Burmistrz Nysy wąglika się nie boi

Klaudia Bochenek Joanna Forysiak
List z pogróżkami, utytłany w białej substancji otrzymał wczoraj burmistrz Janusz Sanocki. <br>Z tej okazji jego rzecznik zaprosił dziennikarzy na happening. Adresat rozerwał kopertę, wysypał proszek na stół, zgniótł palcem i zmiótł do kosza. W tym momencie przyjechała specjalna ekipa w ochronnych kombinezonach. <br>
List z pogróżkami, utytłany w białej substancji otrzymał wczoraj burmistrz Janusz Sanocki. Z tej okazji jego rzecznik zaprosił dziennikarzy na happening. Adresat rozerwał kopertę, wysypał proszek na stół, zgniótł palcem i zmiótł do kosza. W tym momencie przyjechała specjalna ekipa w ochronnych kombinezonach.
List z pogróżkami, utytłany w jakiejś białej substancji, otrzymał wczoraj Janusz Sanocki. Jego rzecznik zaprosił dziennikarzy na happening...

Tuż przed dwunastą pracowników Urzędu Miejskiego w Nysie zelektryzowała wiadomość, że na poczcie znajduje się list z podejrzaną zawartością, zaadresowany do burmistrza. Mirosław Pryga codzienie odbiera pocztę dla urzędu i to jemu jeden z listów wydał się podejrzany.

- Jak co dzień odbierałem na poczcie korespondencję urzędową, gdy uwagę moją zwróciła grubsza niż zwykle koperta. Dotykiem stwierdziłem, że wewnątrz jest jakiś proszek. Zapytałem panią w okienku, co mam zrobić z taką przesyłką. Nie wiedziała i poradziła, abym z tym pytaniem zwrócił się do samej szefowej. W odpowiedzi usłyszałem, że list można odesłać gdzieś lub odebrać, a decyzja należy do adresata. W związku z tym zadzwoniłem do szefa z pytaniem, czy odbierać. Kazał brać, to wziąłem, uważam jednak, że pracownicy poczty powinni mieć jakiekolwiek wytyczne i zalecenia w przypadku podobnych sytuacji. Tymczasem podejrzaną przesyłkę wydano mi bez problemu i nikt też nie próbował powiadomić policji.
Dlaczego tak się stało na poczcie w Nysie, nikt nie chciał odpowiedzieć.
- Nie będziemy udzielać żadnych informacji, dotyczących zajścia - powiedziała wczoraj Wioletta Łanowska, naczelnik Urzędu Pocztowego w Nysie.
Za pośrednictwem rzecznika Janusz Sanocki natychmiast zawiadamia wszystkich dziennikarzy o nadejściu przesyłki. - O godzinie 11.55 w pokoju burmistrza będzie happening - informuje Edyta Bednarska-Kolbiarz, rzecznik urzędu.

- Może to jacyś rodzimi talibowie?- - zastanawiał się głośno Janusz Sanocki, czekając aż kierowca dowiezie list. - Bo nie przypuszczam, bym się tym prawdziwym naraził, jako że też jestem wyznawcą religii monoteistycznej i przeciwnikiem globalizmu.
- To na pewno głupi żart - uspokajał Sanocki. - Bagatelizuję tę sprawę, chcąc w ten sposób uodpornić wszystkich, którzy dostaną podobne "prezenty", by się nie bali, bo to jest bzdura - mówi. - Podobnie jak wysyłanie bomb do szpitali. Ci dyrektorzy, którzy ewakuowali z tego powodu biednych chorych, powinni zostać ukarani. Jeżeli wszyscy będą panikować, to za pomocą pięciu kilogramów mąki narazimy kraj na milionowe straty.
Pięć po dwunastej Mirosław Pryga wszedł do gabinetu, niosąc białą kopertę, wysłaną - według daty na stemplu pocztowym - 22 października, z adnotacją, iż list ma trafić do rąk własnych burmistrza Sanockiego. W tym czasie jego sekretarka zadzwoniła na policję. - Niczego nie otwierać - radzili policjanci. Janusz Sanocki nie czeka jednak na przybycie funkcjonariuszy i odważnie rozrywa kopertę.

BURMISTRZ NIE POWINIEN TEGO ROBIĆ
Józef Barcik, zastępca komendanta powiatowego nyskiej policji:
- Burmistrz Sanocki rozpieczętował sam przesyłkę, chociaż nie powinien był tego robić ze względów bezpieczeństwa. Zawsze istnieje przecież prawdopodobieństwo, że zawartość może stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia przebywających w pomieszczeniu osób. Tymczasem burmistrz zrobił to na własną odpowiedzialność, czego praktycznie nikt mu nie mógł zabronić.

- Proszę zobaczyć, jak teraz wsadzam tu palec - zwraca się do dziennikarzy i rozbawiony wysypuje na stół zawartość koperty. Biały proszek do złudzenia przypomina mąkę ziemniaczaną.
- Do "wąglika" dołączony jest list, napisany odręcznie na kartce formatu A4: "Panie burmistrzu, w związku z tym, że w Nysie i gminie wielu ludzi pana nienawidzi, piszę co następuje. Drugi raz zachciało się panu władzy, bo rządzenie ma pan w genach, a okradanie społeczeństwa zakodowane w głupim mózgu. Więc trzeba to ukrócić i ukarać pana. Moda jest na wąglika, więc trzeba tą chorobą pana ukarać i zostanie pan nią ukarany, a w niedługim czasie stanie się to z pana rodziną". Janusz Sanocki czyta, po czym zgarnia ręką ze stołu biały proszek, który ląduje w koszu na śmieci.

Dopiero po godzinie pod budynek urzędu miejskiego podjechała jednostka straży pożarnej z Nysy. Przyodziani w kombinezony ochronne strażacy zabezpieczyli i zabrali z pokoju burmistrza kopertę z resztkami białej substancji.
Godzina 13.11. Dowodzący akcją Marian Tokarczyk, zastępca dowódcy jednostki straży pożarnej, z niecierpliwością spogląda na zegarek. W butlach tlenowych strażaków tlenu zostało tylko na cztery minuty.
- Czekamy na proszek dezynfekujący, który powinien dostarczyć sanepid - denerwuje się. - Jeżeli za cztery minuty nie dojadą, to chłopcom grozi uduszenie.
Gdy tlen jest na ukończeniu, w końcu sanepid przyjeżdża i strażacy mogą bezpiecznie zdjąć z siebie kombinezony.
- Słyszały panie ten gwizd? - pyta nas Marian Tokarczyk. - To sygnał, że w butlach zabrakło powietrza.
Wojciech Druch, dyżurny Centrum Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Opolu: - Na razie nie ma podstaw, aby Urząd Miejski w Nysie zamykać, ponieważ wyniki ekspertyzy sanepidu nie są jeszcze znane.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3