Brzydkich ludzi życie nie pieści

Fot.: SXC Zaktualizowano 
Mogą być mądrzy, wykształceni, sympatyczni, ale trudniej im umówić się na randkę czy znaleźć dobrą pracę. Od pierwszego wrażenia przypisuje im się same negatywy.

Ewelina jest drobniutka, ma pałąkowate nogi, szare cienkie włosy i szczurzy pyszczek. Nawet przyjaciele mówią do niej: Mysza.

- Przywykłam, pogodziłam się. Czasem tylko ktoś tak zagada, że ręce opadają - wzdycha dziewczyna. - Kiedyś na imprezie odezwałam się do obcego chłopaka, a on popatrzył i zapytał, w którym zamku straszę. Innym razem poznany w klubie student otwarcie przyznał, że fajnie się ze mną gada, ale niezbyt fajnie patrzy, więc ma nadzieję, że rozumiem, ale więcej się nie spotkamy.

W domu też bywają bezlitośni. Ojciec kiedyś powiedział, że jedną córkę starą pannę ma zapewnioną. Brat - i to wcale nie po kłótni - wyrąbał prosto w oczy, że wstydziłby się z nią wyjść.

Mariola ma fajną figurę, wąską talię, wydatny biust, długie zgrabne nogi. - Pan Bóg długo mnie rzeźbił i na twarz już nie starczyło mu cierpliwości - śmieje się. No, faktycznie. Zwłaszcza ten nos...
Opowiada: - Idę ulicą w centrum miasta. W krótkiej sukience. Nagle jakiś koleś za mną woła: "Hej, kochanie", a kiedy się odwracam, mówi: "Ojej..., ale rozczarowanie".

- Kiedyś przedstawiano mnie i moją siostrę jakiejś dalekiej ciotce. Reakcja ciotki na siostrę: "ale ładniutka", a na mój widok: "ale milutka". Przynajmniej dyplomatycznie.
"Forum dla brzydkich ludzi" zawiera kilka tysięcy wpisów osób licytujących się na defekty i przekonanych, że źródłem ich życiowej porażki jest brak urody.

Na pytanie, co najbardziej podoba się mężczyznom u kobiet, ponad trzy czwarte Polek odpowiada bez namysłu: atrakcyjny wygląd.

- Niestety, tak wychowujemy dziewczynki, że od wczesnego dzieciństwa są przekonywane, że to właśnie od urody będzie zależało ich życie - mówi psycholog Małgorzata Wrzesińska.
Z badań przeprowadzonych w 2005 roku wynika, że tylko 6 procent Polek postrzega się jako kobiety bardzo atrakcyjne.

- Kompleksy w dużej mierze zawdzięczamy rodzicom - uważa Małgorzata Wrzesińska. - Dziewczynka, której nieustannie wytyka się brak urody, nie wyrośnie na osobę przekonaną o własnej atrakcyjności.
Później brzyduli dokładają rówieśniczki. "Uznałam za fakt, że jestem brzydka. Wyjątkowo brzydka, jak to mi mówią na każdym kroku" - pisze z rezygnacją na internetowym forum Marita93 - "Nawet dzisiaj. Idę ulicę, mijam jakąś dziewczynę, wiem, że mieszka na moim osiedlu i ona na mój widok: "Jaki pasztet!"
- Od urody w dużym stopniu zależy samoocena dziewczyny - przyznaje terapeutka Izabela Olewińska. - Jeśli sama postrzega siebie jako brzydką, to jej samoocena na tym cierpi. Czuje się przez to gorsza, a potem wszelkie problemy - szkolne, towarzyskie kładzie na karb braku urody.
- W kompleksy wbijają też kolorowe pisma, uliczne billboardy i telewizyjne reklamy pełne pięknych kobiet. A przecież konkurencji z pięknościami poprawionymi przez komputerowy program prawie nikt nie wytrzyma - dodaje Wrzesińska.

Chłopaki też płaczą
Wśród nastolatków z urodowymi kompleksami przeważają dziewczyny, ale chłopcy też miewają takie problemy.

"Jestem brzydki - przyznaje Capishon. - Mam takie usta, że wyglądam jak koń - tak, tak - gwarantuję wam, że takiego czegoś jak ja jeszcze nie widzieliście... I na dodatek mam lekkiego zeza". O tym, jak był gnębiony przez całą szkołę od podstawówki po liceum opisuje na jednym z portali społecznościowych. "Przez to cały okres mojego dojrzewania był do d... Niemal zero imprez, nikt mnie nie zapraszał, nikt nie chciał ze mną gadać. Kiedyś uciekłem ze szkolnego przyjęcia z okazji Halloween, bo dziewczyna, w której się podkochiwałem, spytała mnie "żartem", czemu założyłem maskę".

Na szkolnych wyjazdach, zielonych szkołach nikt nie chciał z nim być w pokoju. Doszło do tego, że pewnego razu na wycieczce musiał dzielić nocleg z wychowawczynią. "Czasami marzyłem, że wpadam do szkoły z zapasem amunicji i broni, i rozprawiam się z tymi wszystkimi pięknymi chłopcami i pięknymi dziewczynami za odebranie mi dzieciństwa" - przyznaje.

Kiedy nie musiał, wolał więc nie wychodzić w domu. Oddawał się swej pasji - modelarstwu lotniczemu. Godzinami też siedział w necie. Ma tam wielu znajomych, ale nigdy nie odważył się nikogo bliżej poznać. "Mam 20 lat i nigdy nawet się nie całowałem - żali się. - Nie wiem, jak dalej będzie wyglądało moje życie. Atrakcyjni mają lepiej, tu już nie chodzi nawet o sprawy uczuciowe, ale mam wątpliwości, czy mój wygląd pomoże mi się ustatkować, zrobić karierę. Trudno pokazać swoje dobre strony charakteru, kiedy to, co zewnętrzne od razu cię eliminuje".

Pozory mylą, ozory szpilą
Niesprawiedliwe, ale tak jest - oceniamy po pozorach, na podstawie pierwszego wrażenia. To spadek po naszych jaskiniowych przodkach, którzy - aby przeżyć - musieli umieć błyskawicznie ocenić, czy napotkany obcy ma dobre czy złe zamiary.

Co gorsze - najlepsze nawet wychowanie od tych stereotypów nie jest w stanie nas uwolnić. Po prostu nasz mózg tak działa, że brzydkim ludziom przypisujemy negatywne cechy, pozytywne rezerwując dla ładnych.

- Piękno kojarzy nam się z dobrem. Widzimy ładną dziewczynę i myślimy: zdolna, sympatyczna, towarzyska, uczynna. To się nazywa efekt aureoli - mówi Wrzesińska. - Najnowsze badania pokazują, że ocena wyglądu i opinia na temat charakteru danego człowieka pobudzają te same obszary mózgu, odpowiedzialne za nagrodę, czyli piękno, albo karę (brzydota).
Kanadyjska uczona Karen Dion dowiodła, że zarówno kobiety, jak i meżczyźni uważają, że ładne osoby są nie tylko dobre, ale też bardziej inteligentne, zdrowsze, atrakcyjniejsze seksualnie i że czeka ich lepszy los niż całą resztę.

Brzydale czasem się pocieszają, że pierwszego wrażenia co prawda nie robią najlepszego, ale zyskują przy bliższym poznaniu. Mylą się. Nawet, gdy nasz mózg się pomyli i bliższe poznanie zadaje kłam pierwszemu, to jednak pierwotne przekonanie uparcie się utrzymuje.

Brzydkim żyje się gorzej
"Ważę 85 kg, jestem mała i odrażająca - pisze na portalu ogólnopolskiej gazety Alicja. - Widzę, z jakim obrzydzeniem patrzy na mnie mój ojciec, a jak na moje siostry, z których jest po prostu dumny. Ja nie dostawałam kieszonkowego, bo po co mi ciuchy. One mogły się ładnie ubrać, dostać na biwak ze znajomymi, pojechać na wakacje. Ja, ta brzydka i gorsza, siedziałam w domu. Nikt mnie nigdzie nie zapraszał, nikt nie lubił. Mojej brzydoty to się nawet nauczyciele brzydzili. Nasz pan od wuefu tak ze mnie drwił, że myślałam, że się zabiję. Uparłam się i poszłam na studia, ale nawet tam jest źle. Widzę, jak się traktuje ładne dziewczyny. Ja zawsze dostaję gorsze oceny. Wstydzi się mnie własna matka. Chodzi do kościoła na inną godzinę, pewnie boi się przyznać, że takie coś z niej wyszło".

Brzydcy mają przechlapane. Wiedzą to nawet niemowlęta, które dłużej i chętniej przypatrują się twarzom urodziwym. Brzydkie dzieci już w przedszkolu odstawiane są na boczny tor podczas zabaw.

- Ładne dzieci są w szkole lepiej oceniane niż brzydkie. Nauczyciele robią to nieświadomie, a psychologia określa to mianem efektu Pigmaliona - mówi Małgorzata Wrzesińska. - Kiedy ładny coś nabroi, to oceniają, że miał zły dzień. A brzydki jest po prostu nieznośnym bachorem, z którym nikt nie może sobie poradzić.

Sile urody poddają się nawet niezawisłe sądy, które przystojnym i zadbanym przestępcom dają niższe wyroki niż brzydkim.

Nieurodziwi zarabiają średnio 15 procent mniej od atrakcyjnych. Trudniej im umówić się na randkę. W urzędach dłużej zmagają się z biurokratycznymi barierami. Żeby awansować w pracy, muszą wykazać się większymi zdolnościami i zaangażowaniem niż ich łaskawiej obdarowani przez naturę koledzy. A tam, gdzie zawód wymaga kontaktów z klientem brzydcy właściwie są bez szans.

Ładnym też bywa nielekko
Towarzyskich kłopotów nie mają, partnera i pracę zawsze znajdą, ale ich życie wcale nie jest usłane różami.

- Istnieje coś takiego jak społeczny strach przed pięknymi - mówi socjolog dr Grzegorz Grabowski. - Przeciętni, nie mówiąc o brzydkich, boją się konfrontacji z wyjątkowo urodziwymi.
Badania Bianki Price z Uniwersytetu Południowej Australii w Adelajdzie wykazały np., że kobiety nie lubią ładnych ekspedientek. Nie tylko psują im radość robienia zakupów, ale wręcz są postrzegane jako konkurencja, bo - jak wyjaśnia badaczka - "kobiety są istotami rywalizującymi biologicznie, więc jeśli ktoś stanowi dla nas zagrożenie, robimy wszystko, aby je wyeliminować".

Jej koledzy po fachu dowiedli natomiast, że mężczyznom najbardziej podobają się kobiety przeciętne. Nie decydują o tym jednak względy estetyczne, lecz praktyczne. Panom podobają się po prostu te kobiety, które oni są w stanie zdobyć. Przeciętniacy nie porywają się na superlaski, bo boją się odrzucenia.

Na pocieszenie brzydalom
Dla Polaków: Wszyscy jesteśmy brzydcy. Ładni są Norwegowie, Szwedzi i Brazylijczycy. Ustalił to portal BeautifulPeople.com. - elitarny klub online pięknych ludzi. Brzydsi od Polaków są tylko Niemcy, Brytyjczycy i Rosjanie.

Dla płci obojga: Na pytanie o cechy pięknego człowieka naukowcy - na podstawie licznych badań - odpowiadają: ten, kto jest wysoki, proporcjonalnie i symetrycznie zbudowany, ma zdrową skórę i zęby, płaski brzuch, jędrne pośladki i wyraziste oczy. To potwierdzałoby tezę, że nie ma brzydkich kobiet (i mężczyzn), są tylko ludzie zaniedbani.

Dla nastolatek: Była klasycznym brzydactwem. Blada, piegowata, ruda i koścista. Miała wąskie usta, a w uśmiechu odsłaniała dziąsła i drobne krzywe zęby. Na szkolne bale chodziła sama, bo nikt nie chciał towarzyszyć "fasolowej tyczce" - jak ją przezywano z powodu 179 cm wzrostu. Miała też opinię odludka, bo nie biegała na plażę z rówieśnikami, gdyż jej jasna skóra nie tolerowała słońca. - Byłam zlepkiem kompleksów - przyznaje... Nicole Kidman, jedna z najpiękniejszych aktorek świata.

Dla pań w ogóle: Jak powiedział Marcel Proust "piękne kobiety są dla mężczyzn bez wyobraźni". A na co komu taki facet.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Brzydkich ludzi życie nie pieści - Nowa Trybuna Opolska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 30

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
123abc

Szkoda, że nie napisano jak bardzo tzw. piękni ludzie potrafią być dzisiaj paskudni jeśli chodzi o sposób bycia, charakter i traktowanie innych. Szczególnie tyczy się to atrakcyjnych kobiet. Moim zdaniem czy ładny czy brzydki na świecie jest ogólnie za dużo idiotek i idiotów a z tego potem się biorą takie idiotyczne wręcz bzdurne podziały.

zgłoś
L
Lena

Jak to

zgłoś
K
Kulawa Jolka

Małe , zadziorne , zawzięte  z paskudną facjatą karakany potrafią ludziom zrobić wodę z mózgu , coś w tym jest bo działa to od setek a może i tysięcy lat :D

zgłoś
A
Agnieszka

A ja mam charakter okropny.. Wszystkim się przejmuje, mam niską samoocenę,szybko się przywiązuje a potem cierpię. Wyglądu też nie mam. Masakra. :(

zgłoś
m
miro

Jestem brzydki jak noc, wysoki, szczuply.. jednak mam powodzenie, nadrabiam charakterem. Jestem wesoly, otwarty, odwarzny i lubie sie smiac. Brzydale nie zalamywac sie i nie narzekac na pewno macie w sobie cos czym nadrobicie. Odrobina wiary !

zgłoś
K
Ktarzyna R
W dniu 23.09.2016 o 21:49, Draken napisał:

Mam 27 lat i każdy z moich znajomych jak i rodziny dziwi się, dlaczego nie mam jeszcze żadnej kobiety. heh... cwaniaki. Dobrze im się wymądrzać, jak mają ładną twarz i w ogóle. Zresztą po co mi dziewczyna, skoro brzydkiej i tak nie chciałbym mieć, a u żadnej ładnej to i tak nie miałbym szans :D

 

To znaczy że masz charakter do doopy, prawdziwa miłość nie rodzi się z oczu ale z głębi serca, to wewnętrzne piękno jest najważniejsze, a jeżeli nie wierzysz to upieraj się dalej nad tym że jesteś brzydki i dlatego jesteś sam.

Nie ma brzydkich ludzi, są brzydkie charaktery.

zgłoś
K
Ktoś

Temat badany przeze mnie.Kilka razy. Sprawdzane było nastawienie do ludzi i reakcje oraz decyzyjność innych w zależności od nazwijmy to "level visual aspect"Wniosek:Dzieci tylko patrzące na
wygląd to poprostu niedorosłość i do pewnego stopnia akceptowalna ale gdy u dorosłych to występuje to albo debil/upośledzony albo
selekcjoner urody.Oczywiście gdy inne czynniki nie są brane pod uwagę.A.mogą mieć znaczenie. Narcyzm i/lub oceny tylko po wyglądzie to cechy niedojrzałych osób, które zwyczajnie nie myślą jak normalny człowiek.

zgłoś
D
Draken

Mam 27 lat i każdy z moich znajomych jak i rodziny dziwi się, dlaczego nie mam jeszcze żadnej kobiety. heh... cwaniaki. Dobrze im się wymądrzać, jak mają ładną twarz i w ogóle. Zresztą po co mi dziewczyna, skoro brzydkiej i tak nie chciałbym mieć, a u żadnej ładnej to i tak nie miałbym szans :D

zgłoś
G
Gość

jakby* sorry

zgłoś
G
Gość

No fakt, ale o to chodzi, że ludzie są jacy są, nie rozumieją tego i mają gdzieś tych nieładnych. O to głównie chodzi, popierniczyło się w głowach wszystkim co tak myślą. Widzą tylko pieniądze, piękno itp. Zresztą jak by było inaczej, to nikt by tutaj nie pisał o swoich problemach.

zgłoś
A
A

1. Nie istnieją osoby nieskazitelnie piękne. Nawet Ci najbardziej urodziwi nie są niestety idealni.
2. Młodość jest krótkim okresem naszego życia. Później zostaje tylko tęsknota za najlepszymi latami.
3. Wystarczy spojrzeć na statystyki, żeby dowiedzieć się ile procent ludzkości cierpi z powodu trądziku itp.
4. Ciąża może zmienić ciało kobiety. Piersi zmienią się, mogą pojawić się też rozstępy. Większość z tych rzeczy jakoś da się naprawić. Wymagać to będzie jednak sporych funduszy.
5. Istnieją różne dziwne choroby, które mogą dopaść człowieka ( np.bielactwo nabyte, łuszczyca )w ciągu jego całego życia.
6. W życiu zdarzają się gorsze i lepsze okresy.

Dobra rada: Nie ma sensu gonienie za ideałem. Powiedźmy sobie szczerze większość ludzi jest mocno przeciętna. Najbardziej cierpią brzydcy i ponadprzeciętnie urodziwi. Zapamiętajcie jedno: Brzydcy nie zasługują na traktowanie z buta tylko dlatego, że mieli pecha i urodzili się w takim, a nie innym ciele.
Atrakcyjni nie zasługują na obgadywanie, oszczerstwa i wieczne znoszenie fochów ( dotyczy to głównie kobiet. Czekanie w kolejce u ginekologa może być katorgą ).

Nie traktujmy innych tak jak sami nie chcielibyśmy być potraktowani. Uroda przeminie nie o nią w życiu chodzi. Nauczmy się akceptować swoją niedoskonałość ( dotyczy wszystkich ). Bądźmy bardziej wyrozumiali dla naszych partnerów.

Żona po ciąży nabawiła się rozstępów zaakceptuj to i w miarę możliwości finansowych pomóż jej uporać się z problemem. Mężczyzna, który w takiej sytuacji odpycha swoją partnerkę jest zwykłym piździelcem. Zamiast zrzędzić i okazywać swoje niezadowolenie zakasaj rękawy i zarób na kurację. Jeśli to przekracza Twoje możliwości przytul żonę i nie daj jej odczuć, że stała się dla Ciebie mniej atrakcyjna.
Do kobiet: Jeśli Twój chłopak nabawił się problemów z cerą nie brzydź się go. Traktuj go tak jak wczesniej. Nie okazuj litości i nie traktuj go jak biednego misia. Pomożesz mu szukając dobrego dermatologa i zachowując się tak żeby czuł, że nic się nie zmieniło.

Ps. Doskonałe ciała bez najmniejszej skazy, wiecznie młode i nie podatne na choroby i uszkodzenia otrzymamy po paruzji. Cieszyć się nimi będziemy całą wieczność więc przesadne skupianie się na tymczasowym ciele niema sensu.

zgłoś
T
Tomek
W dniu 04.09.2013 o 16:37, dwudziestolatka napisał:

Ja już się przyzwyczaiłam do swojej brzydoty.Odziedziczyłam po rodzicach wszystko to co najgorsze.Wilki nos, małe oczy i wąskie usta,Mam brzydkie , paskudnie brzydkie włosy- zapuściłam , bo zawsze marzyłam o długich włosach, teraz widzę że muszę je ściąć bo wyglądam koszmarnie w tym 'puchu'.Mam prawie 20 lat , nigdy nie miałam chłopaka , nie mam przyjaciół , nie mam życia towarzystkiego,Jak nie musze to nie wychodzę z domu, ciągle siezę na internecie lub na TV.Nikt tez specjalnie nie zabiega o moje względy.Jest mi trudno , bo nie ppotrafię sie pogodzić z tym że zawsze będę sama.Bądźmy szczerzy, ja sama nie chciałabym tak brzydkiego partnera jak ja..Na początku nie rozumiałam dlaczego zaden chłopak się mna nie interesuje, dlaczego chłopak  który wiem ze się we mnie podkochiwał-  mnie nie chciał..Teraz już to wiem i go rozumiem, nawet mu współczuje bo najadł się przeze mnie wstydu przed kolegami...Na półmetlu byłam sama na studniówkę w ogóle nie poszłam, nikt nie chciał ze mna iść. My , brzydcy mamy gorzej w życiu , ale z drugiej strony tak sobie myślę ,ze dzięki mojej brzydocie na musz etak bardzo się starać.Mało mi zależy na dobrej pracy , na sukcesach na studiach.Gdybym mogła to w ogóle rzyciłabym te cholerne studia , ale co mi tam i tak jestem skazana na ciężką prace to czym później zacznę tym lepiej.Ja od życia nic nie chce, nie oczekuje miłości i szcześcia.Nie oczekuję ze ząłoze rodzine itd bo to jest niemożliwe.Unikam imprez , wyjśc z domu itd jak ognia.Gdy musze wyjść z domu dosłownie jestem chora.Ludzie są brutalni w swoich sądach.Jednak nie uważam się za złą osobę , to właśnie ci piękni są najbardzej zepsuci. Spokojnie czekam na śmierć , wierze że dla Boga wszscy jestesmy równi i tam na górze zaznam miłości bo na ziemi raczej nie .

 

Mam podobnie, lecz ja się raczej nie przyzwyczaje do swojego nędznego wyglądu.

 

Łączę się z Tobą w smutku i cierpieniu.

zgłoś
T
Tomek

I gdzie tu sprawiedliwość? Zawsze biedni i brzydcy muszą mieć przesrane? Mnie ciekawi co na to Bóg, co z takimi po śmierci zrobi... Mam takie wrażenie, że my gorsi już tutaj na ziemi jesteśmy skazani na zatracenie... :( Nie mamy nawet po co żyć, bo tak pewnie Nas piekło czeka z powodu grzechów... :(

zgłoś
M
Magda

Cóż, taka jest prawda - brzydcy mają całe życie "pod górkę"... Szczególnie kobiety, bo niestety ale nas ocenia się głównie po wyglądzie. Jeśli któraś ma szczęście i pochodzi z bogatej rodziny - współczesna medycyna estetyczna może nieco pomóc. W przeciwnym razie życie przechlapane, bo i w szkole, i w pracy i w życiu codziennym jesteśmy gorzej traktowane. I nie jest prawdą, że jeśli będziemy miłe, uczynne, uprzejme i pracowite to ktokolwiek zmieni o nas zdanie - liczy się zawsze to pierwsze wrażenie. Niestety, trzeba się z tym pogodzić i po prostu żyć dalej - ja zrozumiałam to w dniu, kiedy moja szkolna koleżanka powiedziała do mnie: "gdybym była taka brzydka jak ty to bym się zabiła". 

zgłoś
D
Damian
W dniu 04.09.2013 o 16:37, dwudziestolatka napisał:

Ja już się przyzwyczaiłam do swojej brzydoty.Odziedziczyłam po rodzicach wszystko to co najgorsze.Wilki nos, małe oczy i wąskie usta,Mam brzydkie , paskudnie brzydkie włosy- zapuściłam , bo zawsze marzyłam o długich włosach, teraz widzę że muszę je ściąć bo wyglądam koszmarnie w tym 'puchu'.Mam prawie 20 lat , nigdy nie miałam chłopaka , nie mam przyjaciół , nie mam życia towarzystkiego,Jak nie musze to nie wychodzę z domu, ciągle siezę na internecie lub na TV.Nikt tez specjalnie nie zabiega o moje względy.Jest mi trudno , bo nie ppotrafię sie pogodzić z tym że zawsze będę sama.Bądźmy szczerzy, ja sama nie chciałabym tak brzydkiego partnera jak ja..Na początku nie rozumiałam dlaczego zaden chłopak się mna nie interesuje, dlaczego chłopak  który wiem ze się we mnie podkochiwał-  mnie nie chciał..Teraz już to wiem i go rozumiem, nawet mu współczuje bo najadł się przeze mnie wstydu przed kolegami...Na półmetlu byłam sama na studniówkę w ogóle nie poszłam, nikt nie chciał ze mna iść. My , brzydcy mamy gorzej w życiu , ale z drugiej strony tak sobie myślę ,ze dzięki mojej brzydocie na musz etak bardzo się starać.Mało mi zależy na dobrej pracy , na sukcesach na studiach.Gdybym mogła to w ogóle rzyciłabym te cholerne studia , ale co mi tam i tak jestem skazana na ciężką prace to czym później zacznę tym lepiej.Ja od życia nic nie chce, nie oczekuje miłości i szcześcia.Nie oczekuję ze ząłoze rodzine itd bo to jest niemożliwe.Unikam imprez , wyjśc z domu itd jak ognia.Gdy musze wyjść z domu dosłownie jestem chora.Ludzie są brutalni w swoich sądach.Jednak nie uważam się za złą osobę , to właśnie ci piękni są najbardzej zepsuci. Spokojnie czekam na śmierć , wierze że dla Boga wszscy jestesmy równi i tam na górze zaznam miłości bo na ziemi raczej nie .

Bardzo mądre słowa wyłapałem w tekście jeśli ma pani chęć popisąc to moje GG GG:48547784

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3