Burze na Opolszczyźnie. 2,5 tys. domów nie miało prądu

Mario/360opole.pl
Złamany konar wierzby na ul. Koszyka w Opolu dosłownie przykrył skodę.
Złamany konar wierzby na ul. Koszyka w Opolu dosłownie przykrył skodę. Mario/360opole.pl
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Nawałnica przeszła przez Opolszczyznę w nocy z niedzieli na poniedziałek. Wiał porywisty wiatr, któremu towarzyszyły intensywne opady deszczu oraz burze.

- Wiatr łamał konary drzew, które opadając na linie głównie niskiego napięcia powodowały zwarcia - mówi Tomasz Topola, szef biura komunikacji firmy Tauron Dystrybucja, która zaopatruje mieszkańców w energię elektryczną. - W wyniku awarii bez prądu było 2,5 tys. odbiorców - wylicza.

Wielu mieszkańców regionu na usunięcie awarii czekało kilkanaście godzin. Sytuacja wróciła do normy dopiero dziś po południu.

- Działaliśmy najszybciej jak było to możliwe - zapewnia Tomasz Topola. - Burze przechodziły nocą, a do usuwania części awarii energetycy mogli przystąpić dopiero wtedy, gdy zrobiło się jasno. W części przypadków awarie występowały w miejscach trudno dostępnych. Żeby do nich dotrzeć czasami potrzeba było kilku godzin - tłumaczy.

Noc z niedzieli na poniedziałek nie była spokojna również dla opolskich strażaków, którzy interweniowali 45 razy.

- Większość tych interwencji polegała na usuwaniu powalonych na jezdnię drzew albo konarów, które zwisały stwarzając zagrożenie - mówi st. kpt. Rafał Bisowski ze stanowiska kierowania opolskiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Opolu. - Na ul. Spychalskiego w Opolu drzewa zwisały nad zaparkowanymi samochodami. Przez megafon udało się wywołać ich właścicieli, a kiedy pojazdy zostały przestawione, strażacy usunęli konary, nie narażając właścicieli na straty - tłumaczy.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Tablice rejestracyjne nie są niegdzie ewidencjonowane? Trzeba ludzi przez megafony wzywać? A gdyby nie odjechali to co, nie dałoby rady po plasterku takiej gałęzi ciachnąć, by nie uszkodziła samochodu?
b
bolo
A dlaczego wcześniej nie wycina się niebezpiecznych konarów i "chwastów drzewnych " czyli topól????
Dodaj ogłoszenie