Chłopaki trochę grają

Marcin Sabat
Marcin Sabat
Robert Szczerbaniuk (z prawej) imponował w Olsztynie grą w bloku.
Robert Szczerbaniuk (z prawej) imponował w Olsztynie grą w bloku.
Bez kontuzjowanych Kubicy i Prusa obrońca mistrzowskiego tytułu nie miał problemów z odniesieniem kolejnego zwycięstwa za trzy punkty. * PZU AZS UWM Olsztyn - Mostostal Azoty Kędzierzyn-Koźle 0:3 (-20, -19, -21)

* PZU AZS UWM Olsztyn - Mostostal Azoty Kędzierzyn-Koźle 0:3 (-20, -19, -21)
PZU: Dobrowolski, Kowalczyk, Kadziewicz, Śmigiel, Siezieniewski, Żywołożnyj - Kuciński (libero), Szczurowski, Grzyb, Kempisty. Trener Maciej Tyborowski.
Mostostal: Lipiński, Januszkiewicz, Szczerbaniuk, Musielak, Świderski, Papke, Serafin (libero). Trener Waldemar Wspaniały.
Sędziowali Dariusz Jasiński (Bydgoszcz) i Janusz Kołodziejczyk (Łódź). Widzów 2500.

Osłabiony Mostostal bez problemu rozprawił się w Olsztynie z miejscowym PZU AZS. Porażkę gospodarzy może obrazować gra najskuteczniejszego w miejscowym zespole jego kapitana Śmigiela, który zdobył zaledwie 10 punktów, przy czym zaliczył również 12 strat. W każdym niemal secie wyrównana gra toczyła się mniej więcej do 19 pkt. Potem jednak skuteczny blok Mostostalu i silna zagrywka decydowały o tym, że goście kończyli zwycięsko poszczególne partie.
- Nie ma co ukrywać, chłopaki trochę grają - powiedział po meczu Śmigiel. - Dzisiaj pokonali nas przede wszystkim obroną.

Niesieni dopingiem rekordowej liczby kibiców gospodarze rozpoczęli z dużym animuszem i po ataku Siezieniewskiego prowadzili 5:2. Jednak tak szybko jak uzyskali przewagę, tak ją stracili. Świetnie funkcjonujący blok przyjezdnych pozwolił doprowadzić do stanu 7:8 i chociaż na drugą przerwę techniczną akademicy schodzili prowadząc 16:15, to po "czapach" Szczerbaniuka i autowych zbiciach olsztynian było 16:20.

Następną odsłonę także lepiej rozpoczęli gospodarze. Po blokach na Świderskim i Papke prowadzili 2:0, a potem 10:9. Wówczas na zagrywkę wszedł Lipiński, posłał asa, a następnie udanymi atakami z drugiej linii popisał się Świderski (10:13). Ten sam zawodnik zagrywką zdobył trzy punkty i po 22 min zakończył seta. Ostatnia, jak się okazało później, partia mimo końcowego wyniku 21:25 wcale nie była najbardziej zacięta. Po raz pierwszy i ostatni prowadził w niej AZS 2:1 i po raz kolejny popularny "Świder" seryjnie zdobywał punkty serwisem, a w pojedynczych blokach prześcigali się Szczerbaniuk i Januszkiewicz. Gospodarze wyciągnęli wynik na 19:19, ale po chwili wszystko wróciło do normy, a po czasie wziętym przez trenera Waldemara Wspaniałego jego podopieczni zdobyli cztery punkty z rzędu.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3