Chętni do czynienia dobra

Edyta Hanszke
Edyta Hanszke
Do strzeleckiego Ruchu Czystych Serc należy oficjalnie sześć osób. - To na razie początki - zapewniają młodzi ludzie.

Pomysł utworzenia takiej organizacji w Strzelcach zrodził się jesienią ub.r. podczas spotkania uczniów miejskich szkół z Markiem Kotańskim. Z jego wypowiedzi wynikało, że zadaniem ruchu ma być pomoc wszystkim potrzebującym. W różny sposób.

- Taki, jaki sobie sami wymyślą - mówił wówczas lider Monaru. Młodzież entuzjastycznie przyjęła pomysł. Na listę, przygotowywana na gorąco przez Kotańskiego, wpisało się kilkudziesięciu uczniów i kilku nauczycieli.
Samorząd strzelecki wsparł inicjatywę młodych. Z gminnego funduszu antyalkoholowego i dzięki wsparciu finansowemu Karola Cebuli wyremontowano pomieszczenie w budynku przy ulicy Zamkowej. W ubiegłym tygodniu nastąpiło uroczyste jego oddanie do użytku. - Sami malowaliśmy ściany i przystrajaliśmy pokój. Jesteśmy z siebie dumni - mówiła Aleksandra Kulawik z Publicznego Gimnazjum nr 2.
Początkowo burmistrz Krzysztof Fabianowski nieufnie odnosił się do pomysłu. - Nie znałem konkretów: co to ma być i jak funkcjonować. Ale znaleźli się ludzie, którzy chcą to robić i mają jasne wizje, co ja popieram - komentował burmistrz podczas otwarcia.

Opiekunem strzeleckiego Ruchu Czystych Serc została Patrycja Przeworska: - Uczniowie przyszli do mnie z taką propozycją. Zastanawiałam się przez jeden dzień, bo obawiałam się odpowiedzialności, ale nie mogłam odmówić.
Ola Kulawik bardzo chce pomagać innym ludziom i dlatego zdecydowała się przystąpić do ruchu. - Pomagamy w organizowaniu akcji profilaktycznych, organizujemy konkursy w świetlicach terapeutycznych. W czwartki zapraszamy do naszej siedziby wszystkich chętnych - opowiadała gimnazjalista.

Dzięki uczestnictwu w ruchu jej rówieśnik zmienił zdanie o osobach niepełnosprawnych. - Chodzimy do Środowiskowego Domu Samopomocy. Tam przekonałem się, że sprawni inaczej są tacy sami jak my, pomimo swoich ułomności. Cieszę się, że ich poznałem i mogę im pomagać - opowiadał Tomek Prus.
Zgromadzona w ruchu młodzież ma nadzieję, że organizacja będzie się rozrastała w szybkim tempie. - Oficjalnie jest nas sześcioro, ale na spotkania przychodzi chyba z piętnaście osób - mówiła Patrycja Przeworska.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie