Bez fajerwerków

Redakcja
Paweł Papke (w ataku) rozegrał kolejne bezbłędne spotkanie.
Paweł Papke (w ataku) rozegrał kolejne bezbłędne spotkanie.
Po trudnych meczach pucharowych w spotkaniu ligowym Mostostal zagrał słabiej, ale nie miał problemów z odniesieniem kolejnego zwycięstwa. * MOSTOSTAL AZOTY KĘDZIERZYN-KOŹLE - AZS PZU OLSZTYN 3:1 (16, -19, 17, 19)

Mecz nie był emocjonującym widowiskiem. W trzech wygranych setach mistrzowie Polski łatwo zdobywali przewagę, którą bez problemów utrzymywali do zakończenia partii. Jedynie w drugiej odsłonie po serii słabszych przyjęć oraz zepsutych ataków oddali pole rywalom, a zryw miejscowych okazał się zbyt późny i nieskuteczny.

Do składu mistrzów Polski wrócił Sebastian Świderski, który z powodu kontuzji palca pauzował dwa tygodnie. Miał walczyć o miejsce w "szóstce" z doskonale go zastępującym Wojciechem Serafinem, jednak popularny "Serek" tym razem wystąpił na pozycji libero.
- Podczas środowego treningu naszemu libero, Duszanowi Kubicy, odnowił się uraz kręgosłupa i postanowiłem dać mu odpocząć - wyjaśnił roszady w składzie Waldemar Wspaniały, trener Mostostalu. - Nie wiadomo jeszcze jak poważna to kontuzja. W poniedziałek Duszan będzie miał robione badanie USG.
Szkoleniowiec gości, Bogusław Cieciórski, ucieszył się z informacji o tym, że Serafin zagra na libero. - Nie znam dobrze Serafina, ale widziałem go w meczu finałowym Pucharu Polski z Galaxią Częstochowa - wyjaśnia trener AZS-u. - Zagrał w nim bardzo dobrze, prezentując mocną i skuteczną zagrywkę oraz atak. Dysponuje też dobrym przyjęciem. Grając na libero, nie może ani atakować, ani zagrywać.

* MOSTOSTAL AZOTY KĘDZIERZYN-KOŹLE - AZS PZU OLSZTYN 3:1 (16, -19, 17, 19)
Mostostal: Kardos, Musielak, Świderski, Szczerbaniuk, Stancelewski, Papke, Serafin (libero) - Lipiński, Soroka, Dambończyk. Trener Waldemar Wspaniały.
AZS: Suxho, Siezieniewski, Śmigiel, Kowalczyk, Żywołożny, Kadziewicz, Kuciński (libero) - Chadała, Petersen, Szczurowski, Dobrowolski. Trener Bogusław Cieciórski.
Sędziowali: Andrzej Lemek (Kraków), Piotr Dudek (Żołynia). Widzów 1100.

Rozpoczęło się zgodnie z planem. Po asowych zagrywkach Papkego i Świderskiego kędzierzynianie wygrywali 10:7, a po kiwce Kardosa ich przewaga wzrosła do 4 pkt (16:12). W końcówce znakomitymi serwisami popisał się Szczerbaniuk, a w ataku niemal bezbłędnie grał Papke.
- By liczyć na sukces, musimy postawić na agresywna zagrywkę - mówił przed meczem szkoleniowiec gości. W II odsłonie serwis był mocną stroną AZS-u i sprawił wiele problemów kędzierzynianom. Bardzo groźny w tym elemencie był amerykański rozgrywający Donald Suxho. Po jego asie goście wygrywali 2:1 i choć Mostostal opanował sytuację (6:3 po bloku Kardosa), to w drugiej fazie seta przyjezdni przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Bardzo dobrą partię rozgrywał Kowalczyk, który na skrzydle z wyczuciem skakał do bloku. Kilka skutecznych zastaw zaprezentował Kadziewicz, a trudnymi serwami popisywał się Suxho, którego as zakończył tę odsłonę.
Kolejne dwa sety to już jednostronne widowisko. Piekielnie mocne serwisy Szczerbaniuka, nie mniej skuteczne Papkego i Musielaka, ciekawe rozegranie (najpierw Kardosa, a w końcówce Lipińskiego) oraz pewna gra w ataku zapewniły gospodarzom pewne i zasłużone zwycięstwo.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie