Ciastko albo obiad

fot. Sebastian Stemplewski
Na razie "Melba" podaje posiłki. - Ale to nie oznacza, że jesteśmy restauracją - mówi szef lokalu.
Na razie "Melba" podaje posiłki. - Ale to nie oznacza, że jesteśmy restauracją - mówi szef lokalu. Fot. Sebastian Stemplewski
Kawiarnia "Melba" w Opolu serwuje zestawy obiadowy, mimo iż lokal nie ma zgody na działalność restauracyjną. - Gotujemy, ale nie jesteśmy restauracją - zapewnia szef "Melby".

W 1996 roku, kiedy miasto wydawał nowemu właścicielowi "Melby" decyzję o zagospodarowaniu obiektu, zezwolono jedynie na prowadzenie cukierni i baru kawowego. Mimo to, przed ponad dwoma laty na szyldzie "Melby" pojawiła się informacja, że jest ona także restauracją. Interweniowało wówczas miasto oraz administrator kamienicy, który oddał sprawę do sądu. Ten wydał wyrok stwierdzający, że "Melba" przystosowana jest jedynie do prowadzenia baru kawowego i cukierni. Szyld restauracyjny ściągnięto.

- Niedawno widziałam, że w "Melbie" serwowane są dania obiadowe. Jest to niezgodne z prawem - uważa zastrzegająca sobie anonimowość, mieszkanka kamienicy w Rynku, gdzie mieści się kawiarnia. - Dzierżawca "Melby" nie może zmieniać przeznaczenia lokalu bez zgody miasta, sanepidu i przede wszystkim mieszkańców kamienicy. Jeżeli dzisiaj bezprawnie otworzył tam restaurację, to w przyszłości może zamienić ją w jeszcze coś innego - mówi.

- Od samego początku mamy podpisane aneksy, które pozwalają nam na podawania posiłków, lecz restauracją nie jesteśmy - odpowiada Grzegorz Szymela, szef "Melby". - Na prowadzenie restauracji potrzebowalibyśmy specjalnych pomieszczeń do przechowywania produktów i odpadów, odpowiednich urządzeń i całej skomplikowanej technologii. Przygotowujemy posiłki z gotowych produktów. Nie jest to w żaden sposób działalność restauracyjna - zapewnia Grzegorz Szymela.
Według niego cała sprawa została nagłośniona przez jedną niezadowoloną z funkcjonowania "Melby", mieszkankę kamienicy.
Według wiceprezydenta Opola Piotra Kumca trudno od razu ocenić, czy serwowanie posiłków jest przekroczeniem uprawnień przez dzierżawcę lokalu.
- Pamiętam, że przed dwoma laty rzeczywiście był problem z "Melbą", która serwowała posiłki. Wówczas właściciel lokalu został zobowiązany do zaprzestania działalności restauracyjnej. Ściągnął także szyld i, jak mi się wydawało, problem zniknął - mówi wicperezydent. - Nie mogę jednak stwierdzić, czy podawanie tam posiłków to działalność restauracyjna. Być może są to dania gotowe i odgrzewane na szybko. Wówczas jest to już coś innego - dodaje.

Według wiceprezydenta sprawę ocenić może jedynie inspekcja handlowa.
- Jeżeli mieszkańcy mają wątpliwości, mogą poprosić o skontrolowanie lokalu. W przypadku gdy inspektorzy potwierdzą podejrzenia, miasto podejmie kroki przede wszystkim zakazujące właścicielowi prowadzenia takiej działalności - kończy Kumiec.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie