Bon gastronomiczny – czym jest? Ma działać podobnie jak bon turystyczny, ale wspierać polską gastronomię

js
Bon gastronomiczny – czym jest? Ma działać podobnie jak bon turystyczny
Bon gastronomiczny – czym jest? Ma działać podobnie jak bon turystyczny 123rf
Bon gastronomiczny to nowy pomysł rządu na wsparcie dla sektora gastronomicznego. Pierwsze plany w tej sprawie ujawniła Olga Semeniuk w rozmowie z Money.pl. Na razie wiele nie wiemy - przypuszcza się, że bon gastronomiczny miałby być podobnym rozwiązaniem jak bon turystyczny. W kuluarach mówi się, że decyzja w sprawie nowego świadczenia miałaby zapaść za kilkanaście dni.

Bon gastronomiczny ratunkiem dla upadających restauracji?

Zgodnie z danymi Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej restauracje ledwo zipią podczas pandemii. Co prawda próbują się ratować usługą wydawania posiłków na wynos, ale to niewiele pomaga, ponieważ dochody z takiej działalności gwarantują zaledwie 5-10% standardowego obrotu.

O trudnej sytuacji w polskiej gastronomii opowiedziała Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, pracy i technologii w programie „Money. To się liczy”. Polityczka zapowiedziała, że rząd szykuje się do wprowadzenia bonu gastronomicznego. Nie wiadomo jednak aktualnie, jak duże byłoby to wsparcie:

W ramach gastronomii rozważamy różne warianty. Mamy na stole m.in. temat związany z czynszami, który jest bardzo trudnym i złożonym tematem (…). Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii prowadzi wyliczenia dotyczące wprowadzenia bonu gastronomicznego. Liczymy i sprawdzamy, do jakich firm ten instrument mógłby dotrzeć.

Jednocześnie Olga Semeniuk nie chciała jednak podać szczegółów projektu. Stwierdziła jedynie, że gdy zapadną decyzje, niezwłocznie zostaną one przekazane opinii publicznej. Redaktor prowadzący program był jednak wyjątkowo dociekliwy i w pewnym momencie po prostu zapytał wprost o to, czy bon gastronomiczny będzie przypominał bon turystyczny – zatem polegałby na możliwości wydatkowania określonej sumy wyłącznie w restauracjach lub lokalach gastronomicznych. Wiceminister rozwoju, pracy i technologii nie pozostawiła wątpliwości:

Tak. Dokładnie tak. Model jest podobny.

Gastronomia pogrążona w depresji. Duża część hotelarzy i restauratorów nie wierzy w powrót do pracy

GUS co miesiąc (od maja 2020 r.) wysyła przedsiębiorcom pytanie:

Jeżeli bieżące działania i ograniczenia powzięte w celu zwalczania koronawirusa przez władze państwowe w Polsce (…) funkcjonujące w momencie wypełniania ankiety utrzymywałyby się dłuższy czas, ile miesięcy Państwa przedsiębiorstwo byłoby w stanie przetrwać?

Wyniki ankiety nie nastrajają pozytywnie. Retauratorzy i hotelarze deklarują, że będą zmuszeni zamknąć biznes po:

  • 1 miesiącu – 13,9%
  • 2 miesiącach – 41,4%
  • 3 miesiącach – 55,3%

Businessinsider zwraca uwagę na fakt, że jeśli deklaracje przedsiębiorców się sprawdzą, niedługo na rynku pojawi się mnóstwo lokali do wynajęcia lub kupienia.

Z tego samego badania GUS wynika, że najmniej o swoją przyszłość obawiają się pracownicy branży transportowej, handlu hurtowego oraz handlu detalicznego. Nieco lepsze nastroje, w porównaniu do ostatniego badania, zanotowano wśród pracowników firm budowlanych.

Handlowcy w galeriach rezygnują z pozwu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie