Co straszyło w starym szpitalu w Oleśnie [wideo, zdjęcia]

Mirosław Dragon
Mirosław Dragon

Wideo

Zobacz galerię (13 zdjęć)
Druga część historii z dreszczykiem. Dzisiaj piszemy o starym szpitalu, który w internecie słynie jako nawiedzone miejsce, mimo iż po przebudowie z budynku właściwie nic już nie zostało.

Na portalach i blogach internetowych tropicieli historycznych tajemnic XIX-wieczny szpital na Wielkim Przedmieściu w Oleśnie jest jednym z ulubionych miejsc. Nic dziwnego, bo stary szpital św. Anny to ogromny budynek, obracający się w ruinę, do którego mógł wejść każdy, kto chciał. Mógł wejść i oglądać szpitalne wnętrza, w których walały się szpitalne łóżka i inne sprzęty.

Dlaczego w szpitalu pozostawiono sprzęt
Osoby, które wybrały się na zwiedzanie opuszczonego gmachu, wyliczyły, co jest w środku: łóżka, wózki, telefony, karty pielęgniarskie, probówki, zabarykadowane korytarze, kuchnia z dziwnymi naczyniami, schowki ze starymi meblami i ramami, łaźnie zamykane grubymi, stalowymi drzwiami, prosektorium.

- W naszych polskich realiach zdarza się, iż ludzie wycinali słupy telegraficzne, aby móc sprzedać trochę złomu, jednak w Oleśnie nikt nie pofatygował się, by sprzedać sprzęt pozostawiony w szpitalu – zauważa Szada, który jest autorem artykułu „Tajemnica szpitala w Oleśnie”. - Nikt nic nie rusza, miejscowi boją się tam zaglądać a to dlatego, że mury szpitala są ponoć nawiedzone.

Z tego autorzy artykułów na takich portalach internetowych, jak Nawiedzone Miejsca, Opuszczone, Paranormalne czy Sadistic wyciągali wniosek, że szpital w Oleśnie ma tajemnicę. Tajemnicę, którą zna najwyżej kilka osób, które jednak nie powiedziały jednoznacznie , co spowodowało opuszczenie w pośpiechu i wręcz w popłochu wielkiego gmachu, porzucając na miejscu sprzęt szpitalny.

Tajemnicę tę odkryli tropiciele historycznych sensacji: stary szpital w Oleśnie jest nawiedzony.
Dlaczego jest nawiedzony? Jest kilka wersji:
1. Szpital został zbudowany na cmentarzu.
2. Jest to opuszczony szpital psychiatryczny.
3. Po wybudowanie w Oleśnie nowego szpital w 1981 roku przez kilkanaście lat stara lecznica była umieralnią dla najciężej chorych.
W opuszczonym szpitalu słyszeli kroki i stukanie
Autorzy sensacyjnych artykułów o oleskim szpitalu mają dowód na to, że w XIX-wiecznej lecznicy straszy. Jaki to dowód? Opowieści bezdomnych, którzy zamieszkali w opuszczonym gmachu na Wielkim Przedmieściu.

Jeden z bezdomnych pokazał im księgę pielęgniarską z 1958 roku. W zapiskach sióstr były wzmianki o dziwnych zachowaniach pacjentów oraz o dziwnych zdarzeniach. Słychać było odgłosy kroków i przestawianie drobnych przedmiotów.

Bezdomni sami również mieli być świadkami paranormalnych zjawisk. Jeden z nich opowiedział, że przed laty w tym szpitalu zmarł jego 16-letni brat. Bezdomny urządził sobie legowisko w sali, w której leżał brat. W nocy ktoś zaczął zsuwać mu kołdrę. Nikogo nie widział, więc podciągnął przykrycie i spał dalej. Ale kołdra znowu zaczęła się zsuwać. Zapalił świeczkę, ale w pokoju nikogo nie było. Kiedy znowu się położył, poczuł silny ucisk, jakby ktoś usiadł na nim. W końcu zerwał się i uciekł. Od tamtej pory nie zbliżał się do tego pokoju. Inni bezdomni słyszeli odgłosy kroków w szpitalu, pukanie do drzwi.

Psychiatrykiem oleski szpital był tylko w filmie
Oleski szpital zyskał sławę w Polsce, a nawet za granicą. W zrujnowanych szpitalnych wnętrzach teledysk do swojej piosenki nagrał raper Kal.

Do Olesna przyjechała także ekipa filmowa z Berlina, która kręciła film o artyście, który mieszkał i malował w Irrenhaus, czyli w zakładzie psychiatrycznym. Stąd zapewne wzięły się powtarzane przez tropicieli historycznych sensacji plotki, że jest to opuszczony, nawiedzony szpital psychiatryczny.

W rzeczywistości był to szpital ogólny, zbudowany w 1859 roku. Chociaż w 1981 roku otwarto nowy Zakład Opieki Zdrowotnej przy ul. Klonowej, to stary szpital nadal działał, aż do 1996 roku. Nie był już jednak remontowany, więc kiedy stan techniczny budynku mocno się pogorszył, został on zamknięty.

- W nowym szpitalu było wystarczająco dużo łóżek dla pacjentów, dlatego do nowego szpitala zabrano sprzęt, który się nadawał do użytku. Reszta została na miejscu – tłumaczył Jan Kus, starosta oleski w latach 1999-2014.

Dzisiaj nikt już nie zwiedzi starego szpitala św. Anny, ponieważ budynek został niemal w całości rozebrany dwa lata temu. Po przebudowie w miejscu dawnej lecznicy dzisiaj mieści się supermarket sieci Lidl. Żadne duchy już tam teraz nie straszą.

Liczba
351 tysięcy zł - za taką kwotę powiat oleski sprzedał w 2007 roku budynek starego szpitala w Oleśnie biznesmenom z Katowic i Sosnowca. Cena była niska, ponieważ nabywcy zobowiązali się do zachowania historycznej, monumentalnej bryły budynku. Później jednak zmienili zdanie, rozebrali wszystko prócz kawałka frontowej ściany i zbudowali supermarket.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
ktos

jedyne co mogło tam straszyć, to bezdomni którzy tam mieszkali :P

o
ool

Tam nic nie straszyło! To nie był psychiatryk (jak to wielu wypisuje takie głupoty w sieci) to był zwyczajny szpital! Nigdy nie był nawiedzony i nic tam nie straszyło a także nigdy nikt tam nie uciekał w popłochu jak to wypisują głupoty internauci (zapewne schorowani psychicznie wymagający pilnej opieki lekarza psychiatry). Zawsze jak widzę te głupoty wypisywane na temat tego szpitala to aż mnie zastanawia w jakim wieku żyjemy, że ludzie wierzą w życie pozagrobowe?!

Dodaj ogłoszenie