Brzegi Odry i Kanału ulgi są zaśmiecane przez okolicznych wędkarzy

Redakcja
- Pozwalam sobie nadesłać zdjęcie nie pierwszego już "znaleziska" jakich sporo - szczególnie w sezonie - można napotkać nad brzegami Odry i Kanału Ulgi. - pisze do nas Tomasz Stanisz z Opola.

Po rybich łuskach, rybach, rybich wnętrznościach i kurzym mięsie przyszła kolej na pokaźnych rozmiarów kawał świńskiego łba. Zdjęcie zostało zrobione w odległości kilku metrów od brzegu Kanału Ulgi w okolicach jego ujścia do Odry. Takie i podobne
niespodzianki pozostawiają po sobie opolscy miłośnicy wędkarstwa
doprowadzając do szału okolicznych właścicieli psów. Pieski jak to
pieski - lubią się w czymś takim wytarzać. Mięsko w słoneczku się psuje,
wspaniale pachnie i jest doskonałą pożywką dla robaków. O drobnostkach
typu opakowania po napojach itp. notorycznie pozostawianych nad brzegiem
nie warto nawet wspominać.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
GoBo

Ktoś tu ma słabą pamięć. Na pewno nie ja. Pozostaje więc redakcja enteło i jej czytelnicy-wędkarze. Ledwie bowiem kilka miesięcy minęło od alarmistycznego artykułu, jak to wody i nadbrzeża wód województwa opolskiego zaśmiecają śmierdziele-brudasy-kłusownicy-pseudowędkarze-złodzieje zrzeszeni w okręgu katowickim PZW, a przyjeżdżający na rabunkowy żer w okolice Kędzierzyna-Koźla i nie tylko i tonami wywożący "nasze" święte opolskie ryby, w zamian zostawiający równie liczne tony wstrętnych śląskich (nieopolskich) śmieci na naszych pięknych, świętych opolskich wodach i łąkach. Wówczas to tak redakcja enteło, jak i jej czytelnicy-święci-wędkarze podnosili sprawę niezliczonych cnót wszelakich wędkarzy z woj. opolskiego, dowodząc, że wędkarz z opolskiego to właściwie synonim ideału, że tutejszym moczykijom obce są wszelkie nieprawości i nic, ale to nic nie można zarzucić tym ludziom o sumieniach krystalicznie czystych jak ideały partii. A dziś enteło nawet nie przebąknęło, że są i takie flejtuchy w naszym świętym województwie.

Koledze twierdzącemu że żaden wędkarz nie nabrudzi po sobie muszę poradzić, by zszedł na ziemię. O ile - owszem - większość wędkarzy do osobniki dość porządne, to wyobraźnia kolegi jest najwyraźniej za mała, by dopuścić do siebie to, co potrafią niektórzy wyprawiać i jaki syf po sobie zostawiać. Są to i zrzeszeni w PZW i kłusownicy udający wędkarzy. Jeśli kolega mierzy ich więc swoją miarą - chwała mu za dobrą postawę życiową, ale kolego poglądy dalekie są niestety od rzeczywistości.

Pozdrawiam, ale tylko tych myślących

a
andrzej2207

...jak w każdym gronie, tak i u wędkarzy zdarzają się zakały. Są wszędzie! W Policji, polityce, w kościele...
Autor zdjęcia zdaję się ma konkretne powody do umniejszania pozytywnego wkładu wędkarzy w wygląd akwenów wodnych.
Co do łba - wątpię w wędkarskie jego pochodzenie z wielu powodów, a mianowicie z jednego choćby że będąc wędkarzem z 20 letnim stażem nie znajduję uzasadnienia przydatności podczas połowu z wędkarskiego punktu widzenia.

m
monter

z tego co wiem to obowiazuje zakaz wyprowadzania psow na terenie walow ! a wiec wont stont !

x
x

No i będzie może w końcu spokój z pieskami i śmieciami pozostawianymi przez nie (czyt. opolski fekaliowy smród). Wolę spotkać śmieci pozostawione po wędkarzach niż wejść/wąchać psie odchody.

Dodaj ogłoszenie