Była dyrektor Muzeum Śląska Opolskiego ponownie na sali rozpraw. Sąd nie zgodził się na umorzenie sprawy

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Sąd nie zgodził się na umorzenie sprawy, uznając że ta decyzja byłaby przedwczesna (prokurator również był przeciwny). Warunkowego umorzenia nie chciała natomiast Monika Ożóg. Zamierza bowiem dowieść, że jest niewinna. Mirela Mazurkiewicz
Prokuratura twierdzi, że dr hab. Monika Ożóg, starając się w 2018 roku o stanowisko dyrektora MŚO, przedłożyła koncepcję, a w niej elementy pracy innego autora. Oskarżona przekonuje, że jest niewinna, dlatego jej obrońca wniósł o uniewinnienie lub o umorzenie sprawy. Prokurator nie zgodził się na umorzenie. Takie samo stanowisko zajął sąd, a to oznacza, że byłą dyrektor czeka proces.

Sprawa mogłaby zakończyć się na dzisiejszym (8 marca) posiedzeniu, ale pod warunkiem, że prokurator zgodziłby się na jej umorzenie. Obrońca Moniki Ożóg (zezwala na publikację nazwiska i wizerunku – przyp. red.) dowodził bowiem, że jej działania nie miały znamion czynu zabronionego. Prokuratora to nie przekonało i stwierdził, że dowody w sprawie są ewidentne, więc o umorzeniu nie może być mowy.

Ostateczna decyzja należała do Sądu Rejonowego w Opolu. Ten uznał, że decyzja o umorzeniu, na tym etapie, byłaby przedwczesna.

Drugą opcją było warunkowe umorzenie postępowania. Oznaczałoby ono jednak, że sąd uznał winę oskarżonej, ale odstąpił od wymierzenia kary. Prokurator zgodził się na to, ale Monika Ożóg odmówiła i chce dowodzić swojej niewinności.

Prokurator zarzucił byłej szefowej Muzeum Śląska Opolskiego, że starając się o stanowisko dyrektorskie przedstawiła koncepcję programową, a w niej fragmenty dokumentu o tożsamym charakterze, opracowane przez inną osobę, nie podając przy tym źródła. Dokument był wymagany przez organizatora, czyli przez Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego.

Śledczych o możliwym plagiacie zawiadomili redaktorzy portalu kulturaniepodlegla.pl. Na swojej stronie porównali też obie koncepcje: Moniki Ożóg z 2018 roku oraz Jarosława Suchana z 2014 roku, którą wygrał on konkurs na dyrektora Muzeum Sztuki w Łodzi. Portal przypominał wówczas, że już wcześniej krążyły pogłoski o tym, iż koncepcja Moniki Ożóg nie była w pełni oryginalna. Dociekliwi zwrócili bowiem uwagę na to, że w dokumencie była mowa o mieszkańcach Łodzi, choć Monika Ożóg starała się o stanowisko szefowej muzeum w Opolu.

Kluczową rolę, zdaniem prokuratury, odegrała opinia biegłego, który stwierdził, że koncepcja programowa ma cechy utworu, a więc dzieła, które podlega prawnej ochronie. Przywołanie cudzego utworu bez podania źródła jest występkiem, za który grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 3.

Była dyrektor MŚO w postępowaniu przygotowawczym przyznała się do winy. Podczas lutowego posiedzenia przed sądem tłumaczyła, że chciała, by sprawa jak najszybciej się zakończyła.

- Doszło do wielkiego nieporozumienia. Jestem doświadczonym naukowcem, autorem kilkuset pozycji naukowych i żadna nie jest plagiatem. Tu doszło do pomyłki na etapie druku. Fatalnej pomyłki, pomyłki, która zniszczyła moje życie - mówiła Monika Ożóg.

Jej obrońca dowodził, że niektóre fragmenty obu prac mają podobne brzmienie, ale - w jego ocenie - wynika to z podobnej roli, jaką odgrywa każde muzeum. - Gdy przechodzimy do elementu twórczego, prace pana Suchana i pani Moniki Ożóg różnią się diametralnie - mówił radca prawny Grzegorz Mach.

Przypomnijmy. Dr hab. Monika Ożóg była dyrektorem MŚO od grudnia 2018 do początku marca 2020 r. Zrezygnowała po tym, jak pojawiły się kontrowersje wokół przedstawionej przez nią koncepcji.

W oświadczeniu towarzyszącym rezygnacji podkreślała, że zarzut plagiatu jest nadużyciem i stanowi element nagonki na nią. Jako źródło tej nagonki Monika Ożóg wskazywała naruszenie „dotychczasowego układu grupy osób w MŚO”, które - w jej ocenie – „działają/działały na szkodę Muzeum".

Urząd marszałkowski w 2020 roku ogłosił konkurs na nowego dyrektora MŚO, a Monika Ożóg postanowiła w nim wystartować. Złożyła dokumenty, ale jej kandydatura została odrzucona już na etapie weryfikacji zgłoszeń. Pierwszy konkurs nie doprowadził do wyłonienia dyrektora.

Szczepionka Johnson&Jonshon w Polsce wcześniej niż zakładano

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Zrzynanie" w środowisku polskich "naukowców" nie ma znamion czynu zabronionego, a szczególnie wtedy gdy podpisuję swoim nazwiskiem tłumaczenia publikacji zagranicznych. Ta pani jak tłumaczyła miała plik z usuniętymi wyrazami "Łódź", "mieszkańcy Łodzi", ale przez pomyłkę wydrukowała oryginalną koncepcję pracy kandydata na stanowisko dyrektora muzeum w Łodzi.

G
Gość

Czy jest na Opolszczyźnie jakiś państwowy urząd (instytucja) zarządzany przez "dotychczasowy układ grupy osób", niedziałający na szkodę tego urzędu (utożsamianego - na przykład - z interesem publicznym) ???

G
Gość

Polityczne rozgrywki. Zamiast zająć się skazywaniem przstępców , to pierdołami się zajmują!

Dodaj ogłoszenie