Brytyjski kolarz szosowy Mark Cavendish kończy karierę

Mateusz Ptaszyński
Mateusz Ptaszyński
Fot. PAP/EPA/JAVIER ETXEZARRETA
Temperamentny Brytyjczyk Mark Cavendish podczas dnia odpoczynku w Giro d'Italia ogłosił w poniedziałek, że wraz z końcem sezonu kończy karierę zawodową. Urodzony na Wyspie Man zapisze się na kartach historii jako jeden z najlepszych sprinterów, którzy kiedykolwiek się ścigali.

„To mój ostatni Giro d'Italia, a rok 2023 będzie moim ostatnim sezonem” - poinformował mistrz świata z 2011 roku

„Przez ponad 25 lat kolarstwo dawało mi szansę podróżowania po świecie i poznawania niesamowitych ludzi, wciąż dostarczało emocji, poruszało. Ten sport nauczył mnie tak wielu rzeczy o życiu, poświęcenia, lojalności, ducha zespołowego, pokory ...wszystkich tych ważnych rzeczy, które staram się jako ojciec przekazać moim dzieciom. Dziś są urodziny mojego syna Kacpra. Na szczęście jest dzień odpoczynku i będę mógł je razem z nim celebrować. Od dziś będę mógł być obecnym na każdych urodzinach” - powiedział, nie kryjąc się ze wzruszeniem.

Nim przejdzie na emeryturę ustanowił sobie cel: zwyciężyć 35. etap w tegorocznej edycji Tour de France, zarazem bijąc rekord, który dzieli razem z najlepszym kolarzem na świecie - Belgiem Eddy'm Merckxem. Przypomnijmy, że Brytyjczyk zaliczał aż 161 zwycięstw, w tym tytuł czempiona globu.

Większość z tych sukcesów były kolarz torowy zgarniał kierując się niesamowitym pragnieniem zwycięstwa.

„Kiedy budzę się w środku nocy, nie myślę o mojej żonie, ale o najbliższej mecie” – powiedział kiedyś BBC.

A kiedy tego lata wyruszy na "polowanie" na Tour de France, nie będzie to „wygranie jeszcze jednego etapu”, nawet jeśli dałoby mu to przewagę nad Merckxem, ale „wygranie jak największej liczby”. Bo kiedy ten wiecznie niezadowolony sportowiec wygrywa wyścig "od razu zaczyna myśleć o następnym".

Jego siedemnaście lat zawodowego ścigania było dalekie od spokoju, doświadczył w ich trakcie depresji i ataku wirusa Epsteina-Barra.

Ostatnie miesiące były również niespokojne w życiu Cavendisha. Tej zimy dwóch mężczyzn zostało skazanych odpowiednio na 12 i 15 lat więzienia za obrabowanie jego domu w 2021 roku, pobicie srebrnego medalisty olimpijskiego z 2016 roku i grożenie mu nożem przy gardle na oczach dzieci i jego żony Pety.

Zawodowo też był to skomplikowany okres. Po skończeniu kontraktu z Quick-Step Cavendish sądził, że znajdzie miejsce w ekipie B&B Hotels, ale bretoński zespół upadł z powodu braku sponsora.

Po kilku tygodniach zamieszania wylądował w Astanie, gdy jego były kolega z drużyny Alexander Vinokourov, menadżer kazachskiej drużyny, wyciągnął do niego rękę, oferując kontrakt na sezon. Będzie to zarazem jego ostatni sezon i jeśli nawet jeszcze nie podniósł rąk w geście zwycięstwa w 2023 roku, pozostaje nadal w czołówce sprinterów, o czym świadczy jego trzecie miejsce podczas 11. etapu Giro.

„Na początku mojej kariery zapytano mnie, czego pragnę - zadeklarował tej zimy dziennikowi Gazetta dello Sport. - Odpowiedziałem, że gdyby istniała książka z wszystkimi największymi kolarzami, chciałbym tam być, nieważne w którym miejscu”.

Budowa Centrum Frame Running w Złotowie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Brytyjski kolarz szosowy Mark Cavendish kończy karierę - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie