Członkowie mniejszości niemieckiej pielgrzymowali do Barda

Krzysztof Ogiolda
Krzysztof Ogiolda
Pielgrzymka mniejszości do Barda Śląskiego VDG
Członkowie mniejszości niemieckiej ze Śląska Opolskiego, ale także z Dolnego Śląska i innych regionów Polski pielgrzymowali – zgodnie z doroczną tradycją do sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary w Bardzie Ślaskim.

Niemcy w Polsce dziękowali m.in. za 30-lecie polsko-niemieckiego traktatu „O dobrym sąsiedztwie” oraz trzy dekady istnienia Związku Niemieckich Stowarzyszeń (VdG).

Uczestnicy pielgrzymki wzięli udział w mszy św. Homilię wygłosił ks. prof. Piotr Tarlinski, duszpasterz mniejszości narodowych diecezji opolskiej.

- Potrzeba - mówił - abyśmy (...) nie ustali w staraniach o wolność i sprawiedliwość i dalej, naszym dobrym przykładem, naszym szlachetnym zaangażowaniem, naszą braterską, siostrzaną postawą, żebyśmy dalej w tym wytrwali. (...) Dlatego, że pielęgnowana kultura, nawet gdy pobrzmiewa w innym języku i ma nieco inne korzenie, przestrzeń i tradycję, to zawsze dobro. W każdym narodzie kultura jest wydarzeniem dobrym. Są odejścia od kultury i wtedy rodzi się zło. I dlatego kultura niemiecka - ta, którą żyjemy na co dzień i którą mozolnie usiłujemy nadal pielęgnować i przekazywać, jest wydarzeniem dobrym, przyjaznym, budującym zgodę powszechną i jedność. (...) My nie pracujemy tylko dla siebie, ale służymy i pracujemy dla wszystkich.

W czasie pielgrzymki zabrał też głos lider Związku Niemieckich Stowarzyszeń Bernard Gaida.

- Wróciła do nas wolność zrzeszania się i wolność posługiwania się językiem przodków i kultywowania własnej tradycji. Posiadania świadomości własnej, nienarzuconej historii. Za tę długą drogę dziękujemy. Ale mamy świadomość, że ciągle jeszcze nie zrealizowały się słowa Jana Pawła II, który w 1983 roku na Górze św. Anny mówił, że ta ziemia wciąż potrzebuje wielorakiego pojednania. Wystarczy powiedzieć, niestety, że w tym tygodniu minister oświaty zaatakował mniejszość niemiecką, kwestionując nasze prawo – zapisane ustawowo – do języka i do własnej pamięci historycznej. Zamierza, zmianą w ustawie, zabronić łączenia nauki języka niemieckiego z nauką niemieckiej historii Śląska. Tak już było w PRL-u. Wtedy zabraniano i tego, i tego. Dlatego treścią naszych modlitw musi być odnowa tej ziemi, odrzucenie gloryfikacji tego, co dzieli. Modlimy się o szacunek dla narodowej, kulturowej, językowej i historycznej różnorodności, która nie jest wrogością. Módlmy się także o to, byśmy z wolności chcieli korzystać i odbudowywać swoją śląską i niemiecką tożsamość. Byśmy chcieli żyć jako Niemcy. W tym duchu wychowywać dzieci i zadbać dla nich o język niemiecki. Mówić i modlić się po niemiecku wzorem naszych przodków. I być z tego dumnym.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Andrzej
język przodków !!!!???
Dodaj ogłoszenie