"Bezpieczne Miasto" przychodzi z odsieczą

Lod
Zainteresowani mogli w niedzielę zobaczyć, jak działają kamery.
Zainteresowani mogli w niedzielę zobaczyć, jak działają kamery.
Romuald Durecki, prezes Stowarzyszenia "BM", zadeklarował zakup co najmniej jednej kamery monitorującej.

Uratowało to prawdopodobnie plany monitorowania miasta. Organizacja monitoringu centrum Opola to koszt prawie 50 tysięcy złotych. Na dobrej klasy kamerę trzeba wydać około 15-20 tysięcy złotych. Podczas niedzielnego spotkania ze sponsorami przedstawiciele straży miejskiej i wydziału zarządzania kryzysowego namawiali do współpracy kolejnych sponsorów.
Największą pomoc zadeklarował Romuald Durecki, prezes Stowarzyszenia Bezpieczne Miasto. - Stowarzyszenie przekaże pieniądze na zakup przynajmniej jednej kamery - zapewnił prezes. - Naszym głównym zadaniem jest wspieranie przedsięwzięć poprawiających bezpieczeństwo w mieście, a zainstalowanie kamer na pewno się do tego przyczyni - dodaje.

Stowarzyszenie poszuka również sponsorów, wśród zaprzyjaźnionych banków.
- Być może dzięki temu uda się zakupić nie jedną, lecz dwie dodatkowe kamery - mówi Durecki.
Poza stowarzyszeniem, nikt z uczestników niedzielnego spotkania nie zadeklarował wpłaty gotówkowej.
Według Rajmunda Dorotnika, zdobycie pieniędzy na dwie dodatkowe kamery sprawiłoby, że monitoring centrum Opola stałby się w ogóle zasadny:
- Moglibyśmy rozpocząć monitorowanie z dwoma kamerami. Ale nie ma to sensu - twierdzi. - Aby były one skuteczne, muszą monitorować ciąg ulic. Bez czterech nie ma po co zaczynać. Dlatego deklaracja pana Dureckiego jest tak istotna - dodaje.
Jeżeli pieniądze znajdą w ciągu najbliższych dni, kamery rozpoczną pracę podczas sylwestrowej zabawy na opolskim Rynku.

Gromadzeniem pieniędzy finansujących inwestycję zajmował się od kilku miesięcy wydział zarządzania kryzysowego urzędu miasta. Założono, że przekażą je sponsorzy. Ich hojność okazała się jednak niewystarczająca.
- Udało nam się zebrać na organizację centrum odbiorczego, które zostanie rozmieszczone w siedzibie straży miejskiej oraz na zakup jednej może dwóch kamer - ocenia Rajmund Dorotnik, naczelnik wydziału zarządzania kryzysowego UM.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie