Brzeżanie pożegnali podróżnika Piotra Dudkina

Jarosław Staśkiewicz
Jarosław Staśkiewicz
- Podróżnikowi o wielkim sercu - głosiły napisy na wieńcach składanych na grobie Piotra Dudkina.
- Podróżnikowi o wielkim sercu - głosiły napisy na wieńcach składanych na grobie Piotra Dudkina. Jarosław Staśkiewicz
Kilkaset osób wzięło dziś udział w jego ostatniej drodze na cmentarzu komunalnym w Brzegu. Piotr Dudkin zmarł 12 grudnia w szpitalu w Etiopii, na trasie swojej wyprawy do Dżibuti.

- Byłeś naszym oknem na świat, pasją podróżowania zarażałeś innych, a dzięki tobie wielu z nas zobaczyło to, o czym wcześniej mogło tylko marzyć - można było usłyszeć nad grobem pana Piotra. - Pokazałeś, że aby podróżować, nie trzeba być bogatym, nie trzeba znać języków, wystarczy tylko chcieć.

Brzeżanie wspominają go jako skromnego człowieka o wielkim sercu i wielkiej wrażliwości na biedę, który odkrył w sobie radość dawania.

To dzięki niemu i jego wyprawom mieszkańcy Brzegu i okolic mieli możliwość niesienie pomocy najbiedniejszym ludziom z Afryki, Ameryki Południowej i Azji.

Co ważne, akcja trwa nadal, bo tuż po uroczystościach pogrzebowych przyjaciele pana Piotra zbierali datki do puszek.

Trafią one na Madagaskar, gdzie pochodzący z Brzegu zakonnik ks. Marek Maszkowski prowadzi misję. I gdzie Piotr Dudkin również zawoził albo wysyłał dary.

- Dzieci z Madagaskaru do tej pory wspominają cię jako świętego Mikołaja, który rozdawał cukierki - mówią przyjaciele podróżnika.

Zanim brzeżanie poznali go jako wytrawnego globtrotera (odwiedził 94 kraje na świecie), był znany przede wszystkim jako nauczyciel praktycznej nauki zawodu w Zespole Szkół Zawodowych nr 1.

Dziś żegnali go również koledzy z pracy i uczniowie.

Po każdej podróży przynosił do redakcji nto krótką informację, pokazywał zdjęcia i pamiątki.

I zawsze prosił, żeby zaznaczyć w gazecie, że zebrane pieniążki czy dary trafiły do potrzebujących mieszkańców Laosu, Madagaskaru, Tybetu, Etiopii.

A potem na spotkaniach w Herbaciarni czy "Kawiarence pod globusem" w Ambrozji opowiadał wszystkim chętnym o wyprawach. W ten sposób wiele osób bez ruszania się z Brzegu miało świat na wyciągnięcie ręki.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Basia

Dziś na cmentarzu pożegnaliśmy naszego przyjaciela Piotra. Dziękujemy w imieniu Piotra za datki na jego ostatnią kwestę charytatywną (dla księdza Marka Maszkowskiego na Madagaskarze). Przyjaciele Piotra przekazali na ten cel ponad 6.000,- zł.
To było nasze ostatnie "spotkanie" z Piotrem. Nasz szczery i od serca dar w kontynuacji Jego nieskończonej inicjatywy - po to by był zrealizowany.
Już Go nam brakuje... Piotrze odpoczywaj w pokoju.
Spotkamy się na innym szlaku, na innej wycieczce ...

A
Andre

Prawdziwy podróżnik... Ja mam na koncie około 30 krajów... ale czytałem też o nim w gazecie jak zbierał cukierki i brał je z sobą do Afryki... Oby takich ludzi było coraz więcej co są otwarci na świat i otaczającą biedę.

Dodaj ogłoszenie