Cinquecento zderzyło się z pociągiem w Tułowicach

fot. Krzysztof Świderski
Jadące cinquecentem małżeństwo może mówić o wielkim szczęściu.
Jadące cinquecentem małżeństwo może mówić o wielkim szczęściu. fot. Krzysztof Świderski
O dużym szczęściu może mówić starsze małżeństwo, które jechało dziś z Wierzbia (pow. nyski) do Niemodlina. Na przejeździe kolejowym w Tułowicach ich cinquecento zderzyło się z pociągiem.

Pasażerowie auta wyszli z wypadku bez szwanku, a ich fiat jedynie z rozbitym bokiem.

- Dojeżdżając do przejazdu spojrzałem w lewo - opowiada kierowca. - Z prawej widziałem mniej, widok zasłaniała żona, którą akurat wiozłem na kontrolę do lekarza w Niemodlinie. Jak dostrzegłem pociąg, było już za późno. Taki pech. To mój pierwszy wypadek, a jeżdżę przecież od 1955 roku!

Ciągnąca pociąg lokomotywa spalinowa zahaczyła o przód auta i obróciła je bokiem. Pociąg zatrzymał się prawie natychmiast po uderzeniu. Gdyby auto wjechało głębiej na przejazd, a pociąg jechał szybciej, wypadek mógł skończyć się tragicznie.
Przejazd drogą 405 Niemodlin - Korfantów zamknięty był około półtorej godziny.

Mimo, że miejsce, w którym doszło do wypadku nie jest wyposażone w rogatki czy sygnalizację ostrzegawczą, wypadki zdarzają się tam rzadko.

Ostatni miał miejsce ponad cztery lata temu. Pod pociąg wjechał emerytowany strażak. Jemu również nic się nie stało.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kolejarze z Niemodlina
Prawda jest taka, że PKP zwolniło najpierw wszystkich drużników a potem zaczęło likwidować sygnalizację świetlną oraz rogatki. Co będzie dalej likwidowane ??? Efekt jest taki, że nie zawsze człowiek jest w stanie zauważyć nadjeżdżający pociąg i dlatego po tzw.REFORMACJI kolei przybywa wypadków na przejazdach kolejowych. Jest to nowy pociąg pospieszny i nie wszyscy o nim wiedzą i o której godzinie jedzie. Niech PKP nie tylko dodaje nowe pociągi ale również zadba o całą infrastrukturę kolejową, która jest w fatalnym stanie a nawet gorzej.
t
tulo
Brawura młodocianego kierującego oraz niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze były przyczyną tego zdarzenia.
OPS!!!!! nie ten szablon wpisałem do raportu z miejsca zdarzenia.
m
mamuska
Czasami przejeżdzam przez ten przjazd - i powiem szczerze, że pomimo znaku ostrzegawczego, kilka razy zachamowałam w ostatnim momencie, uważam ze dla kogoś kto nie zna tego miejsca, przejazd jest dość słabo widoczny, albo może jakieś inne bioprądy powodują, że wiele osób w ostatnim momencie zatrzymuje sie przed nim - niby znak stoi, ale jakoś jakby go nie było. Powinno się postawić tam rogatki.
d
dar13
W dniu 29.01.2009 o 20:19, obiektywnie napisał:

I przez 2 starych dziadków w przerobionym maluchu musiałem jechać objazdem...


Moze kiedys tez bedziesz dziadkiem i moze tobie tez przytrafi sie jakas kolizja i ktos moze powie wtedy ze przez jakiegos dziadka musial jechac objazdem.Oby tak bylo
b
bom
znowu.. :/ mogli by tam w końcu zamontować szlabany!
o
obiektywnie
I przez 2 starych dziadków w przerobionym maluchu musiałem jechać objazdem...
~kibic~
"Prawdopodobnie dlatego, że przez Tułowice przejeżdża tylko klika pociągów dziennie. Ostatni miał miejsce ponad cztery lata temu" - codziennie parę pociągów, ostatni 4 lata temu hehe. To prawie tak jak w przyszłym roku za dwa lata ;p
Dodaj ogłoszenie