BŚ Leśnica 4. liga. Unia Krapkowice - OKS Olesno 3-1

Oliwer Kubus
Oliwer Kubus
Unia zwycięstwo przypieczętowała w końcówce. To dla niej trzecia wygrana z rzędu.

- OKS to dla nas niewygodny rywal - podkreślał napastnik Unii Jarosław Wośko. - Od 2016 roku, gdy powróciliśmy do 4. ligi, nie potrafiliśmy go pokonać na własnym boisku. To zespół, który skupia się na defensywie i nie jest zbyt kreatywny z przodu. Można walić głową w mur. Na szczęście tym razem go skruszyliśmy.

Drużyna z Krapkowic zaczęła spokojnie, ale z biegiem czasu uzyskiwała przewagę, którą udokumentowała w 16. min. Bramkarz gości Dawid Sładek piąstkował piłkę tak nieszczęśliwie, że ta spadła pod nogi Łukasza Bawoła, który strzelił bez zastanowienia i trafił do siatki. Bramka wyraźnie dodała Unii animuszu, a nieco podłamała OKS. Przy pierwszej próbie Piotra Soboty przyjezdnych uratował jeszcze słupek, lecz po chwili pomocnik gospodarzy mógł się już cieszyć. Po podaniu z boku Sylwestra Szymańskiego znów niefortunnie interweniował Sładek, tak że Sobocie pozostało tylko dołożyć stopę.

- Ciągle sobie powtarzamy, by od początku być skoncentrowanym i nie dać się zaskoczyć, a potem co mecz tracimy gole po własnych błędach - złościł się gracz zespołu z Olesna Kamil Jasina.

Jemu i jego kolegom długo nic nie wychodziło. Nawet zagranie do najbliższego partnera sprawiało im problemy. Jednak w końcówce pierwszej połowy wreszcie doszli oni do głosu i po składnej akcji Michał Konieczny pokonał Kamila Mikitowa. Konieczny, mimo że ma dopiero 16 lat, grał bez kompleksów i niejednokrotnie pokazywał swoją szybkość na skrzydle.

Po przerwie OKS zagrał z większym zaangażowaniem i ofensywniej. W efekcie częściej dochodził do sytuacji strzeleckich. Na boisku zrobiło się też więcej miejsca, co otwierało miejscowym możliwość do kontrataków. Brakowało im jednak dokładności przy wykończeniu. Mogli za to zostać skarceni.

W 82. min sam na sam z bramkarzem wyszedł wprowadzony w drugiej części Wojciech Hober, ale przegrał pojedynek z Mikitowem. Kilkadziesiąt sekund później decydujące uderzenie zadała Unia. Lewą stroną przedarł się Andreas Kaczmarek, a na listę strzelców wpisał się Wośko.

- Jak nie dasz, to dostaniesz - skwitował Jasina. - Zawiodła nas, zresztą nie pierwszy raz w tym sezonie, skuteczność, bo myślę, że sytuacji mieliśmy sporo. Z konieczności zagrałem na szpicy, ale powoli do zdrowia wraca nasz nominalny napastnik - Bartek Kowalczyk.

- Graliśmy momentami trochę chaotycznie, ale byliśmy lepsi i kontrolowaliśmy wynik - podsumowywał Wośko. - Wzorem poprzednich lat chcielibyśmy znowu zająć miejsce w czołówce, jednak zależy nam po prostu na jak najlepszej postawie i punktach w każdym meczu. Z dotychczasowych rywali najlepiej zaprezentowała się Polonia Nysa, pozostali byli w naszym zasięgu.

Unia Krapkowice - OKS Olesno 3-1 (2-1)
1-0 Bawoł - 16., 2-0 Sobota - 26., 2-1 Konieczny - 40., 3-1 Wośko - 84.

Unia: Mikitów - Rychlewicz, Kurpierz, Pindral, Kaczmarek - Szymański, Jakwert (61. Kramczyński), Niespodziński (90. Maraszek), Churas (57. Wośko), Sobota - Bawoł (83. Werner). Trener Łukasz Wicher.
OKS: Sładek - Flak, Ficek, Baros, Kubacki - Konieczny (78. Wasser), Krzymiński (72. Setlak), Jeziorowski, Huć, Jaroń (55. Hober) - Jasina (66. Świerc). Trener Krzysztof Meryk.

Sędziował Dymitr Zubal (Ścinawa). Żółte kartki: Kaczmarek, Rychlewicz - Świerc, Jeziorowski.

FLESZ: Nowe dyscypliny na igrzyskach w Tokio

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3