Czekają na eksmisję

Bogdan Łatka, Monk
Dwa lata temu państwo Ziołowie zamienili swoje mieszkanie na większe. Dziś muszą wrócić do starego lokalu, ponieważ sąd unieważnił podpisane umowy.

Kiedy przed dwoma laty Janina i Stanisław Ziołowie z Kluczborka otrzymali przydział na trzydziestometrowe mieszkanie komunalne przy ulicy Pułaskiego, niemal w tym samym czasie pojawiła się propozycja zamiany tego lokalu na większy.
- Dowiedzieliśmy się od pracownicy Miejskiego Zakładu Obiektów Komunalnych, że jest pewien pan, który bardzo chce się zamienić. My akurat szukaliśmy większego mieszkania, dlatego szybko zdecydowaliśmy, że skorzystamy z tej propozycji. Doszło do porozumienia i podpisaliśmy odpowiednie umowy: między sobą i z MZOK-iem. Wkrótce przeprowadziliśmy się - opowiada Janina Zioło.
Jako że nowe mieszkanie wymagało remontu, państwo Ziołowie włożyli sporo pieniędzy, aby doprowadzić je, jak mówią - "do stanu używalności". Wcześniej jednak wyremontowali mieszkanie, które im pierwotnie przydzielono, ponieważ tak umówili się z jego najemcą.

Tymczasem w lipcu 2000 roku do Sądu Rejonowego w Kluczborku wpłynął pozew. Pełnomocnik mężczyzny, który zgodził się na zamianę, wnosił o unieważnienie wszystkich zawartych umów, ponieważ jego klient jest upośledzony umysłowo.
Sąd w maju 2001 roku wydał wyrok unieważniający zawarte umowy, uznając, że osoba podpisująca je nie zdawała sobie sprawy, że zamiana jest dla niej krzywdząca.
Państwo Zioło otrzymali wkrótce pismo od adwokata, że w związku z wyrokiem sądu muszą opuścić zajmowane mieszkanie do 20 października.
- MZOK doskonale wiedział, jakiego człowieka nam poleca - twierdzą państwo Ziołowie.
Ale zamieniając się, nie wiedzieli, z kim mają do czynienia. Dopiero gdy sprawa trafiła do sądu, od sąsiadów dowiedzieli się, z kim dokonali zamiany. Ci opowiadali, że poprzedni lokator sprawiał im z racji swojego upośledzenia sporo kłopotów, składali więc wielokrotnie skargi do komunalki, prosząc o jego wysiedlenie.

NIE JESTEŚMY TEMU WINNI
Dyrektor MZOK Zygmunt Janicki: - Ja nie mogę ręczyć za pracowników MZOK, którzy mieliby jakoby sugerować zamianę. Wówczas pracowałem dopiero trzeci miesiąc w tej firmie. A więc nie mogłem wiedzieć nic o panu, który zamienił się z państwem Ziołami. Wiem natomiast, że jest w posiadaniu MZOK-u dokument potwierdzający jego staranie o zamianę na mniejsze mieszkanie, ze względu na sytuację materialną i powstające zadłużenie. Uważam, że Ziołowie ponieśli koszty z tytułu remontu, a decyzja sądu na pewno jest dla nich krzywdząca, ale nie mogę przydzielić im mieszkania o takim samym standardzie, głównie dlatego, że takich mieszkań MZOK nie posiada. A do winy się nie poczuwamy, bowiem tak jak pracodawca nie ma prawa pytać kandydatkę do pracy, czy jest w ciąży, tak nam nie wolno pytać, czy ktoś jest chory czy ubezwłasnowolniony.

- Przerobiliśmy ruderę na mieszkanie i co teraz mamy zrobić? Kto nam odda za to pieniądze? - Stanisław Zioło ma pretensje do MZOK-u.
Ale MZOK nie czuje się w żadnym stopniu odpowiedzialny za te problemy. Pracownicy twierdzą, że chcieli tylko pomóc.
- Jeśli ludzie się ze sobą dogadają i chcą zamienić mieszkania, to zawsze wyrażamy na to zgodę. Sprawdzamy tylko, jakie jest zadłużenie, ile osób jest zameldowanych. Dokładnie tak było przypadku tej zamiany - mówi Zygmunt Janicki, dyrektor MZOK.
Adwokat reprezentujący z urzędu mężczyznę, któremu zwrócono wyrokiem sądu mieszkanie, uważa, że jego klient został wykorzystany.
- Można się domyślać, że zarówno MZOK, jak i ci państwo wiedzieli doskonale, z kim podpisują umowę - twierdzi.
- Gdybym wiedziała, co to za człowiek, to nawet bym z nim nie rozmawiała - mówi Janina Zioło.
Zgodnie z wyrokiem sądu najemcy powinni wrócić do swoich poprzednich mieszkań. Pozostaje jednak sprawa zwrotu kosztów, które ponieśli państwo Zioło, na remonty.
- Na pewno nie pokryje ich człowiek upośledzony, który otrzymuje miesięcznie 600 złotych renty.

- MZOK wiedział, kogo nam podsuwa, to oni wpuścili nas w taką sytuację. Teraz powinni nam dać mieszkanie o takim standardzie jak to, które wyremontowaliśmy - mówi Stanisław Zioło.
Lokatorzy do tej pory pozostają w swoich mieszkaniach, a adwokat zapowiada, że już przygotował wniosek do sądu o eksmisję państwa Ziołów.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3