Braseria Tartufo - nowy lokal na mapie Opola. Dzięki niemu szpetny budynek na pl. Jana Pawła II ma inne oblicze

Piotr Guzik
Piotr Guzik
Braseria Tartufo - nowy lokal na mapie Opola mat. prasowe
Budynek w sąsiedztwie Teatru im. Jana Kochanowskiego zyskał nowe oblicze. Kilka dni temu otwarto tam nowy lokal: Braseria Tartufo. - Tego miejsca pewnie by nie było, gdyby nie pandemia - mówi Tomasz Jungowski, właściciel lokalu.

Na przestrzeni lat w budynku w sąsiedztwie Teatru im. Jana Kochanowskiego działał szereg lokali. W latach 90. był tam fast food City Burger, później klub muzyczny Lava. Ostatnim najemcą byli właściciele Klubu Artysty, który działał tam po wyprowadzce z przyziemia teatru.

Przez ostatnie lata budynek stał pusty i niszczał. Trudno go było uznać za atrakcję. Straszył sypiąca się elewacją oraz oknem zabitym deskami i płytą z tworzywa.

To jednak zmieniło się w ostatnich miesiącach. Swój lokal postanowił tam bowiem otworzyć Tomasz Jungowski. - Od około 30 lat działam w branży turystycznej, jestem też historykiem sztuki. Podróżując miałem okazję stołować się zarówno w ekskluzywnych restauracjach, jak i w podłych spelunach, ale nawet w takich miejscach można było trafić kulinarne perełki. Dekady tych doświadczeń skumulowałem w menu, oferując najlepsze i najciekawsze dania kuchni europejskiej, od Portugalii po Grecję serwowane w towarzystwie obrazów dawnych mistrzów - opowiada.

Braseria Tartufo łączy w sobie piano bar, kawiarnię, piwiarnię i restaurację. Na ścianach wiszą wierne kopie malarskie znanych dzieł, zamiast krzeseł są wygodne fotele i kanapy. Wewnątrz jest też dużo zieleni.

- To nawiązanie do przedwojennego wystroju restauracji Baczewskich we Lwowie. Jesteśmy też oficjalnym ambasadorem alkoholi tej marki w Opolu - podkreśla Tomasz Jungowski.

Przygotowania do uruchomienia Brasserie Tartufo trwały kilka miesięcy. Konieczny był gruntowny remont budynku. Same prace rozbiórkowe wewnątrz trwały trzy tygodnie. Oprócz nowego wyglądu wewnątrz, budynek zyskał nową fasadę. Na jednej ze ścian jest druciane rusztowanie, które z czasem ma obrosnąć pnącą się zielenią.

Lokal posiada ogród letni przed budynkiem, a z czasem - wraz z zakończeniem modernizacji Teatru im. Jana Kochanowskiego - udostępniony ma być też taras na tyłach obiektu.

Tomasz Jungowski przyznaje, że tego wszystkiego nie byłoby, gdyby nie pandemia. - Spowodowany nią zastój w turystyce sprawił, że postanowiłem spożytkować energię na realizację marzenia, na które wcześniej nie było czasu - mówi.

Ta sama pandemia - w tym widmo czwartej fali zachorowań i możliwego powrotu obostrzeń – wstrzymuje tymczasowo realizację dalszych planów, takich jak organizacja kameralnych koncertów jazzowych czy wydarzeń artystycznych przy współpracy z Teatrem oraz Galerią Sztuki Współczesnej.

- Chcemy ożywić plac Jana Pawła II. Działamy jednak w pewnym zawieszeniu, które nie jest zależne od nas - komentuje Tomasz Jungowski.

Braseria Tartufo jest otwarta codziennie w godzinach od 11 do 22. Kuchnia działa w godz. 13-15 i 17-21.

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Darek
Fajnie, że w Opolu otwiera się coraz więcej restauracji i kawiarni. To ożywia nasze miasto i nadaje mu bardziej wielkomiejskiego sznytu. Nie mówiąc o tym, że jako klienci mamy coraz większy wybór przeróżnych kuchni i standardu lokali. Pozostaje tylko życzyć właścicielowi powodzenia i wybrać się na degustację.
G
Gość
8 lipca, 13:10, Opolanin:

Ciekawe czy będzie taka sama drożyzna jak w czeskiej knajpie na Barlickiego, gdzie przynoszą zimne posiłki a kelnerki nie rozumieją co się do nich mówi. Masakra.

A to jest ten sam właściciel. Przecież piszą ze zajmował sie turystyka a nie gastronomia - wcześniej.?

Dodaj ogłoszenie