Chcą wziąć sprawy w swoje ręce

    Chcą wziąć sprawy w swoje ręce

    Joanna Forysiak

    Nowa Trybuna Opolska

    Nowa Trybuna Opolska

    Pracownicy prudnickiego Frotexu chcą odkupić akcje swojej firmy od Narodowego Funduszu Inwestycyjnego i przejąć kontrolę nad spółką.

    JAKA JEST SYTUACJA FROTEXU?
    W majowym sprawozdaniu z działalności grupy kapitałowej Frotex stwierdzono ponad 9 milionów złotych strat. Firma nie zarabia na sprzedaży ręczników, do tego kilka dni temu ogłoszono upadłość spółki Frotte z Bogatyni, w której prudnicka firma miała sto procent udziałów, co oznacza zmniejszenie sprzedaży o 2 miliony sztuk. Nowy prezes przyznaje, że sytuacja zakładu nie jest najlepsza, a wszystkiemu winna niekorzystna sytuacja gospodarcza, zwłaszcza dla eksporterów. Tymczasem Frotex eksportuje pięćdziesiąt procent swojej produkcji, między innymi do Włoch, Anglii, Belgii i Francji. - Marże ze sprzedaży za granicę są minimalne, nie mamy również możliwości elastycznego reagowania na wielkość eksportu - powiedział "NTO" Bogdan Stanach. - Ponadto na zakup i dokapitalizowanie spółki Frotte wydano około 3 milionów złotych i są to pieniądze stracone. Z tego wynika, że w tym roku nie będziemy w stanie wyjść na plus.

    Przedsiębiorstwo czeka restrukturyzacja finansowa i organizacyjna. Według prezesa, dotychczasowy system budżetowania spółki jest anachroniczny i nikt nie jest w stanie kontrolować kosztów stałych. Nie przewiduje się natomiast zwolnień pracowników, do końca roku pracę straci łącznie 170 osób, czyli tyle, ile w ubiegłym roku.



    Katalizatorem przemian w firmie było odwołanie w lipcu bieżącego roku prezesa Josela Czerniaka, którego miejsce zajął Bogdan Stanach, ekonomista z Katowic. Nowy prezes nie cieszy się zaufaniem związkowców, którzy zarzucają mu, iż robi wszystko, by tanio sprzedać zakład.
    - Trudno nam się rozmawia z prezesem Stanachem - przyznaje Stanisław Lichota, przewodniczący komisji zakładowej NSZZ "Solidarność". - Różnimy się przede wszystkim wizją dalszego rozwoju Frotexu. My chcemy utrzymać nasze miejsce pracy, stąd powołaliśmy grupę inicjatywną, która ma dojść do porozumienia z NFI w sprawie odkupienia 50 procent udziałów firmy. Tymczasem prezes jest zainteresowany jedynie spłatą długów bankowych, a nie problemami produkcyjnymi.

    Największe udziały we Frotexie (49,1 proc.) ma Drugi Narodowy Fundusz Inwestycyjny zarządzany przez PZU NFI Management. Drugim co do wielkości udziałowcem jest Bank Współpracy Europejskiej (21,2 proc.), później skarb państwa (10,7 proc.), pozostałe NFI (11,5 proc.) oraz spółka pracownicza (7,5 proc.). Do 2002 roku wszystkie zakłady wchodzące w skład NFI mają zostać sprywatyzowane i tego właśnie najbardziej obawia się załoga.
    - Obserwujemy bacznie, co się dzieje z pozostałymi przedsiębiorstwami w NFI. Większość z 500 firm już upadła lub znajduje się na skraju bankructwa. Nie chcemy być w tym gronie, a jedyną szansę istnienia Frotexu widzimy w przejęciu go przez spółkę pracowniczo - menedżerską - mówi Stanisław Lichota.

    Ponad pięciuset z tysiąca pracowników złożyło imienne deklaracje, iż są gotowi przeznaczyć swoją jednomiesięczną pensję na wykup akcji od NFI. To nie wystarczy, dlatego inicjatorzy przejęcia zakładu szukają gwaranta. Najprawdopodobniej będzie nim prudnicka firma, która weźmie kredyt bankowy i pożyczy pieniądze pod zastaw akcji z możliwością odkupienia ich później od pracowników. Załoga zdaje sobie sprawę, że nawet jeśli uda jej się przejąć firmę, nie da im to gwarancji zatrudnienia ani istnienia Frotexu.
    - Robimy to na własne ryzyko, nie mamy innego wyjścia - twierdzi przewodniczący Lichota. - Ludzie pracujący w naszym zakładzie utrzymują całe rodziny, czyli około czterech do pięciu tysięcy osób. Jeśli pójdą na bruk, będzie to tragedia dla całego powiatu. Najprościej doprowadzić firmę do upadłości, ale skoro istnieje szansa, by zakład funkcjonował, trzeba ją wykorzystać.

    Tajemnicą poliszynela jest, że grupę inicjatywną w jej poczynaniach wspiera były prezes Josel Czerniak. Związkowcy otwarcie przyznają, że jeśli dojdzie do przejęcia większości udziałów, z pewnością zajmie on miejsce w zarządzie spółki.
    - Bez niego nie da się ruszyć - twierdzą. Nieoficjalnie mówi się jednak, że Josel Czerniak chce odkupić akcje od załogi i samemu stać się większościowym udziałowcem w spółce.
    - Udziały i tak posiadam, kupiłem je, gdy byłem prezesem, ale nie dają mi prawa głosu - dementuje te pogłoski zainteresowany. - Dorabiać się też nie mam dla kogo.
    Josel Czerniak pracował we Frotexie od 1977 roku, przez ostatnie 12 lat był prezesem przedsiębiorstwa. Zaufanie, jakim obdarzają go pracownicy uważa, jako nagrodę za swoją wieloletnią pracę. Zastrzega przy tym, że inicjatywa wykupu akcji Frotexu nie jest działaniem wywrotowym skierowanym przeciwko obecnemu prezesowi.
    Tymczasem prezes Bogdan Stanach sceptycznie odnosi się do pomysłu swojej załogi.
    - Szanse powodzenia zależą od wsparcia instytucji finansowych, w co nie wierzę - stwierdził prezes. - Praktyka wskazuje, że prowadzenie firm pod quasi - zarządem pracowników prowadzi do zduszenia bytu gospodarczego.

    Prezes wątpi także, by taki inwestor cieszył się absolutnym zaufaniem instytucji finansowych, które pożyczyłyby pieniądze na wykup przedsiębiorstwa i jego dalszą działalność.
    - W gospodarce rynkowej liczy się interes spółki, a nie interes społeczny - stwierdził Bogdan Stanach. Zdementował także pogłoski, jakoby chciał storpedować działania grupy inicjatywnej, jest bowiem niemal pewne, że jeśli zamiary te się powiodą, przestanie sprawować swoją funkcję.
    - Na drodze służbowej nic nie mogę zrobić, a podejrzenia są wszędzie i jest ich tym więcej, im więcej ma się czasu na domysły - powiedział prezes.

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Warto zobaczyć

    Wideo