Brutalne pobicie kierowcy autobusu w Grodźcu. Sprawca ma pracować za darmo. To nie koniec sprawy!

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
40-latkowi spod Ozimka groziło nawet do 5 lat więzienia. Mężczyzna nie był wcześniej karany, dlatego sąd skazał go na prace społeczne. Poszkodowany, w procesie cywilnym, zamierza walczyć też o zwrot kosztów leczenia, które już teraz wyniosły kilkanaście tysięcy złotych.
40-latkowi spod Ozimka groziło nawet do 5 lat więzienia. Mężczyzna nie był wcześniej karany, dlatego sąd skazał go na prace społeczne. Poszkodowany, w procesie cywilnym, zamierza walczyć też o zwrot kosztów leczenia, które już teraz wyniosły kilkanaście tysięcy złotych. Opolska policja
Udostępnij:
40-latek tłumaczył policjantom, że chciał odwieźć partnerkę autobusem do domu. Gdy kierowca zażądał, by założył maseczkę, brutalnie go pobił. Sąd Rejonowy w Opolu wydał w tej sprawie wyrok nakazowy. Pokrzywdzony mężczyzna zapowiada jednak, że będzie domagał się rekompensaty na drodze cywilnej.

Sąd Rejonowy w Opolu nie miał wątpliwości, że Andrzej S. jest winny. Mężczyzna został skazany na 8 miesięcy ograniczenia wolności. To oznacza, że 40-latek nie trafi za kratki, ale przez 8 miesięcy będzie musiał wykonywać nieodpłatną, kontrolowaną pracę na cele społeczne (po 30 godzin w każdym miesiącu).

- Sąd orzekł od oskarżonego Andrzeja S. na rzecz pokrzywdzonego środek karny w postaci nawiązki w kwocie 3 tys. złotych - informuje Aneta Rempalska z biura rzecznika prasowego opolskiego sądu.

Kierowca autobusu stracił przytomność po uderzeniu

Do brutalnego napadu doszło w maju 2021 roku późnym wieczorem. Jeden z kierowców w Komercyjnych Liniach Autobusowych Luz rozpoczął właśnie ostatni tego dnia kurs na linii Grodziec-Opole. Dramat rozegrał się, gdy podjechał na drugi przystanek w wiosce.

– Na chodniku stał mężczyzna. Chciał wejść do autobusu, więc poprosiłem, żeby założył maseczkę. Odpowiedział, że nie ma maseczki, a tuż po tym padł cios twardym narzędziem w twarz. Straciłem świadomość – relacjonował w rozmowie z "nto" 60-latek.

Zaatakowany mężczyzna nie wiedział, jak długo był nieprzytomny. Gdy się ocknął, zauważył, że ma w ustach kilka wybitych zębów. Wsiadł za kierownicę autobusu i zaczął uciekać w stronę pobliskiego Ozimka, bojąc się, że sprawca znowu go zaatakuje.

Kierowca poinformował o zdarzeniu przełożonego, a ten zaalarmował policję. Później wrócił autobusem do Opola, ale szef - gdy zorientował się w jak poważnym jest stanie - wezwał pogotowie. 60-latek trafił do szpitala. Oprócz pięciu wybitych zębów, miał też wstrząśnienie mózgu i złamany nos. Noc spędził na oddziale.

Napastnik ukarany przez sąd. Na tym nie koniec

Krótko po tym napastnik został zatrzymany w zakładzie pracy. Mężczyzna przyznał się do winy. Tłumaczył śledczym, że chciał odwieźć swoją partnerkę ostatnim autobusem do Ozimka, ale nie miał maseczki. Kierowca nie zgodził się, by wsiadł bez maseczki albo zakrył usta i nos częścią odzieży, co miało być przyczyną wybuchu agresji.

40-latek nie był wcześniej karany. Twierdził, że nie miał ze sobą żadnego narzędzia, a cios zadał pięścią. Za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu groziło mu nawet do 5 lat więzienia. Sąd wydał łagodniejszy wyrok, ale to może nie być koniec kłopotów mężczyzny.

- Leczenie już kosztowało mnie kilkanaście tysięcy złotych i wcale nie mam pewności, że nie dojdą kolejne kwoty - mówi zaatakowany kierowca. - Dlatego zamierzam złożyć w sądzie pozew cywilny, w którym będę domagał się zwrotu kosztów leczenia. Chciałbym, żeby sprawca na własnej skórze odczuł powagę sprawy, bo przecież ta sytuacja mogła mieć tragiczny finał. Liczę na szybkie rozstrzygnięcie, bo marzę, by o tym koszmarze w końcu zapomnieć.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nerwus
3 listopada, 07:02, Gość:

Zło rodzi zło. Kierowca bardzo źle zrobił odmawiając wpuszczenia pasażera, pasażer podle uczynił bijąc staruszka.

Jak to jednak jest możliwe, żeby tak mało sprawni dziadkowie wozili ludzi autobusem?

Oni może są mniej sprawni fizycznie ale przynajmniej umysłowo są sprawni w przeciwienstwie do ciebie

W
Wujek Zdzisiu
3 listopada, 07:02, Gość:

Zło rodzi zło. Kierowca bardzo źle zrobił odmawiając wpuszczenia pasażera, pasażer podle uczynił bijąc staruszka.

Jak to jednak jest możliwe, żeby tak mało sprawni dziadkowie wozili ludzi autobusem?

Zamilcz, głupcze.

G
Gość
Liczy się tylko biznes , a nie zdrowie ludzkie dlatego nikt nie przestrzega obowiązujących przepisów noszenia masek tam gdzie jest taki obowiązek.
G
Gość
Ludzie nie noszą masek w sklepach na zakupach , w komunikacji MZK , a służby udają że nic nie widzą - samo życie
R
Roman
3 listopada, 7:02, Gość:

Zło rodzi zło. Kierowca bardzo źle zrobił odmawiając wpuszczenia pasażera, pasażer podle uczynił bijąc staruszka.

Jak to jednak jest możliwe, żeby tak mało sprawni dziadkowie wozili ludzi autobusem?

Piszesz tylko bzdury!

Dodaj ogłoszenie