.hu
Po bardzo gorącej debacie i mimo trwających przed Sejmem protestów, posłowie głosami PO, PSL i Ruchu Palikota uchwalili wczoraj ustawy emerytalne.

Za ustawą podnoszącą i zrównującą wiek emerytalny kobiet i mężczyzn na poziomie 67 lat głosowało 268 posłów, przeciw było 185 (PiS, SLD i SP). Dwóch posłów z Ruchu Palikota wstrzymało się od głosu.

Ustawa zakłada, że od stycznia przyszłego roku wiek emerytalny mężczyzn będzie rósł co kwartał o miesiąc.

Pierwsi odczują to panowie urodzeni między styczniem a marcem 1948 rok**u**, którzy na emeryturę będą mogli przejść dopiero miesiąc po ukończeniu 65. roku życia. Ci urodzeni między październikiem a grudniem 1948 prawa emerytalne nabędą dopiero cztery miesiące po ukończeniu 65 lat. Do 67. roku życia będą natomiast musieli pracować wszyscy mężczyźni urodzeni w październiku 1953 roku i później.

Inaczej wygląda sytuacja kobiet, a jako pierwsze konsekwencje nowej ustawy odczują te, które urodziły się między styczniem a marcem 1953 roku - one na emeryturę przejdą w wieku 60 lat i jednego miesiąca. Do 67. roku życia będą musiały natomiast pracować wszystkie panie urodzone w październiku 1973 roku i później.

Zobacz: Wiek emerytalny w Europie

Ustawa przewiduje też tzw. częściowe emerytury. Prawo do skorzystania z nich będą miały kobiety w wieku 62 lat z co najmniej 35-letnim stażem ubezpieczeniowym (obejmującym okresy składkowe i nieskładkowe) oraz mężczyźni, którzy w wieku 65 lat będą mieć minimum 40 lat stażu ubezpieczeniowego. Częściowe świadczenie sięgnie 50 procent kwoty emerytury, jaką otrzymamy, pracując do 67. roku żcyia.

Głosowanie w Sejmie nad tymi rozwiązaniami poprzedziła bardzo burzliwa debata. Premier Donald Tusk przypomniał m.in. wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego i śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego z 2008 roku, w których obaj uznawali za nieodzowne wydłużenie czasu aktywności zawodowej Polaków, choć - o czym premier nie wspomniał - nie mówili o podnoszeniu ustawowego wieku, a jedynie doprowadzeniu do sytuacji, w której Polki i Polacy będą rzeczywiście przechodzili na emeryturę w ustawowym wieku 60 i 65 lat

Teoretycznie los ustawy jest przesądzony, gdyż teraz trafi ona do Senatu, gdzie Platforma Obywatelska ma samodzielną większość, a następnie do podpisu prezydenta Bronisława Komorowskiego, który zapowiedział już poparcie dla proponowanych przez rząd rozwiązań.

Przychylny reformie klimat polityczny z pewnością nie zakończy jednak gorącej dyskusji nad wydłużeniem wieku emerytalnego, ponieważ to, co popierają rządzący, nie budzi powszechnego entuzjazmu nie tylko wśród znacznej części społeczeństwa, ale nawet ekonomistów.

Zobacz: Kto zarobi na nasze emerytury

- Premier Tusk nie ma żadnego moralnego prawa, by fundować Polakom przymus pracy do 67. roku życia, ponieważ w kampanii wyborczej, która wyniosła go do władzy na drugą kadencję, ani słowem nie zająknął się o planach tak głębokich i drastycznych społecznie reform - uważa prof. Ryszard Bugaj, ekonomista z Polskiej Akademii Nauk. Bugaj nie kwestionuje faktu, że wiek emerytalny w Polsce należy podnieść, ale jego zdaniem metody, jakimi czyni to rząd - w pośpiechu, ignorując potrzebę dialogu społecznego - są niedopuszczalne.

- Z moich informacji wynika, że związkowcy szykują rządowi gorącą wiosnę i początek lata - dodaje prof. Bugaj. - Uważam, że powinni być nieustępliwi, ponieważ ustawa emerytalna w tym kształcie przyniesie negatywne konsekwencje dla kilku pokoleń Polaków.

O tym, że najbliższe tygodnie rzeczywiście mogą stać pod znakiem gorących protestów, można było przekonać się już wczoraj przed Sejmem, gdzie zgromadziły się tysiące działaczy „Solidarności”. Związkowcy zablokowali wyjścia z Sejmu i zagrozili, że nie wypuszczą posłów.

- My ich tu chronimy przed gniewem ludu - grzmiał Piotr Duda, przewodniczący „Solidarności”. - Niech się cieszą, że jesteśmy, bo nie wiadomo, co ich spotka, gdy spróbują wrócić do swoich okręgów wyborczych!

Wśród ekonomistów trudno znaleźć takiego, który kwestionowałby konieczność podniesienia wieku emerytalnego. Wiedzą o tym także związkowcy, lecz w ich opinii wykonanie takiego ruchu bez wprowadzenia innych zmian, np. objęcia składkami na ZUS tzw. umów śmieciowych czy wprowadzenia śmiałej polityki prorodzinnej zaowocuje jedynie tym, że wielu Polaków będzie skazanych na pracę do grobowej deski, a ci, którzy dożyją emerytury i tak dostaną bardzo niskie świadczenia.

Dziś nikt nie potrafi powiedzieć, ile wyniesie emerytura osoby, która przejdzie na nią w wieku 67 lat. Przeważają jednak pesymistyczne prognozy, chociaż zdaniem premiera w przypadku kobiet wydłużenie czasu aktywności zawodowej o siedem lat lat może zwiększyć ich emerytury nawet o 80 procent.

PLUSY ZMIANY USTAWY EMERYTALNEJ:

  • Dłuższy okres płacenia składek emerytalnych będzie skutkował wyższymi emeryturami.
  • Zmniejszą się obciążenia przyszłych pokoleń, związane z faktem, że już w 2020 roku na jednego emeryta przypadać będzie tylko trzech pracujących, a w 2035 roku jedynie dwóch. Obecna proporcja wynosi 1:4 na korzyść zatrudnionych.
  • Podniesienie wieku emerytalnego zminimalizuje realną dziś groźbę bankructwa sytemu ubezpieczeń społecznych.
  • Reforma pozwoli zahamować tempo zadłużania się państwa i pomoże zredukować gigantyczny deficyt budżetowy.

MINUSY

  • Ludzie starsi będą mieć problemy ze znalezieniem pracy i wielu może popaść w poważne finansowe tarapaty, zanim dożyje wieku emerytalnego.
  • Pracujące kobiety nie będą w stanie zajmować się wnukami, więc młode matki rzadziej będą się decydowały na podjęcie pracy.
  • Będziemy pracować dłużej, tym samym statystycznie mniej z nas może dożyć emerytury, na którą składamy się przez dziesiątki lat.
  • Mimo reformy, miliony ludzi zatrudnionych dziś na „umowach śmieciowych” i nie objętych ubezpieczeniem na starość otrzymają głodowe emerytury.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3