Chwyć za stery i w górę

Fot. Sebastian Stemplewski
- Kiedyś żeglowałem, ale latanie bardziej mi się podoba. Realizuję młodzieńcze marzenia - mówi Henryk Chmara, 52-latek. Fot. Sebastian Stemplewski
Nagłe szarpnięcie. Szybowiec przez kilka sekund jedzie po trawiastym pasie startowym. Po chwili odrywa się od ziemi.

Unosi się dziobem niemalże pionowo w górę. Osiąga prędkość około 10 m/s. Ludzie wciskani są w fotele. Gdy jest już wystarczająco wysoko, linka wyciągarki, do której był przyczepiony, jest odpinana. Gwałtownie spada w dół, aby już po chwili swobodnie unosić się w powietrzu. Z perspektywy 400 metrów nad ziemią domy wyglądają jak pudełka od zapałek, a ludzie to niepozorne mrówki.
Dla wielu latanie na szybowcach to pasjonujące hobby. Każdą wolną chwilę spędzają wśród chmur. Dla tych, którzy chcieliby spróbować swoich sił w przestworzach, Aeroklub Opolski organizuje szkolenia. W tym roku 7 osób zdecydowało się na przeżycie podniebnej przygody. Najstarszym uczestnikiem kursu jest Henryk Chmara z Opola.

- To chyba nic chlubnego być najstarszym - mówi z uśmiechem. - Dopiero w dojrzałym wieku znalazłem czas na realizację młodzieńczych marzeń. Wcześniej żeglowałem, ale latanie sprawia mi większą przyjemność.
Pozostali uczestnicy szkolenia to ludzie młodzi. Wśród osób obeznanych z podniebnymi sportami często mówi się, że szybowce są dobre dla emerytów. Spadochrony to zajęcie dla młodych, odważnych i żądnych niesamowitych przeżyć ludzi.
- Zupełnie się z tym nie zgadzam - odpowiada Bartosz z Głuchołaz, uczestnik szkolenia. - Ze spadochronem wyskakuje się z samolotu i już. Szybownik musi wiedzieć, co i kiedy ma wykonać.

Zanim nowicjusz siądzie za sterami takiego szybowca, musi poznać teorię.
(fot. Fot. Sebastian Stemplewski)

GDZIE I ZA ILE POLECIMY
Szkolenia organizuje Aeroklub Opolski. Kursy odbywają się na lotnisku w Polskiej Nowej Wsi. Warunkiem uczestnictwa jest ukończenie 16 lat i pozytywny wynik specjalnych badań lekarskich, które wykonać można we Wrocławiu. Szczegółowe informacje można uzyskać pod numerem telefonu 464 60 30.
Szkolenie obejmujące część teoretyczną i praktyczną kosztuje:
1500 zł dla uczniów szkół średnich
2000 zł dla pozostałych
Uwaga! Trwają zapisy na szkolenia dla skoczków spadochronowych, które rozpoczną się w tym miesiącu. Chętni mogą kontaktować się z aeroklubem. Wymogi formalne takie same jak dla szybowników. Koszt szkolenia wynosi 1200 zł dla uczniów szkół średnich oraz 1500 zł dla pozostałych.

Szkolenie młodych adeptów szybownictwa zaczyna się na ziemi. Poznają zasady meteorologii i budowy szybowca. Wielu ten etap nauki traktuje jako niepotrzebną konieczność. Dopiero w górze, za sterem szybowca okazuje się, że wiedza zdobyta na ziemi jest niezbędna. Pierwszy lot w szybowcu, jeszcze w towarzystwie instruktora, jest nagrodą dla wytrwałych, którzy przeszli szkolenie teoretyczne. Ćwiczy się start za wyciągarką, lot po okręgu i lądowanie.
- To, ile czasu kursant potrzebuje na opanowanie szybowca tak, aby móc latać samodzielnie, zależy od indywidualnych predyspozycji. Niektórym wystarczy kilka lotów, innym opanowanie podstaw zajmuje więcej czasu - mówi Adam Wojciech, szef szkolenia.
Za najtrudniejsze młodzi szybownicy uważają lądowanie, bo wymaga precyzji i wyczucia. W czasie startu pilot widzi tylko lazurowe niebo i wie, że za chwilę uniesie się swobodnie nad ziemią po odczepieniu liny wyciągarki. Lądując, jest zdany tylko na siebie i swoje umiejętności, a szybkie zbliżanie się do trawiastego pasa startowego i gwałtowne osiadanie na nim może wywołać dreszczyk emocji. Kursanci muszą nauczyć się jeszcze jednej ważnej umiejętności - radzenia sobie w sytuacjach ekstremalnych, na przykład kiedy szybowiec wpada w turbulencje. W dalszym etapie szkolenia przychodzi czas na powietrzne ewolucje. Pętla, spirala, i świat zaczyna wirować. Miniaturowe domki, które były w dole, nagle pozornie znajdują się nad głową.

Wśród miłośników podniebnych spacerów kobiety ciągle są w mniejszości. W tym roku, podobnie jak w ubiegłym, w kursie szybowcowym uczestniczy tylko jedna dziewczyna.
- Mój chłopak lata i namówił mnie, abym również spróbowała - wyjaśnia Stefania z Baborowa. - Jednak kobieta-szybownik musi być lepsza od swoich kolegów, aby zdobyć uznanie instruktora.
Taryfy ulgowej nie ma.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie